Krzysztof Gawkowski zmienił zdanie. Dlaczego potrzebujemy zakazu social mediów dla młodzieży?
Krzysztof Gawkowski zmienia zdanie w sprawie zakazu social mediów dla dzieci. Ministerstwo Edukacji wraz z klubem Koalicji Obywatelskiej przygotowuje projekt ustawy wzorowany na rozwiązaniach australijskich. I bardzo dobrze.
Wicepremier zmienił zdanie
Gościem środowej rozmowy porannej Kanału Zero był wicepremier Krzysztof Gawkowski. W pierwszych minutach rozmowy Jacek Prusinowski zapytał o wizytę wicepremiera w Australii w kontekście wprowadzonych tam restrykcji dotyczących minimalnego wieku wymaganego do korzystania z mediów społecznościowych.
– Australia jest rzeczywiście pierwszym państwem na świecie, które wprowadziło ograniczenia w korzystaniu z social mediów do 16. roku życia wśród dzieciaków. […] Cała ta wizyta […] dała mi takie poczucie, że my musimy w tę stronę maszerować. Nie wierzę w to, że dzisiaj sama platforma przygotuje takie ramy, które będą wprost zabezpieczały dziecko – mówił minister cyfryzacji.
Na pytanie redaktora Prusinowskiego, czy w takim razie zmienił zdanie, gdyż jeszcze do niedawna twierdził, że wystarczy wymusić na platformach przestrzeganie obowiązującego prawa, wicepremier Gawkowski odpowiedział następująco:
– Tak, ponieważ widziałem, jak ta rozmowa z platformami społecznościowymi wyglądała. […] Jeśli państwo nie wkroczy mocniej, to platformy w ogóle nie reagują. Stały się niejako państwami w państwie i albo mocno chwycimy je za gardło, albo one jakoś się od tych obowiązków migają.
Ustawa już jedzie
Według doniesień „Dziennika Gazety Prawnej” klub poselski Koalicji Obywatelskiej przygotowuje projekt ustawy wzorowanej na australijskich rozwiązaniach, która ma zakazać dostępu do mediów społecznościowych dzieciom poniżej 16. roku życia. Nad projektem trwają już prace legislacyjne. Na platformie X napisał o tym również Roman Giertych.
Na posiedzeniu klubu KO zaproponowałem wprowadzenie (na wzór Australii) aby platformy mediów społecznościowych miały zakaz udostępniania swoich usług usług dzieciom do 15 roku życia. Po rozmowie z panią poseł Moniką Rosą – przewodniczącą Komisji ds. Dzieci i Młodzieży udałem się…
— Roman Giertych (@GiertychRoman) January 13, 2026
Także sama minister edukacji Barbara Nowacka poinformowała, że rząd zamierza wprowadzać takie regulacje. Granica miałaby zostać ustalona na poziomie 15 lat, ponieważ – jak twierdzi szefowa resortu – jest to dobry kompromis między ochroną najmłodszych a realiami funkcjonowania współczesnego świata cyfrowego.
Australia wzorem dla świata
Niedawno na tych łamach Bogusław Wieczorek, radca prawny specjalizujący się w prawie własności intelektualnej oraz prawie nieruchomości, analizował, jak w praktyce wyglądają regulacje w Australii.
„Właściciele mediów społecznościowych mają obowiązek »podjęcia uzasadnionych kroków w celu uniemożliwienia dzieciom poniżej 16. roku życia posiadania konta«. Co prawda komisarz ds. bezpieczeństwa elektronicznego opracował niewiążące wytyczne precyzujące, jakie środki są »uzasadnione«, lecz odpowiedzialność za skuteczne wdrożenie zakazu leży po stronie serwisów” – pisał Wieczorek.
Zwrócił również uwagę, że nie tylko osoby poniżej 16. roku życia podlegają obowiązkowi weryfikacji wieku. To swoiste zabezpieczenie przed potencjalnymi błędami, które mogą wystąpić przy tworzeniu tzw. „fake kont”.
„Co istotne, weryfikować wiek muszą wszyscy posiadacze kont w serwisach społecznościowych, a nie tylko osoby poniżej 16. roku życia. Jednocześnie kary rzędu 50 mln dolarów australijskich grożą tylko usługodawcom. Żadne sankcje nie są przewidziane dla dzieci, rodziców lub jakichkolwiek innych osób, które zapewniają dostęp do social mediów dzieciom” – dodawał.
Smartwica – choroba naszych czasów
Jako Klub Jagielloński od dawna postulujemy zmianę polityki wobec uzależnienia dzieci od smartfonów. Pod koniec 2024 roku Centrum Analiz KJ opracowało i opublikowało raport „Zatrzymać smartwicę. Badania, regulacje, rekomendacje dot. smartfonów w szkołach”.
Jak piszą autorzy raportu, Piotr Trudnowski i prof. dr hab. Bartłomiej Biga, konieczne jest wprowadzenie regulacji, które pomogą powstrzymać to generacyjne zagrożenie.
„Najoczywistszym, postulowanym przez część środowisk pozarządowych i rodzicielskich kierunkiem interwencji jest wprowadzenie centralnego zakazu użytkowania smartfonów i innych urządzeń pokrewnych (tablety, smartwatche) w szkołach. Zakaz nie powinien obowiązywać tylko w czasie zajęć, ale obejmować również przerwy i czas wolny na terenie szkoły (…)” – czytamy w raporcie.
W tym samym opracowaniu Trudnowski i Biga postulowali również rozpoczęcie poważnej debaty na temat zakazu mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 16. roku życia.
„W Polsce należy także rozpocząć debatę na temat ewentualnego wprowadzenia zakazu korzystania przez osoby do 16. roku życia z mediów społecznościowych i części uzależniających aplikacji. Rozwiązanie takie mogłoby mieć charakter alternatywy względem zakazu użytkowania smartfonów w szkołach” – pisali autorzy.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.

