Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Komentujemy najnowsze doniesienia o inicjatywie odwołania prezydenta Krakowa  26 lutego 2026

Aleksander Miszalski idzie na ustępstwa. Jak zmienić lokalną demokrację?

Komentujemy najnowsze doniesienia o inicjatywie odwołania prezydenta Krakowa  26 lutego 2026
przeczytanie zajmie 4 min
Aleksander Miszalski idzie na ustępstwa. Jak zmienić lokalną demokrację? Aleksander Miszalski, screen [z:] https://www.youtube.com/watch?v=uJUYRgsY044

Inicjatywa referendalna w Krakowie, pod którą podpisało się już ponad 73 tys. mieszkańców, nie tylko stawia pod znakiem zapytania pozycję prezydenta Aleksandra Miszalskiego, ale też pokazuje braki w procedurach lokalnej demokracji. Wskazujemy na konieczność cyfryzacji podpisów, uproszczenia referendów i ograniczenia samorządowej propagandy.

Trwa zbiórka podpisów w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa. Na dzień 25 lutego pod inicjatywą podpisało się już 73 tys. mieszkańców. Jak czytamy na łamach Interii:

„W najbliższy piątek, 27 lutego, minie dokładnie miesiąc od rozpoczęcia akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w Krakowie. Choć przepisy wymagają zgromadzenia około 58 tys. głosów w ciągu 60 dni, organizatorzy już teraz mogą mówić o sukcesie.

Pod wnioskiem podpisało się ponad 73 tys. osób. Mimo że tempo zbiórki nieznacznie spadło, zainteresowanie mieszkańców pozostaje wysokie, a kolejne podpisy wciąż spływają do organizatorów. Ich cel to 100 tys. podpisów”.

Aleksander Miszalski nie pozostaje jednak głuchy. Jak pisze na Facebooku:

„Prezydent miasta, w którym pojawia się idea referendum ma tylko dwa wyjścia. Albo odbiera to jako sygnał, że popełnił błędy – i to zarówno wprowadzając zbyt daleko idące rozwiązania oraz zaniedbując komunikację dotyczącą swoich decyzji – albo zamyka się w »oblężonej twierdzy« i dochodzi do wniosku, że mylą się wszyscy inni tylko nie on”.

Włodarz miasta deklaruje, że zostały popełnione pewne błędy, natomiast teraz przyszedł czas na wyciągnięcie wniosków. Zapowiedział on zmiany dotyczące Strefy Czystego Transportu i Obszaru Płatnego Parkowania.

18 lutego ze  stanowiska dyrektora Zarządu Transportu Publicznego odwołał Łukasza Franka, który miał stać się – jak czytamy na łamach „Gazety Krakowskiej” – główną ofiarą personalną po tym gdy prezydent Miszalski zaczął wycofywać się z decyzji, które „rozpaliły” Kraków.

W zarządzeniu zaproponował także zmiane ceny biletu dla mieszkańców – zamiast proponowanych 109 zł – 99. Komunikacja polityczna Miszalskiego sygnowana jest natomiast jako #WielkaKorekta.

Przypomnijmy jednak, że bynajmniej nie od początku tak było. Jeszcze niedawno bowiem prezydent Miszalski określił inicjatywę mianem „referendum nienawiści” i pytał, „skąd ci biedni obywatele mają na to pieniądze”.

27 stycznia pisał on w mediach społecznościowych:

„W trakcie dzisiejszej konferencji prasowej odniosłem się również do referendum (…) okrzykniętym przez Mieszkańców »politycznym #referendumNienawiści«. Chcę Wam powiedzieć jasno – Krakowa i Krakowian nie da się kupić. Niestety politycy (…) stojący za zbiórką podpisów mają o mieszkańcach naszego miasta inne zdanie”.

Co z tego wszystkiego wyniknie, oczywiście na dziś trudno wyrokować. Jak mówi profesor Marek Bankowicz, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego w rozmowie na łamach „Gazety Krakowskiej”:

Wszystko co teraz się dzieje jest jednak na niekorzyść prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Jeżeli wyjdzie z tego obronną ręką, to będzie bardzo osłabiony. Nawet jeżeli w referendum nie weźmie udziału wymagana liczba osób i okaże się ono nieważne, to jednak można przypuszczać, że większość z uczestników zagłosuje za odwołaniem prezydenta, a jego oponenci będą to eksponować”.

Dzień referendalny i zakaz samorządowej propagandy

Sprawa referendum w Krakowie ujawnia także niedoskonałości w zakresie polityki samorządowej. W tym kontekście eksperci Klubu Jagiellońskiego w raporcie „Dwukadencyjność Plus: pakiet lokalnej demokracji” proponują szereg reform mających wzmocnić lokalną demokrację i podmiotowość mieszkańców.

Wśród najważniejszych postulatów znajdują się: cyfryzacja procedur zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum, obywatelskie inicjatywy uchwałodawcze, obniżenie lub zniesienie progów frekwencyjnych w referendum lokalnym w celu zwiększenia skuteczności głosowań.

Częścią proponowanego pakietu jest także ustanowienie corocznego „dnia referendalnego” jako stałego terminu przeprowadzania głosowań, a także wprowadzenie zakazu wydawania mediów przez samorządy oraz ich spółki komunalne.

Jak uzasadniają autorzy raportu Piotr Trudnowski i Stanisław Starnawski: „Jakości lokalnej demokracji z pewnością przysłużyłoby się również ustanowienie zakazu wydawania mediów przez samorządy, a także instytucje i spółki podległe samorządowi terytorialnemu.

Postulat ten od lat formułowany jest przez środowisko wydawców niezależnej prasy lokalnej, kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich i organizacje takie jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka czy Sieć Obywatelska Watchdog Polska. W praktyce bowiem podległe lokalnym politykom media pełnią rolę propagandową, a nie informacyjną, a dodatkową zabijają niezależną od władz konkurencję”.

Wdrożenie tych rozwiązań mogłoby nie tylko usprawnić organizację referendum w Krakowie, ale także wzmocnić kontrolę obywatelską i ograniczyć wpływ politycznych układów na decyzje samorządowe w całej Polsce.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.