Media reagują na propozycję Klubu Jagiellońskiego. Chodzi o likwidację 800+
Nie milkną echa po propozycji Klubu Jagiellońskiego, przedstawionej w tekście prezesa Klubu Jagiellońskiego Pawła Musiałka oraz eksperta ds. społeczeństwa obywatelskiego Piotra Trudnowskiego. Materiały na ten temat opublikowały m.in.: Bankier.pl, Money.pl, My Company Polska, Super Express, Eska, Gazeta.pl, Tygodnik Solidarność, Zero.pl, Bezprawnik, Infor oraz branżowy serwis naCzasie.mamotoja.pl.
Przypomnijmy, że propozycja prezesa Klubu Jagiellońskiego jest częścią szerszego cyklu „Prorodzinne prowokacje”, realizowanego w ramach kampanii #KiedyNieMaDzieci. Kampania zakłada publikację odważnych, kontrowersyjnych i nieoczywistych pomysłów dotyczących zmian w polityce rodzinnej i demograficznej.
W tekście „200 tys. zł za urodzenie dziecka? Radykalna propozycja Klubu Jagiellońskiego”, opublikowanym na portalu Zero.pl, czytamy: „Klub Jagielloński proponuje rewolucyjną zmianę w polityce demograficznej: likwidację powszechnego świadczenia 800 plus oraz tzw. babciowego na rzecz jednorazowej wypłaty 208 800 zł na dziecko w ciągu miesiąca od porodu”.
Autorzy propozycji argumentują, że mimo wielomiliardowych nakładów na politykę prorodzinną – obejmującą m.in. wydłużone urlopy macierzyńskie, 800 plus, rozbudowę żłobków czy program „Aktywny Rodzic” – wskaźniki demograficzne systematycznie się pogarszają. W 2013 r. w Polsce urodziło się 371,9 tys. dzieci, podczas gdy w 2025 r. już tylko 238 tys. Ujemny przyrost naturalny wzrósł z 15,3 tys. do ok. 168 tys. osób rocznie.
Jak podkreślał Piotr Trudnowski w rozmowie z Zero.pl, kwota 208 800 zł to proste przeliczenie sumy świadczeń wypłacanych w ramach 800 plus przez 18 lat oraz programu „babciowe”.
– To się bilansuje w perspektywie dokładnie 18 lat – zaznaczał, dodając, że propozycja ma charakter prowokacyjny, ale dotyka bardzo poważnego pytania o skuteczność obecnej polityki.
Szeroko propozycję opisał również portal Money.pl, wskazując na pogłębiający się kryzys demograficzny. Według przywoływanych danych w ciągu 5 lat liczba urodzeń spadła o 125 tys., a na koniec 2025 r. liczba ludności Polski wynosiła 37,332 mln – o 157 tys. mniej niż rok wcześniej.
Musiałek i Trudnowski podkreślają, że koszt jednorazowego wsparcia dla dzieci urodzonych w minionym roku wyniósłby ok. 49,5 mld zł, podczas gdy wydatki na 800 plus sięgnęły 62,8 mld zł, a na „babciowe” – 6,2 mld zł.
Propozycja miałaby być więc, w ujęciu długoterminowym, neutralna budżetowo i polegać na innym rozłożeniu wydatków w czasie. Wśród źródeł finansowania wskazywana jest m.in. rezygnacja z 13. i 14. emerytury.
Z kolei Bankier.pl zwrócił uwagę na systemowy charakter propozycji. Portal opisał koncepcję odejścia od „ery prostych transferów socjalnych” na rzecz stworzenia swoistego „funduszu przyszłości” – kapitału gromadzonego na indywidualnych kontach, inwestowanego i chronionego przed inflacją.
Środki miałyby być przeznaczane na ściśle określone cele, takie jak edukacja, ochrona zdrowia czy wkład własny na pierwsze mieszkanie. W analizie podkreślono także zjawisko tzw. „pułapki transferowej” – sytuacji, w której stałe świadczenia są konsumowane na bieżąco i nie budują trwałego bezpieczeństwa finansowego.
Autorzy propozycji nie ukrywają, że rozwiązanie budzi kontrowersje i rodzi szereg wyzwań, zarówno budżetowych w krótkim okresie, jak i potencjalnych skutków rynkowych (np. wpływu na ceny nieruchomości). Jednocześnie apelują o otwartą debatę nad skutecznością obecnych instrumentów polityki rodzinnej i o gotowość do rozważenia odważnych, systemowych zmian w obliczu pogłębiającego się kryzysu demograficznego.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.

