Rok deregulacji inicjatywy „SprawdzaMY”. Godne pochwały… wyręczanie państwa
Rafał Brzoska na spotkaniu z Rządowym Zespołem ds. Deregulacji, źródło: https://www.youtube.com/watch?v=45NAya6oA7M&t=4050s
Na przykładzie inicjatywy Rafała Brzoski widzimy, że obywatele są gotowi pomóc państwu zarówno w przeprowadzeniu drobnych zmian ułatwiających im życie, jak i w przygotowywaniu szerzej zakrojonych reform. Choć zasługują za to na pochwałę, nie powinni swoją pracą wyręczać rządu, który w kwestii deregulacji pozostaje raczej bierny.
Minął rok od startu inicjatywy „SprawdzaMY” Rafała Brzoski angażującej przedsiębiorców, ekspertów i obywateli w proces zgłaszania propozycji uproszczeń prawa. Choć skala proponowanych pomysłów ma znaczenie (aż 16 tysięcy zgłoszeń na platformie internetowej), to na koniec dnia najważniejsze jest to, o czym przeczytamy w Dzienniku Ustaw.
Spośród 16 tysięcy pomysłów wyselekcjonowano te, które zostały przeznaczone do dalszego procedowania. Na stronie internetowej inicjatywy „SprawdzaMY” widnieje informacja o 512 projektach przekazanych dotychczas stronie rządowej, z czego 201 jest na etapie analizy lub zostało zaakceptowanych. 173 wycofano lub odrzucono, a 138 weszło do obiegu prawnego.
Najważniejsze obszary, w których istnieją bariery regulacyjne do pokonania zostały nazwane „Wielką Siódemką deregulacji” i obejmują: cyfryzację usług, wymiar sprawiedliwości, energetykę, prawo unijne, zdrowie, usprawnienie administracji i bezpieczeństwa oraz podatki, w których to zmiany najczęściej proponowali pomysłodawcy zgłaszający się do projektu „SprawdzaMY”.
Co udało się zmienić?
Pierwszy rok funkcjonowania inicjatywy Rafała Brzoski został podsumowany w raporcie specjalnym „Dziennika Gazety Prawnej”. Wskazuje on najważniejsze z postulatów dotyczących obywateli, które dzięki akcji deregulacyjnej weszły w życie.
Pierwszym z nich jest wprowadzenie zasady domniemania niewinności podatnika, dzięki której wątpliwości w postępowaniu podatkowym będą rozstrzygane na jego korzyść.
Wyeliminowano niepotrzebne formalności proceduralne i rozszerzono zakres inicjatywy milczącego załatwienia sprawy administracyjnej, pozwalającej na pozytywne rozpatrzenie sprawy po upływie terminu bez decyzji właściwego organu.
Kasowy PIT objął szersze grono przedsiębiorców, którym ułatwiono także dostęp do sądu poprzez rozłożenie kosztów sądowych na raty, co ma wspomóc firmy z przejściowymi trudnościami finansowymi. Etapowo przeprowadzana jest również cyfryzacja pism procesowych, która pozwoli na skrócenie czasu postępowań gospodarczych.
Umożliwiono elektroniczne sporządzanie dokumentacji pracowniczej (np. ewidencji czasu pracy). Aby odciążyć przedsiębiorców, zmniejszono częstotliwość kontroli działalności gospodarczej przez urzędy i instytucje państwowe.
Kontrole mają być krótsze i bardziej przewidywalne. Dla mikroprzedsiębiorców skrócono maksymalny czas ich trwania w ciągu roku kalendarzowego do 6 dni roboczych. Oprócz tego, ich planowanie ma opierać się na analizie ryzyka, dzięki czemu firmy uznane za podmioty o niskim ryzyku będą kontrolowane z mniejszą częstotliwością.
Deregulacja oceniona na plus
W tegorocznym raporcie „Rząd pod lupą. Ranking polityk publicznych 2025”, w którym eksperci Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ocenili stan poszczególnych polityk publicznych, sama deregulacja została pozytywnie wyróżniona na tle raczej krytycznie ocenianej polityki gospodarczej i fiskalnej rządu.
„Obszarem zasługującym na pochwałę jest deregulacja. Choć nie przyniosła ona spektakularnych efektów, to kolejne pakiety legislacyjne pokazywały, że włożono duży wysiłek w przeprowadzenie tego procesu.
Znamienny jest fakt, że ten sukces wynikał w dużej mierze z delegowania tego zadania poza administrację państwową” – zaznacza Paweł Musiałek we wstępie raportu w 10 głównych wnioskach płynących z drugiego roku rządów Donalda Tuska.
Na fakt „delegowania” tego obszaru poza administrację państwową zwraca uwagę również dr Piotr Arak, autor rozdziału raportu „Polityka gospodarcza i fiskalna”, w którym choć jako ogólny trend tych polityk wskazał pogorszenie, to deregulację ocenił na plus.
„[Rafałowi Brzosce] misję poszukania przerostów obowiązków administracyjnych i zbyt sztywnych regulacji zaproponował premier Donald Tusk. Był to ruch wzorowany na USA, gdzie prezydent Donald Trump powierzył Elonowi Muskowi szukanie oszczędności w ramach amerykańskiej administracji. Brzoska dostał zadanie znalezienia przerostu regulacji, który ogranicza prowadzenie biznesu lub po prostu utrudnia życie” – napisał dr Piotr Arak.
Drobne robótki w domu o zgniłych fundamentach?
Jakkolwiek na krytykę nie zasługuje inicjatywa „SprawdzaMY”, dzięki której proces upraszczania przepisów rzeczywiście postępuje, to reaktywna rola, jaką sprawuje w tym procesie rząd – już tak.
Dr Piotr Arak zwraca uwagę, że w obecnej sytuacji możemy spodziewać się poprawienia efektywności niektórych procedur w krótkim okresie, lecz nie rozwiązania problemów strukturalnych, które od lat utrudniają rozwój gospodarki i funkcjonowanie administracji.
„Wdrożone zmiany, jak choćby rozszerzenie mechanizmu milczącej zgody, przyczyniają się do usprawnienia procedur administracyjnych czy cyfryzacji procesów. Pomimo tych pozytywnych efektów, inicjatywa na razie nie prowadzi do istotnych reform strukturalnych. Ułatwienia administracyjne mają charakter głównie punktowy i nie zmieniają fundamentalnie np. wysokości podatków ani nie mają wpływu na przewlekłość procesów sądowych.
Projekt można postrzegać jako próbę przerzucenia przez rząd odpowiedzialności za kształt regulacji w Polsce na przedsiębiorców – to oni wskazują, które przepisy należy uprościć, a rząd ogranicza się do akceptacji lub odrzucenia propozycji zamiast samodzielnie podejmować kompleksowe reformy systemowe” – uważa dr Piotr Arak.
Od drobnych zmian do poważnych reform
Choć propozycje niewielkich zmian postulowane przez zespół Rafała Brzoski mogą wydawać się jedynie drobnymi korektami w systemie, warto zwrócić uwagę na to, że nie obejmują one jedynie przedsiębiorców, ale wiele obszarów, takich jak opieka zdrowotna, obronność, energetyka czy gospodarka cyfrowa i nowe technologie.
Wśród pomysłów zespołu Brzoski znajdują się takie propozycje jak: uproszczenie i upowszechnienie procedur testowania dronów w Polsce na terenach wojskowych i cywilnych (aby nie robić tego za granicą), aktualizacja przepisów ułatwiająca wdrażanie nowoczesnych technologii przekształcania odpadów w energię (co ma przyczynić się do obniżenia cen energii) czy propozycje zmian, które pozwolą na szybsze inwestycje w ochronie zdrowia.
W przypadku bezzałogowców, dzięki inicjatywie „SprawdzaMY” we współpracy z wieloma instytucjami, w tym think-tankami, powstał raport „Polska Armia Dronów”, który zdaniem autorów ma mieć praktyczny charakter.
Czytamy w nim: „[raport] wskazuje »co zrobić jutro«, aby z obecnych programów i inicjatyw zbudować jeden, modułowy i »swarmready« system zdolności – oraz jak zabezpieczyć to regulacyjnie i podatkowo, tak by pieniądz i technologia płynęły szybciej do frontowych użytkowników i polskich producentów”.
Na tym przykładzie, jak biorąc pod uwagę całą inicjatywę Rafała Brzoski, widzimy, że obywatele są gotowi zmobilizować się do pomocy państwu zarówno w przeprowadzeniu drobnych zmian ułatwiających im życie, jak i w przygotowywaniu szerzej zakrojonych reform (drony). Dobrze, że to robią – zasługują na pochwałę i powinni to robić – jednak nie powinni swoją pracą wyręczać państwa.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.