Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Komentujemy weto prezydenta ws. „ustawy o języku śląskim”  13 lutego 2026

Nie będzie ustawy o języku śląskim. Co dalej z regionalną godką?

Komentujemy weto prezydenta ws. „ustawy o języku śląskim”  13 lutego 2026
przeczytanie zajmie 4 min
Nie będzie ustawy o języku śląskim. Co dalej z regionalną godką? źródło: Wikimedia Commons

Spór o język śląski w Polsce nie jest nowy, ale decyzja prezydenta Karol Nawrocki wprowadza nowy wymiar debaty. Czy instytucjonalne wsparcie godki może uratować ją przed zanikiem, czy pozostanie jedynie symbolicznym gestem politycznym?

Weto prezydenta

12 lutego prezydent Karol Nawrocki zawetował projekt ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym oraz niektórych innych ustaw. Była to druga tego typu inicjatywa w obecnej kadencji Sejmu i łącznie dziewiąta próba legislacyjna w tej sprawie.

Na mocy proponowanych przepisów język śląski miał zostać wpisany do ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych jako drugi – obok języka kaszubskiego – język regionalny.

Oznaczałoby to m.in. możliwość wprowadzenia do szkół dobrowolnych zajęć z języka śląskiego, montowania dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości tam, gdzie używanie języka śląskiego deklaruje ponad 20 proc. mieszkańców, dofinansowanie działań związanych z jego ochroną oraz włączenie dwóch przedstawicieli osób posługujących się językiem śląskim do Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych – czytamy na łamach Radio Katowice.

Prezydent uzasadniał swoją decyzję następująco:

„Szanuję i bardzo cenię tradycję i kulturę Śląska. Jest ona integralną częścią dziedzictwa Rzeczypospolitej. Jednak faktów naukowych nie ustala się głosowaniem w Sejmie – w tej sprawie należy słuchać specjalistów. Eksperci i językoznawcy wskazują, że mowa śląska jest dialektem języka polskiego. Nie możemy tworzyć precedensu, w którym większość polityczna rozstrzyga kwestie naukowe.

Ustawa była również niedopracowana finansowo i administracyjnie – przekazywała zadania samorządom bez zapewnienia adekwatnego finansowania. Jako Prezydent Rzeczypospolitej nie zgodzę się na rozwiązania, które mogą budować sztuczne podziały w naszej narodowej wspólnocie”.

Jednocześnie prezydent zaapelował o kontynuowanie prac nad projektem ustawy o wspieraniu kultury śląskiej i gwary śląskiej.

„Taką ustawę podpiszę, bo chcę realnie wspierać tradycję, kulturę i badania naukowe oraz umożliwić naukę gwary jako zajęć dodatkowych finansowanych przez państwo czy samorząd. Wsparcie kultury i tradycji – tak. Polityczna gra śląską kulturą – nie”.

„Śląski język regionalny Polsce nie zaszkodzi”

Podczas parlamentarnych prac nad projektem głos zabrała m.in. przewodnicząca Rady Języka Polskiego, prof. Katarzyna Kłosińska, która odniosła się do opinii Rady z 2011 r., w której śląszczyzna została określona jako dialekt języka polskiego. Jak podkreśliła, od tego czasu zmieniła się „sytuacja socjolingwistyczna etnolektu śląskiego”, a sam język jest dziś bardziej skodyfikowany i funkcjonalny.

Sprawę ustawy o języku śląskim komentował na łamach Klubu Jagiellońskiego m.in. Zbigniew Przybyłka, historyk i filolog klasyczny, współautor podcastu „Szyb Kultury” poświęconego historii i kulturze Śląska.

W tekście zatytułowanym „Śląski język regionalny Polsce nie zaszkodzi. A Śląskowi może pomoże” Przybyłka dystansuje się zarówno od entuzjastów śląskiej autonomii, jak i od przeciwników nadania śląszczyźnie statusu języka regionalnego.

„(…) po latach starań Sejm i Senat uchwaliły ustawę, która nadaje śląszczyźnie status języka regionalnego. Pomysłodawcy twierdzą, że chodzi tylko o godność i ratunek dla mowy, która nie przetrwa bez pomocy państwa. Konfederacja i PiS po staremu grzmią, że to pierwszy krok na drodze do dezintegracji państwa. Prawda o śląskiej godce jest jednak bardziej złożona niż ideologiczne narracje obydwu stron”. – pisał historyk

Czy język śląski przetrwa kolejne pokolenia?

Przybyłka zwracał również uwagę na kwestie demograficzne i realny stan języka:

Wszyscy zgadzają się co do jednego – godka zanika. W każdej generacji coraz mniej Ślązaków przekazuje ją swoim dzieciom. W mojej rodzinie nastąpiło to już w pokoleniu moich dziadków – pierwszym wychowanym na polskim Śląsku i w polskiej szkole.”

Przybyłka podkreśla, że status języka regionalnego pozostaje jedynym realnym instrumentem wsparcia dla godki:

„Tu rozchodzi o to, że jak Ślązacy chcą, żeby ich język był wsparty, a jedyna droga w polskim państwie jest taka, jaką my teraz próbujemy przeprowadzić, to trzeba ją zastosować. Niystety, jak byłaby inkszo drōga, to może bymy poszli inkszōm drōgōm, ale państwo polskie dowo nōm ino take jedno norzyndzie.”

„(…) przez ostatnie 150 lat etniczny substrat Górnego Śląska został głęboko przeorany przez nowoczesność, masowe migracje i procesy asymilacyjne. Mało kto w regionie czuje się Ślązakiem w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu, a jeszcze mniej mówi po śląsku. Na końcu długiego marszu na najbardziej wytrwałych śląskich nacjonalistów nie czeka niepodległe państwo narodowe, ale co najwyżej rezerwat.

W 2021 r., po dekadzie rzekomego renesansu śląskości, język śląski zadeklarowało 467 tys., a narodowość śląską 596 tys. Oznacza to odpowiednio 12% i 30% mniej takich deklaracji niż w 2011 r. Jest to ok. 10% mieszkańców historycznego Górnego Śląska, przy czym w obu spisach przytłaczająca większość deklarowało równocześnie język i narodowość polską.

Aktywiści zaklinają rzeczywistość, przedstawiając wyniki spisu jako udane. Łatwo policzyć, że przy takim tempie tych sukcesów przed końcem tego stulecia nie pozostanie żaden „zadeklarowany” Ślązak.”

Publicysta odrzucał też pojawiające się w debacie publicznej obawy o separatyzm:

„Epigoni polskiego ruchu narodowego na Górnym Śląsku są pogrążeni w intelektualnym i organizacyjnym paraliżu. Autorytety, wokół których się skupiali i które niegdyś traktowane były w Polsce jako reprezentatywny głos Ślązaków, albo nie żyją, albo stoją już nad grobem.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.