Polski zespół do sprawy Epsteina. Piotr Trudnowski: To zły populizm
– Kategoria troski i krzywdy przykuwa uwagę liberałów, konserwatystów zaś – świętość i czystość. Te dwie sfery idealnie łączą się w sprawie Epsteina – mówi Piotr Trudnowski.
Polityczne sępy i populizm w białych rękawiczkach
Decyzja premiera o włączeniu wątku Jeffreya Epsteina do agendy posiedzenia Rady Ministrów wywołała spore poruszenie.
– Zleciały się polityczne sępy i szybko ci politycy, którzy szukali poklasku, weszli w te antytrumpowe lub antyelitarne narracje, które wcześniej uprawiali upartyjnieni dziennikarze – komentuje Piotr Trudnowski.
Jego zdaniem, premier Tusk, rozpoczynając posiedzenie rządu od tego tematu, pokazał niepoważne podejście, ponieważ trudno sobie wyobrazić, żeby zespół analityczny, jaki chce powołać szef rządu, mógł naprawdę coś ustalić.
Dlaczego więc premier to robi? Trudnowski przypomina, że Donald Tusk jako „pogromca pedofilów” ujawnił się już w pierwszej swojej kadencji, kiedy wzywał do ich chemicznej kastracji.
– Ta deklaracja szybko stała się takim symbolem populizmu w wydaniu Donalda Tuska – populizmu w białych rękawiczkach. Kiedy ktoś inny niż Tusk prezentuje ten sposób uprawiania polityki, to elity rwą sobie włosy z głowy, mówiąc: tak nie wolno, nie można bazować na niskich instynktach.
Gdy jednak robi to Donald Tusk, to oczywiście nie jest to żaden populizm, a poważna odpowiedź na zapotrzebowanie opinii publicznej – punktuje Trudnowski.
Kubki smakowe moralności
Były prezes Klubu Jagiellońskiego tłumaczy skuteczność tej strategii, odwołując się do psychologii politycznej i teorii Jonathana Haidta o „kubkach smakowych moralności”. Sprawa Epsteina jest tak nośna, ponieważ łączy dwie kluczowe sfery wrażliwości: liberalną i konserwatywną.
– Kategoria troski i krzywdy przykuwa uwagę liberałów, konserwatystów zaś – świętość i czystość. Te dwie sfery idealnie łączą się w sprawie Epsteina – mówi publicysta.
– W tej sprawie Tusk może nawet używać języka, który nie do końca jest z jego świata. Premier nazywa bowiem krąg wokół Jeffreya Epsteina „szatańskim kręgiem”.
Problem polega na tym, że to bardzo źle rozumiany populizm, bo wszyscy wiedzą, że powołany zespół niczego nie ustali – konkluduje Trudnowski.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
