Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Komentujemy propozycję 50 proc. podatku dla „twórców” OnlyFans  23 stycznia 2026

Kandydat na gubernatora Florydy proponuje 50-procentowy „podatek od grzechu” dla twórców OnlyFans

Komentujemy propozycję 50 proc. podatku dla „twórców” OnlyFans  23 stycznia 2026
przeczytanie zajmie 3 min
Kandydat na gubernatora Florydy proponuje 50-procentowy „podatek od grzechu” dla twórców OnlyFans Źródło: https://app.envato.com/

Kandydat na gubernatora Florydy James Fishback proponuje 50-procentowy „podatek od grzechu” dla twórców Only Fans. „Ten założony w 2016 roku w Londynie serwis subskrypcyjny stał się najbardziej popularną na świecie platformą dla praktykowania internetowej prostytucji” – pisał Cezary Boryszewski, redaktor naczelny czasopisma idei „Pressje”.

50-procentowy „podatek od grzechu” 

Jesienią w USA odbędą się wybory połówkowe, a kandydaci rozpoczęli już intensywne kampanie wyborcze. Jedna z propozycji, która wywołała szczególnie burzliwą debatę, wyszła od Jamesa Fishbacka, kandydata na gubernatora Florydy. Zaproponował on wprowadzenie 50-procentowego „podatku od grzechu”, który miałby objąć twórców zarabiających na platformie Only Fans.

Zdaniem Fishbacka kobiety działające na OnlyFans są systemowo eksploatowane i nie można mówić w ich przypadku o wolnym wyborze. Kandydat określa ich sytuację wręcz mianem „syndromu sztokholmskiego”, sugerując, że twórczynie identyfikują się z mechanizmem, który działa na ich niekorzyść.

Fishback mówił o swoim pomyśle następująco:

„Jako gubernator Florydy w pierwszym roku urzędowania będę forsował pierwszy w swoim rodzaju podatek od grzechu na OnlyFans.” (…) Jeśli jesteś tak zwanym twórcą OnlyFans na Florydzie, zapłacisz 50 proc. podatku dla stanu od wszystkiego, co rzekomo zarabiasz na tej internetowej platformie degeneracji (…)”. „Dzięki podatkowi od grzechu na OnlyFans zwiększymy dochody o setki milionów dolarów”.

Kandydat zaznaczał również, że wpływy z nowego podatku miałyby zostać przeznaczone m.in. na podwyżki dla nauczycieli oraz finansowanie szkolnych obiadów. Na propozycję Fishbacka odpowiedziała Sophie Rain, jedna z najlepiej zarabiających gwiazd OF.

Podkreśliła, że dla wielu osób działalność na platformie jest sposobem na utrzymanie siebie i swoich rodzin. Argumentowała też, że byłaby skłonna płacić wyższe podatki, gdyby jednocześnie wielomiliardowe korporacje były opodatkowane w sposób bardziej sprawiedliwy.

Rain zwracała też uwagę, że znaczna część twórców trafia na OnlyFans z powodu trudnej sytuacji życiowej, braku innych możliwości zarobku, problemów finansowych czy konieczności utrzymania bliskich. Jej zdaniem karanie takich osób dodatkowymi obciążeniami fiskalnymi jest po prostu niesprawiedliwe i smutne.

Odpowiedź Rain nie była przypadkowa, Fishback odniósł się bowiem do niej bezpośrednio, mówiąc:

„Moja propozycja jako gubernatora Florydy polega na podniesieniu podatku od dochodów modelek OnlyFans do 50 procent. W przypadku kogoś takiego jak Sophie Rain oznaczałoby to, że zapłaciłaby na Florydzie 42 miliony dolarów podatków”.

OnlyFans – dlaczego to szkodliwe?

Platforma OnlyFans, założona w 2016 roku, jest krytykowana jako internetowa forma prostytucji. Użytkownicy płacą bowiem za dostęp do treści o charakterze seksualnym lub pornograficznym, a także możliwość zamawiania konkretnych materiałów od twórczyń. Jednocześnie platforma pobiera około 20 proc. zarobków, co jest krytykowane jako forma sutenerstwa.

Cezary Boryszewski, redaktor naczelny czasopisma idei „Pressje” opisuje OnlyFans wprost:

Ten założony w 2016 roku w Londynie serwis subskrypcyjny stał się najbardziej popularną na świecie platformą dla praktykowania internetowej prostytucji. Odbiorca treści może za miesięczną opłatą otrzymać dostęp do zdjęć i nagrań – najczęściej o charakterze seksualnym lub pornograficznym. Istnieje też możliwość wejścia w osobisty kontakt z twórczynią i zamawiania od niej konkretnych treści”.

Krytycy podkreślają, że OnlyFans przyczynia się do zjawiska „epidemii samotności” i zniekształca relacje międzyludzkie. Twórczynie są narażone na presję ciągłego tworzenia coraz bardziej wyrafinowanych treści, co może prowadzić do wypalenia zawodowego i problemów osobistych.

Seweryn Górczak w tekście „Seks i bliskość na ekranie smartfona. OnlyFans, czyli jak kapitalizm zarabia na samotności” na tych łamach pisał:

Normalizacja sex workingu, którego forpocztą jest OnlyFans, tworzy świat, w którym młodym, samotnym mężczyznom oferuje się namiastkę intymności i relacji jako towaru, za który należy płacić, a równocześnie dostosowuje go do ich najbardziej wyrafinowanych upodobań. Z drugiej strony kusi się młode dziewczęta wizją łatwych, bezpiecznych pieniędzy, zarobionych dzięki przekształceniu swojego ciała w kapitał eksploatowany przez właścicieli platformy”.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.