MAGA woli Rosję od Zachodu. Krzysztof Mazur: Trump to Ojciec Chrzestny i performer
Konstanty Pilawa: Przedstawiasz MAGA jako ruch negacji starego liberalnego porządku międzynarodowego, któremu brakuje pozytywnej agendy – de facto nie proponuje niczego w zamian. Z drugiej strony, ma być to tak naprawdę koalicja sprzecznych interesów i nie wiadomo, które ze stronnictw wewnątrz wygrywa.
Konstanty Pilawa: Jak byś rekonstruował ideologię ruchu MAGA? Co to właściwie jest?
dr Krzysztof Mazur: Nie ma jednej MAGI. To, co mnie najbardziej zainteresowało, to jest jej podejście cywilizacyjne. Rzadko mówimy o tym, że oni mają pewną koncepcję tego, czym jest ta „cywilizacja zachodnia”, której bronią.
Mówią: to jest cywilizacja białego człowieka, cywilizacja chrześcijańska, która jest gotowa publicznie bronić swojej tożsamośći. Z jednej strony, nasuwa się pytanie o to, jak mówić o cywilizacji białego człowieka w społeczeństwie multirasowym, jakim jest społeczeństwo amerykańskie.
W ramach ich map mentalnych rozumiano, że Stany Zjednoczone nie są do końca krystalicznym przykładem, ale Europa Zachodnia, która zawsze była biała i zawsze biała będzie, już tak. W momencie, kiedy do świadomości typowego wyborcy MAGA doszło to, że zmiany migracyjne w Europie Zachodniej zaszły tak daleko, że trudno nazywać ją kontynentem białego człowieka, to ich sentyment do Europy się zmienił.
Amerykanie widzą, że Europa tak naprawdę odpuściła; pozwoliła na to, żeby zostać „podmieniona”. Postrzegana jest jako frajerzy, zdrajcy, słabeusze, którzy pozwolili sobie na to, żeby przegrać. Zaczęła mówić transgresyjnie, że chrześcijaństwo jest czymś, co należy krytykować i odrzucić, która porzuciła własną tradycję.
Tak naprawdę liberalna Europa jest dużo bardziej szwarccharakter w tej opowieści niż putinowska Rosja, która publicznie pokazuje siebie jako tą cywilizację białego człowieka.
W amerykańskim Internecie ogromne zasięgi robią filmiki pokazujące Saint Petersburg czy Moskwę w nocy, gdzie chodzą tylko białe, piękne blondynki. „Tak miała wyglądać Europa. A teraz patrzcie na Londyn, popatrzcie na Paryż. Tam tak nie ma, tam są ci muzułmanie” – to ta narracja.
Mamy też cerkiew. Co prawda patrząc na statystyki, trudno mówić o rosyjskim społeczeństwie jako o szczególnie religijnym, ale Putin z Cerkwią prawosławną pokazują, że wciąż pokazują, że „bronią” chrześcijaństwa publicznie.
W Paryżu na otwarciu olimpiady transgresja, a w Soczi to był balet, prawda? Nierozumienie tej zmiany w postrzeganiu Europy przez MAGA nie pozwala zrozumieć do końca, dlaczego J.D. Vance mówi w Monachium do Europy: „Ogarnijcie się. Mniej się boję Rosji i Chin, bardziej się boję tego, co u was się dzieje wewnętrznie”.
[ramka-wspieram]
Trudno mi sobie wyobrazić, że rozumny człowiek, jakim jest J.D. Vance nie pojmuje, że Rosja i konserwatyzm nie mają ze sobą nic wspólnego. Rozwody, aborcje, kwestie wiary. Rosję zamieszkuje piętnaście milionów muzułmanów. Czy on rzeczywiście może uważać, że Rosja jest wzorem cywilizacyjnym dla dzisiejszej Europy?
Moim zdaniem ruch MAGA jest ruchem internetowym. To nie jest ruch, który realnie zastanawia się, jak wygląda rzeczywistość i to nie jest ruch, który realnie tę rzeczywistość chce zmienić. To jest bardzo istotne i Donald Trump jest tego w tym aspekcie tego ruchu emanacją.
Donalda Trumpa trzeba przede wszystkim czytać jako połączenie dwóch elementów. Ojca chrzestnego, który mówi: „Mogę was bronić, ale płaćcie za to” i „czemu ty mnie tak nie szanujesz?” oraz genialnego performera, który tak naprawdę myśli w tej kategorii, jak zrobić kolejne show. I to nie tylko w kategoriach tweetu, komunikacji, choć wszyscy widzimy, że ma on do tego dryg.
Jest też kimś, kto wykorzystuje bombowce B2, aby zrobić performance w Iranie, który z perspektywy militarnej w ogóle się nie broni. Wszyscy analitycy mówią, że w ten sposób nie da się rozwiązać problemu irańskiego programu nuklearnego, ale on robi to, aby zrobić kolejny performance. Aby móc powiedzieć: „Proszę, mogliśmy i przelecieliśmy cały świat, rozwaliliśmy kilka instalacji i temat rozwiązany”.
Podobnie jest z Maduro, za którego aresztowaniem oczywiście idą pewne zmiany, lecz wiadomym jest, że reżimu w Wenezueli nie da się zmienić porwaniem jednego człowieka, ale to jest genialny performance. Wszyscy o tym rozmawiają, zastanawiając się, kto będzie następny.
Nie powinniśmy więc w tym przypadku pytać o to, jak wygląda Rosja, lecz o to, jak wygląda w blogosferze amerykańskiej rosyjska ulica. I dlaczego Tucker Carlson jadąc na wywiad z Putinem, robi filmik porównujący zaniedbane, brudne nowojorskie metro z czystym metrem z Moskwie.
Czy to ma jakikolwiek sens? Czy tak wygląda Irkuck? Czy tak wygląda Władywostok? Czy tak wygląda komunikacja miejska gdziekolwiek w Rosji? Nie ma to żadnego znaczenia. Ten filmik idzie w świat i wszyscy mówią: „wow! Nie wiedziałem, że jest tak piękne i tak czyste metro w Moskwie”.
To tylko fragment rozmowy. Zachęcamy do przesłuchania całości.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
dr Krzysztof Mazur
dr Konstanty Pilawa