Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Komentujemy doniesienia o wzrastającej popularności farmakoterapii wśród dzieci i młodzieży  19 stycznia 2026

Niepokojące dane: Niepełnoletni coraz częściej korzystają z antydepresantów

Komentujemy doniesienia o wzrastającej popularności farmakoterapii wśród dzieci i młodzieży  19 stycznia 2026
przeczytanie zajmie 2 min
Niepokojące dane: Niepełnoletni coraz częściej korzystają z antydepresantów Źródło: envato.com

Liczba pacjentów przyjmujących leki przeciwdepresyjne w Polsce niemal podwoiła się w ciągu ostatnich 12 lat – wynika z raportu Centrum e-Zdrowia. Największy i najbardziej niepokojący wzrost dotyczy dzieci i młodzieży, wśród których odnotowano aż 455-procentowy wzrost stosowania antydepresantów. Czy wiara w mityczną tabletkę zastąpiła inne sposoby dbania o zdrowie psychiczne?

W 12 lat wzrost o 455 proc.

Jak podała „Gazeta Wyborcza”, powołując się na raport Centrum e-Zdrowia dotyczący depresji w Polsce, opracowany na podstawie danych Narodowego Funduszu Zdrowia z lat 2013-2024, w ciągu 12 lat liczba pacjentów korzystających z leków przeciwdepresyjnych wzrosła w Polsce o 97 proc.

Szczególnie niepokojący może być wzrost wśród osób niepełnoletnich. W tej grupie bowiem liczba pacjentów przyjmujących antydepresanty zwiększyła się aż o 455 proc. w porównaniu z sytuacją sprzed 12 lat.

Z publikacji wynika także, że depresja stanowi coraz poważniejszy problem zdrowotny i społeczny. Szacuje się, że w Polsce na depresję leczy się ok. 1,285 mln osób.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Lucynę Kicińską z Zarządu Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, współzałożycielkę i wiceprezeskę Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy, a także dziennikarkę społeczną Dominikę Tworek.

Nie ma leczenia bez psychoterapii

Lucyna Kicińska zwraca uwagę, że sam wzrost liczby pacjentów korzystających z leków przeciwdepresyjnych można interpretować w pozytywnym kontekście.

– Może to świadczyć o tym, że coraz bardziej otwieramy się na leczenie. Można to postrzegać jako wzrost zaufania do specjalistów zdrowia psychicznego i leków, wokół których narosło wiele mitów. Natomiast ten wzrost może być również niepokojący – może wskazywać na silne skupienie się na prymacie lekowym w leczeniu depresji, wiarę w mityczną magiczną tabletkę, która sprawi, że poczujemy się lepiej.

Takie błędne przekonanie może wywołać ogromne rozczarowanie u chorego i jego bliskich, a także ponowną utratę zaufania do lekarzy czy psychoterapeutów – podkreśla.

Jak zaznacza, kluczowe w leczeniu depresji dzieci i młodzieży jest zapewnienie oddziaływań psychoterapeutycznych, które dają szansę na przezwyciężenie przyczyn choroby.

– Nieuwzględnianie psychoterapii w planie leczenia często wynika z niewiedzy rodziców i ich przekonania, że skoro zaangażowany jest lekarz, to niczego więcej nie potrzeba. Może się to kończyć sytuacją, w której leki jedynie wyciszają objawy na krótki czas – dodaje.

Farmakoterapia powinna być rozwiązaniem ostatecznym

Dziennikarka społeczna Dominika Tworek zwróciła z kolei uwagę, że medykalizacja na obserwowaną dziś skalę jest sprzeczna z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia.

– Gwałtowna medykalizacja nieletnich to zjawisko, które z całą pewnością powinno budzić poważny niepokój. Oficjalne wytyczne, w tym rekomendacje WHO wskazują, że farmakoterapia u dzieci i młodzieży powinna być rozwiązaniem ostatecznym – mówi.

Jak podkreśla, leki należy wprowadzać dopiero wtedy, gdy interwencje psychologiczne nie przynoszą efektów, wyłącznie w połączeniu z terapią.

– Tymczasem coraz częściej docierają do mnie informacje, że polscy rodzice, zaniepokojeni stanem psychicznym swoich dzieci, trafiają z nimi do gabinetów specjalistów, gdzie po kilkunastominutowej konsultacji wydawane są recepty na leki o możliwych skutkach ubocznych – dodaje.

Dominika Tworek zwraca także uwagę, że problemy związane z farmakoterapią nie dotyczą wyłącznie Polski.

– Jest to zjawisko globalne. Amerykański psychiatra dr Jacek Dębiec opisywał przypadki dzieci przyjmujących w tym samym czasie nawet 10 różnych substancji psychotropowych. Cóż, przez ostatnie dekady lobby farmaceutyczne skutecznie przekonywało społeczeństwa do rozwiązywania naszych problemów „magiczną tabletką”. Chociaż wiemy, że medykamenty nie docierają do źródeł zaburzeń psychicznych, a jedynie „zaleczają” objawy.

Bynajmniej nie jestem przeciwniczką leków. Bardzo dobrze, że jako społeczeństwo wypracowaliśmy różne ścieżki pomagania ludziom w cierpieniu. Jednak uważam, że powinniśmy podchodzić do ich używania ze szczególną ostrożnością – mówi.

Zakaz stosowania antydepresantów dla nieletnich?

Dziennikarka wskazuje również na możliwe poważne konsekwencje długotrwałej farmakoterapii u osób nieletnich.

– Mamy też coraz więcej doniesień o skutkach ubocznych oraz trudnościach związanych z odstawieniem tych substancji. Jednym z takich powikłań jest zespół dysfunkcji seksualnych PSSD (Post-SSRI Sexual Dysfunction), który może determinować seksualność człowieka na długie lata, np. pozbawiając go przyjemności płynącej z orgazmów czy fizycznie upośledzając narządy płciowe – mówi.

Jak dodaje, w środowisku zachodnich badaczy toczy się obecnie debata na temat zakazu stosowania antydepresantów u nieletnich.

Myślę, że znaleźliśmy się w momencie, w którym warto zaciągnąć hamulec bezpieczeństwa, zanim ten rozpędzony pociąg medykalizacji minie ostatni semafor ostrzegawczy, masowo doprowadzając do szkód, których nie da się naprawić – podsumowuje dziennikarka.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.