Liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy w 2025 rosła, ale rząd sobie radził. Bilans polityki migracyjnej
Rząd zdecydował się na wprowadzenie ryzykownej politycznie, ale potrzebnej ustawy m.in. ograniczającej świadczenia społeczne niepracującym imigrantom. Brakuje jakiegokolwiek pomysłu na repatriację polskiej diaspory i naukowców. Skuteczność ochrony granicy z Białorusią jest wysoka, a wyzwanie hybrydowe zdaje się coraz bardziej „oswojone” przez polskie służby.
Niniejszy tekst to fragment raportu Klubu Jagiellońskiego „Rząd pod lupą. Ranking polityk publicznych 2025”. Zachęcamy do pobrania i lektury całej publikacji.
Dwoma kluczowymi procesami determinującymi ocenę polityki migracyjnej rządu były inicjatywy ustawodawcze wdrażające założenia przyjętej w 2024 r. krajowej Strategii Migracyjnej oraz, w mniejszym stopniu, toczące się w UE prace nad szczegółowymi regulacjami Paktu migracyjnego.
Brak wdrożenia narodowego planu implementacji Paktu kontrastuje z sensowną aktywnością legislacyjną MSWiA dot. cudzoziemców w Polsce. Ogólna ocena jest wyższa niż ocena pojedynczych obszarów, ponieważ to inicjatywa ustawodawcza waży w niej najwięcej, w przeciwieństwie do np. zaniechań w obszarze selektywności polityki migracyjnej.
Uszczelnianie dostępu do polskiego rynku +
Sejm przyjął 21 listopada ustawę o zmianie ustawy o cudzoziemcach, czekającą jeszcze na podpis prezydenta, która przewiduje obowiązek składania elektronicznie wniosków przez cudzoziemców o pobyt (stały, czasowy i rezydenta długoterminowego UE) w Polsce przez tzw. Moduł Obsługi Spraw.
Ucyfrowienie obiegu dokumentów przyspieszy ciągnące się miesiącami procesy, zaoszczędzi czas imigrantów, skróci kolejki i odciąży urzędników, a także ułatwi wymianę informacji między urzędami.
Ustawa dostosuje niektóre przepisy do unijnego prawa w zakresie ułatwienia wyjazdu nielegalnym imigrantom, a także wprowadzi zmiany dla cudzoziemców w trakcie procedury o przyznanie ochrony międzynarodowej.
W mijającym roku przyjęto 7 ustaw porządkujących politykę migracyjną, m.in. ograniczając działalność agencji zatrudnienia zajmujących się pozorowanymi wnioskami o wizę. Przepisy likwidują tzw. test rynku pracy, czyli obowiązek dowodzenia przez pracodawcę, że na rynku nie może znaleźć Polaków z odpowiednimi kwalifikacjami, zanim zatrudni cudzoziemca, co w praktyce było uciążliwą i biurokratyczną barierą niż realną ochroną polskich pracowników. Ustawy zwiększają możliwości wojewodów i starostów do odmowy wydania zezwolenia na pracę.
W zakresie zwalczania fikcyjnych studiów dla cudzoziemców (odnotowywano przypadki, w których szkoły wyższe rekrutowały na kierunkach typu florystyka prawie wyłącznie cudzoziemców, którzy poza pasją do wiązania bukietów studiowali, żeby zdobyć dzięki temu poświadczenie o znajomości języka polskiego, w którym to prowadzono zajęcia) od 1 czerwca co najmniej połowa studentów uczelni musi być Polakami.
Prowadzone są również prace nad nowymi przepisami o uzyskaniu polskiego obywatelstwa, a ich założenia odpowiadają oczekiwaniom społeczeństwa i propozycjom ekspertów (m.in. test obywatelski, egzamin językowy, zachowanie 8 lat pobytu jako czasu wymaganego do uzyskania obywatelstwa).
Uchodźcy z Ukrainy +
Największym echem odbiła się podpisana we wrześniu ustawa ograniczająca świadczenia społeczne dla cudzoziemców, głównie dla Ukraińców. Jest dobrze skonstruowana i wymaga minimalnej aktywności zawodowej (potrzebne jest uzyskiwanie zaledwie połowy minimalnego wynagrodzenia), żeby mieć dostęp np. do 800 plus, a także obecności dzieci w szkole
Ustawa miała duże poparcie społeczne, a świadczenie zostało rozszerzone na uchodźców z Ukrainy, kiedy były to głównie matki z dziećmi. Rozwiązanie to było też zasadne z uwagi na wybuch wojny, jednak obecnie – po upłwie 3,5 r. – dostosowanie statusu Ukraińców do innych cudzoziemców jest słusznym krokiem.
Z jednej strony nowe prawo ukróci wyłudzanie świadczeń przez osoby nawet niezamieszkujące w Polsce (a było takich przypadków niemało – w 2024 r. negatywnie zweryfikowano 19 tys. osób; dzięki nowej legislacji możemy zaoszczędzić 300 mln zł na ograniczeniu nadużyć).
Z drugiej zaś, zapobiegnie tworzeniu się szarej strefy, motywując Ukraińców do legalnej aktywności zawodowej na przynajmniej minimalnym poziomie. Ukraińcy będą musieli posiadać numer PESEL, a ZUS będzie co miesiąc sprawdzał ich status zawodowy i w przypadku braku wymaganej aktywności wstrzymywał wypłatę świadczeń.
Dodatkowo, przedłużono legalność pobytu Ukraińców jako uchodźców w Polsce do marca 2026 r., utrzymując dostęp do rynku pracy czy edukacji. Ponadto, 30 września Ukraińcom, którzy po 23 lutego 2022 r. uzyskali w Polsce ochronę czasową, mocno ograniczono zakres usług zdrowotnych, w tym np. leczenia stomatologicznego czy uzdrowiskowego.
Pakt migracyjny +/−
Na forum unijnym trwały dyskusje nad przyjętym już w 2024 r. Paktem o migracji i azylu (tzw. Pakt migracyjny) dotyczące wspólnego systemu azylowego i relokacji imigrantów między państwami członkowskimi.
Rząd podczas prezydencji w Radzie UE podnosił potrzebę stworzenia listy bezpiecznych państw trzecich, do których można deportować imigrantów spoza UE, a przejmująca po Polsce przewodnictwo Dania podtrzymała ten priorytet, co można uznać za sukces polskiej prezydencji.
Rząd zadeklarował, że nie przygotuje planu implementacji Paktu, choć zobowiązuje go do tego unijne prawo. Jednocześnie wprowadza po cichu jego niektóre elementy, nie informując o tym społeczeństwa, co jest manipulowaniem opinii publicznej.
I choć dzisiejszy polityczny klimat sprzyja przymykaniu oka KE na zaniechania w zakresie migracyjnego prawodawstwa rządu Donalda Tuska, to trudno tę tymczasową pobłażliwość uznać za sukces rządu – przy ewentualnej zmianie władzy Polska może spodziewać się reakcji Komisji.
W zakresie relokacji imigrantów wewnątrz UE Pakt wprowadza mechanizm: albo przyjęcie uchodźców i imigrantów, albo opłata składki solidarnościowej. Wprawdzie zostaliśmy uznani za jeden z 6 krajów zagrożonych znaczącą presją migracyjną, ale jesteśmy w towarzystwie 10 innych krajów UE z takim lub wyższym statusem, zaś ogółem zagrożonych tą presją jest ponad połowa państw członkowskich.
Polska będzie prawdopodobnie w całości zwolniona ze składki solidarnościowej w przyszłym roku, ale w każdym kolejnym będzie poddawana ponownej ocenie.
Nawet jeśli niełatwo było wynegocjować włączenie do grupy otrzymującej wsparcie z tytułu przyjęcia dużej liczby uchodźców (o co starał się rząd), obok Grecji, Cypru, Hiszpanii i Włoch, to osiągnięcie rządu w zwolnieniu z kontrybucji do budżetu UE jest krótkoterminowe i ograniczone – uwzględnienie ukraińskich uchodźców w tegorocznej ocenie to ograniczony sukces polskiego rządu, bo w kolejnych latach przyrosty będą zapewne malały.
Nielegalna i fikcyjna imigracja +
Pomimo że znacząco (w szczytowych okresach ponad 2-krotnie) wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią, zdaniem rządu sytuacja jest pod kontrolą – skuteczność służb w zatrzymywaniu tych prób jest na poziomie 98% (choć trudno znaleźć metodologię, którą oszacowano ten procent) i dzięki utrzymaniu strefy buforowej, fizycznej barierze i systemach elektronicznych nie jest już przedmiotem tak intensywnego medialnego zainteresowania.
Zmodernizowano prawie 200-kilometrową fizyczną barierę na granicy i przeprowadzono inne inwestycje, w tym barierę elektroniczną na odcinkach Bugu, Świsłocy i Istoczanki.
Regularnie przedłużany jest zakaz przebywania w strefie buforowej o kolejne 90 dni, a także zawieszenie przyjmowania wniosków o azyl na granicy z Białorusią, co wprawdzie nadal jest poddawane krytyce organizacji praw człowieka, jednak jest uzasadnione wojną hybrydową.
Komisja Europejska nie odniosła się do tego jednoznacznie, jednak brak otwartej krytyki i formalnych działań jest cichym przyzwoleniem na politykę polskich władz, co można uznać za sukces w relacjach z Brukselą.
Wprowadzono też nowy system kontroli elektronicznej na polskich lotniskach dla pasażerów spoza UE, co pozwoli na skuteczniejsze zapobieganie nielegalnej imigracji i sprawniejsze weryfikowanie danych cudzoziemców.
Ściąganie wykwalifikowanych imigrantów −
Nadal brakuje jakiegokolwiek nowego pomysłu (jak wprowadzonego w 2020 r. programu Poland Business Harbour, skierowanego do białoruskich informatyków) na ściągnięcie do Polski wysoko wykwalifikowanych specjalistów, naukowców i innowatorów, którzy mogliby prowadzić badania na polskich uczelniach, zakładać lub pracować dla polskich przedsiębiorstw w perspektywicznych branżach, jak wysokie technologie (np. sztuczna inteligencja).
Na horyzoncie nie ma także żadnych szerzej zakrojonych planów skierowanych do polskiej diaspory. Programy takie jak ulga na powrót, zwalniająca do pewnej kwoty z podatku dochodowego, mają nikły wpływ na decyzje Polaków o powrocie do ojczyzny, a ze staży badawczych w ramach programu Polskie Powroty czy programów PAIH-u korzysta po kilkanaście-kilkadziesiąt osób rocznie.
Pomimo deklaracji MSWiA o selektywności polityki migracyjnej, trudno jest się jej doszukać w faktycznych działaniach. Na dziś za tę selektywność odpowiada praktycznie w całości sektor prywatny, ściągający do Polski imigrantów ekonomicznych w zależności od własnej polityki rekrutacyjnej. Przemilczanie tego wyzwania i unikanie inicjatywy to spore utracone korzyści dla rozwijania w Polsce wysokomarżowych przedsięwzięć w przyszłościowych branżach.
Rynek pracy i działania wobec cudzoziemców w Polsce +/−
Mimo wojowniczych zapowiedzi z 2024 r. rząd nie zdecydował się na uderzenie w rynek pracy nagłym ograniczeniem liczby imigrantów (np. nie licząc Ukraińców, których te dokumenty nie obowiązują od wybuchu wojny, liczba zezwoleń na pracę w I półroczu 2025 r. spadła w stosunku do poprzedniego roku z 171 tys. do 143 tys., jednak nadal była wyższa niż w latach 2020–2023 r.).
Jednak retoryka rządu w duchu „uszczelnienia dostępu do rynku pracy” może być w przyszłości dla pracodawców martwiąca. Spadło zatrudnienie cudzoziemców w Polsce, podobnie jak liczba wydanych wiz pracowniczych.
Choć polityka migracyjna jest jednym z elementów uzupełniania zasobów na rynku pracy wobec fatalnej demografii w Polsce, rządzący uznali inaczej już w ubiegłorocznej strategii, stawiając na bezpieczeństwo i spójność społeczną. Mimo wszystko cieszy brak rewolucji w polityce wobec cudzoziemców, a jej ewolucyjny charakter.
Należy również docenić, że względem poprzedniego roku przedstawiciele MSWiA w pewnym stopniu złagodzili retorykę wobec imigrantów, co w dobie dużych emocji np. w czasie kampanii prezydenckiej należy ocenić pozytywnie. Urzędnicy dementowali fake newsy o atakach imigrantów na Polaków, udostępniając szybko rzeczywiste informacje nt. pochodzenia sprawców incydentów.
Jednocześnie rośnie skuteczność deportacji, tj. liczba realnych wydaleń z kraju w porównaniu do wydania takich decyzji (nie ma jeszcze pełnych danych za 2025 r.), a liczba samych decyzji będzie w 2025 r. prawdopodobnie nieznacznie wyższa niż w ub.r. (pierwsze miesiące wskazują na wzrost).
Najwięcej niepożądanych na terytorium Polski osób jest pochodzenia ukraińskiego i gruzińskiego, jednak skutecznie rząd deportuje głównie Gruzinów i Białorusinów.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
