Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Donald Trump zajmie Grenlandię? Bez Republikanów i Kongresu niewiele może

Donald Trump zajmie Grenlandię? Bez Republikanów i Kongresu niewiele może MS OCEAN ENDEAVOUR, at Qeqertarsuaq Island (Karrat Fjord), Greenland. Źródło: commons.wikimedia.org

– Jeśli nawet doszłoby do zajęcia Grenlandii przez wojsko amerykańskie, to jakiekolwiek zarządzanie wyspą, ustanowienie prawa lokalnego czy zbudowanie administracji na jej terenie wymagałoby zgody Kongresu – mówi Rafał Michalski.

Trump kara Europejczyków za Grenlandię

Donald Trump ogłosił, że od 1 lutego nałoży cła w wysokości 10 proc. na produkty importowane do Stanów Zjednoczonych z Danii i europejskich państw, które zdecydowały się wysłać swoje siły na Grenlandię. Choć ich zaangażowanie pod względem stricte militarnym jest bardzo symboliczne, prezydent USA rozpoczął przeciwko nim polityczną ofensywę. W czerwcu wysokość wspomnianego cła ma zostać podniesiona do 25 proc.

Formalnie Grenlandia nie należy od 1985 do Unii Europejskiej i jest terytorium zależnym Królestwa Danii, lecz w praktyce to w pełni autonomicznye państwo pod protekcją duńskiej korony w zakresie polityki zagranicznej, obronności czy finansowania (obecnie ponad 20 proc. PKB Grenlandii pochodzi z Danii).

O kolejne działania administracji Donalda Trumpa wobec Grenlandii zapytaliśmy Rafała Michalskiego, eksperta w zakresie polityki USA, historii Sądu Najwyższego oraz prawa konstytucyjnego.

– Nadal nie wiemy, jak zapowiedziane przez Trumpa cła technicznie miałyby zostać wprowadzone. Unia Europejska jest wspólnym rynkiem i powinna być według dotychczasowej praktyki podatkowej Stanów Zjednoczonych powinna właśnie tak być opodatkowana – stwierdza Michalski.

Trump vs Republikanie

Pierwszy raz od początku drugiej kadencji Donalda Trumpa widzimy otwarty sprzeciw wśród samych Republikanów. Jest on wyrażany nie tylko przez umiarkowanych członków, którzy już kilkukrotnie krytykowali decyzje prowadzące do eskalacji, takich jak Don Bacon. Od decyzji Trumpa również odciął się zupełnie lider Republikanów w Senacie John Thune. To pokazuje, że Kongres i Partia Republikańska są zaskoczone szybką eskalacją tak samo jak Europa – uważa ekspert.

W opozycji do agresywnej retoryki Donalda Trumpa, John Thune powiedział, że przejęcie Grenlandii przez wojsko USA „nie jest czymś, co ktokolwiek rozważa na poważnie”.

Wskazuje to na brak wewnętrznego porozumienia Republikanów w kwestii wyspy. Co istotne, zarówno w przypadku decyzji o potencjalnej akcji militarnej, jak i o późniejszym gospodarowaniu wyspą, nie da się pominąć Kongresu.

Jeżeli miałoby dojść do eskalacji militarnej, prawdopodobnie byłaby potrzebna autoryzacja Kongresu, ponieważ aneksja wyspy nie mieści się w ramach samodzielnych uprawnień wojennych prezydenta z Rezolucji z 1973 roku, wykorzystanej niedawno wobec interwencji w Wenezueli.

Jednak w treści ustawy, a także według intencji ustawodawcy, miała to być rezolucja do uprawnień wojennych przeciwko państwu, które stanowi zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych. Tymczasem mówimy o Danii i państwach sojuszniczych NATO – zwraca uwagę ekspert.

– Jeśli nawet w skrajnym scenariuszu doszłoby do zajęcia przez wojsko amerykańskie Grenlandii, to jakiekolwiek zarządzanie wyspą, ustanowienie prawa lokalnego czy zbudowanie administracji na jej terenie wymagałoby zgody Kongresu – twierdzi Michalski.

Surowce i szlaki handlowe

Spór o Grenlandię nie jest nowością. Donald Trump już w 2019 r. zaproponował Danii odkupienie wyspy, a obecnie podkreśla, że USA próbują dokonać tej transakcji od ponad 150 lat. Choć Grenlandia to największa wyspa świata o powierzchni ponad 2 mln km², to jej populacja wynosi zaledwie 56 tys. osób, z czego zdecydowana większość jest rodowitymi Grenlandczykami.

Na łamach portalu Klubu Jagiellońskiego w marcu minionego roku spór wokół przynależności Grenlandii i jej znaczenie analizował Jakub Samek.

„Rozmarzające lody Arktyki powoli odkrywają bowiem nie tylko ogromne bogactwa naturalne, ale także otwierają nowe szlaki handlowe” – pisał.

Grenlandia jest zasobna w minerały ziem rzadkich, czym budzi zainteresowanie USA, Chin i Rosji. „Zgodnie z danymi przywoływanymi w »Tygodniku Gospodarczym« Polskiego Instytutu Ekonomicznego z 16 stycznia 2025 r. na samej niezamarzniętej części wyspy znajdują się złoża pierwiastków ziem rzadkich, szacowane na 30% światowych zasobów” – dodawał Samek.

„Stawia to Grenlandię na jednym miejscu z Chinami – liderem handlu pierwiastkami ziem rzadkich. Pierwiastki te są kluczowe dla funkcjonowania nowoczesnych gospodarek, a zapotrzebowanie na nie będzie w najbliższym czasie dynamicznie rosnąć” – twierdził publicysta KJ.

Cios w Europę?

– Obecne wydarzenia to również element osłabienia w regionie prymatu tych państw Europy Zachodniej i wzmocnienie obecności amerykańskiej. Uzyskanie przez USA Grenlandii zupełnie zmieniłoby środek ciężkości w relacjach transatlantyckich – twierdzi Rafał Michalski.

Stąd pozycja Polski jest wyjątkowo trudna, ponieważ będzie wymagała wyboru pomiędzy „starym porządkiem” a alternatywnym systemem bezpieczeństwa proponowanym przez administrację Trumpa. Być może decyzje podjęte przez polskie władze, jako jednego z najważniejszych państw w regionie, byłyby odczytane jako stanowisko „naszej” części Europy – uważa ekspert.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.