Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Tragiczny rok dla służby zdrowia. Najgorsza ocena spośród wszystkich polityk publicznych [RZĄD POD LUPĄ]

Tragiczny rok dla służby zdrowia. Najgorsza ocena spośród wszystkich polityk publicznych [RZĄD POD LUPĄ] Źródło: envato.com

Rok 2025 w ochronie zdrowia upłynął pod znakiem dziury budżetowej w NFZ, której nie zasypały nominalnie rekordowe wydatki na ten sektor. Mimo tej sytuacji rząd w przededniu wyborów prezydenckich forsował obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, ostatecznie zawetowane przez prezydenta Andrzeja Dudę. Tymczasem szpitale, w oczekiwaniu na spóźniające się płatności za nadwykonania, zaczęły ograniczać swoją działalność, czego skutkiem była pogarszająca się dostępność świadczeń.

Niniejszy tekst to fragment raportu Klubu Jagiellońskiego „Rząd pod lupą. Ranking polityk publicznych 2025”. Zachęcamy do pobrania i lektury całej publikacji.

Sytuacja polityki zdrowotnej w analizowanym okresie była determinowana narastającym kryzysem finansowym NFZ i zmianami kadrowymi w resorcie zdrowia. Wysoki deficyt Funduszu oraz presja płacowa w szpitalach wytworzyły środowisko, w którym rząd podejmował decyzje doraźne, niezrozumiałe nawet wewnątrz sektora.

To właśnie kontekst finansowy i instytucjonalny najbardziej ograniczał możliwości wdrażania reform systemowych, przez co w największym stopniu wpływał na ocenę podejmowanych przez rząd działań.

Rekordowy budżet i rekordowy deficyt −

Narodowy Fundusz Zdrowia wkroczył w 2025 r. bez zatwierdzonego planu finansowego. Jego projekt, dyskutowany w Sejmie podczas procedowania obniżenia składki dla przedsiębiorców, zakładał wydatki na poziomie 195 mld zł., zaś łącznie z dotacją budżetową wydatki na publiczną ochronę zdrowia wynieść miały 221,7 mld zł.

Już wówczas było wiadomo, że kwoty te nie wystarczą na pokrycie rosnących zobowiązań, wynikających między innymi z przeniesienia finansowania wielu zadań, w tym ratownictwa medycznego, z budżetu państwa do NFZ, jak również z podwyżek przewidzianych w tzw. ustawie podwyżkowej dla sektora zdrowia (oba projekty zostały wprowadzone jeszcze przez poprzednią ekipę).

Mimo dodatkowych dotacji z budżetu, luka między potrzebami a dostępnymi środkami kształtowała się pod koniec 2025 r. na poziomie ok. 14 mld. zł.

W związku z opóźnieniami w płatnościach, szczególnie za tzw. świadczenia nielimitowane, szpitale zaczęły ograniczać przyjęcia pacjentów i przesuwać świadczenia planowe na kolejny rok.

Jakby tego było mało, pod koniec roku wyciekła korespondencja między MZ a MF wskazująca na plany obniżenia wydatków NFZ w 2026 r. o ok. 10 mld zł.

Wśród zawartych tam pomysłów znalazło się przywrócenie limitów niektórych świadczeń, w tym operacji zaćmy, świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (poza wizytami pierwszorazowymi i zabiegowymi), ograniczenie programu leków dla dzieci i seniorów, zamrożenie wzrostu wynagrodzeń w sektorze i niekorzystne dla szpitali zmiany przeliczników oraz taryfikacji świadczeń.

Niestety prognoza na 2026 r. wskazuje na dalsze pogłębianie problemu. Bo choć planowany budżet jest rekordowy – 217,4 mld zł – to realne potrzeby systemu oceniane są na ok. 240 mld. Oznacza to możliwy deficyt na poziomie co najmniej 23 mld zł, który w razie braku dodatkowych środków może znacząco ograniczyć finansowanie świadczeń i wydłużyć kolejki.

Składka zdrowotna dla przedsiębiorców −

Mimo zapaści budżetu NFZ, obecny rząd Donalda Tuska planował wprowadzenie istotnych obniżek składki zdrowotnej dla kolejnych grup przedsiębiorców. Inicjatywa, finalnie zablokowana przez prezydenta Andrzeja Dudę, spotkała się ze skrajnymi opiniami: szeroką krytyką w środowisku eksperckim i poparciem wielu dużych grup przedsiębiorców.

Niewątpliwie jednak była ona skrajnie nieodpowiedzialnym pomysłem w czasie zapaści finansów NFZ. Zwłaszcza podkreślić należy, że polski system nadal wypada bardzo źle na tle innych krajów UE pod względem wysokości składek i nakładów na ochronę zdrowia i wysokości składek.

Tymczasem pod koniec listopada rząd ustami premiera zapowiedział kolejną próbę obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców.

Równolegle zaś NFZ objęto od 2026r. stabilizującą regułą wydatkową (SRW), w myśl której dodatkowe środki przeznaczone na NFZ będą musiały zostać zrównoważone ograniczeniem wydatków w innych obszarach albo zwiększeniem dochodów budżetu.

W razie wejścia w życie obniżenia składki zdrowotnej obu tych projektów doszłoby do uszczuplenia dochodów funduszu z racji niższych wpływów ze składek, który to ubytek byłoby dużo trudniej zamortyzować z budżetu z uwagi na mechanizm SRW. Nie ulega zatem wątpliwości, że jeszcze bardziej pogłębiłoby to problemy finansowe sektora.

Reforma szpitali −

Od wielu lat sytuacja szpitali w Polsce jest bardzo trudna a ich problemy narastają — wiele placówek boryka się z ogromnym zadłużeniem (łącznie ponad 25 mld zł) i brakiem wystarczających środków oraz niedoborem personelu, co zmusza je do odkładania planowych zabiegów i wstrzymywania przyjęć.

Zaradzić temu miała reforma szpitalnictwa, wprowadzona przez nową minister zdrowia. 17 września 2025 r. prezydent podpisał ustawę o reformie szpitali, której celem ma być poprawa ich funkcjonowania, w tym zapobieżenie zadłużaniu się placówek i dostosowanie systemu szpitalnictwa do zmieniających się potrzeb zdrowotnych starzejącego się społeczeństwa.

Wprowadzona ustawa umożliwia jednostkom samorządu terytorialnego łączenie szpitali oraz wprowadzanie zmian w trybie świadczeń (np. zamianę pełnej hospitalizacji na leczenie planowe, jednodniowe itp.), za zgodą prezesa NFZ.

Nowelizacja pozwala także samorządom tworzyć i prowadzić samodzielne zakłady opieki zdrowotnej oraz podmioty lecznicze w formie spółek kapitałowych lub jednostek budżetowych. Reforma wprowadza też wymóg tworzenia programów naprawczych zadłużonych podmiotów a nadzór nad ich realizacją ma sprawować Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Główną wadą reformy jest jej zasadniczo nieobowiązkowy charakter oraz brak dodatkowego finansowania. W efekcie nie wszystkie placówki będą chętne do łączenia irestrukturyzacji, np. ze względu na konieczność zmian kadrowych czy problemy z integracją dokumentacji medycznej, które mogą okazać się poważnymi barierami.

Konsolidacja szpitali zadłużonych z tymi w lepszej sytuacji może też przenosić problemy finansowe z miejsca na miejsce. Dodatkowo likwidacja lub przekształcanie oddziałów wymaga wypracowania nowych procesów w zakresie ścieżek diagnostyczno-terapeutycznych, jednak reforma nie uregulowała mechanizmów koordynacji opieki nad pacjentami.

W efekcie z narzędzi ustawowych skorzystają prawdopodobnie głównie najbardziej zadłużone szpitale powiatowe, co sprawia, że reforma będzie punktowa, a nie kompleksowa i pogłębi fragmentaryczność szpitalnictwa w Polsce.

Co więcej, stracić na niej mogą pacjenci, pozbawieni ciągłości i jakości opieki, co dzieje się już teraz m.in. w związku z zamykaniem oddziałów porodowych przynoszących straty.

Reforma może pogłębić ten proces, gdyż szpitale będą pozbywać się nierentownych oddziałów i usług, koncentrując się wyłącznie na tych, które przynoszą zysk, co dodatkowo ograniczy lokalny dostęp do kluczowych świadczeń medycznych.

Pomysły ministerstwa zdrowia, takie jak przyjmowanie porodów na SOR-ach, mogą zaś mieć katastrofalny wpływ na dobrostan i plany macierzyńskie kobiet, jak również prowadzić do prywatyzacji tego i innych podobnych sektorów.

Minimalne wynagrodzenia i kominy płacowe −

W Polsce lekarze mogą pracować w placówkach ochrony zdrowia zarówno na etacie, jak i na kontrakcie.

Przez lata to właśnie kontrakty były dla pracodawców bardziej opłacalne: elastyczne, bez kosztów urlopów czy zwolnień – pozwalały na optymalizację kosztów, a ich wysokość można było negocjować indywidualnie.

Z czasem mechanizm ten zaczął jednak generować poważne nierówności płacowe na niekorzyść lekarzy i innych pracowników systemu zatrudnionych na etatach. Szczególnym problemem stała się nieracjonalna wycena świadczeń prowadząca do powstania tzw. kominów płacowych w deficytowych specjalizacjach, w których specjaliści mogą negocjować wysokie stawki.

W efekcie procedury medyczne przynoszące największe zyski stają się na tyle intratne dla szpitali, że gotowe są one podpisywać z lekarzami kontrakty na procent od zabiegu. Finansowo opłacają się one obu stronom, jednak równocześnie prowadzą do ogromnych nierówności płacowych oraz do pogłębiania się podziału na pacjentów „opłacalnych i nieopłacalnych” dla szpitala.

Niestety ten narastający problem, będący efektem źle zaprojektowanego systemu, nie został w żaden sposób rozwiązany przez obecny rząd, a kolejne rozmowy na ten temat ze środowiskiem medycznym co chwila utykają w martwym punkcie.

Narodowy Program Zdrowia −

Narodowy Program Zdrowia to podstawowy dokument wyznaczający kierunki działań państwa w zakresie zdrowia publicznego. Jego główne cele to wydłużenie życia wzdrowiu i zmniejszenie nierówności zdrowotnych.

W Polsce, mimo statystycznego wzrostu oczekiwanej długości życia (dane za lata 2015–2023 ukazują wzrost 0,4 roku dla kobiet i 1,1 roku dla mężczyzn), następuje wyraźne zahamowanie tempa wzrostu tego wskaźnika (raport NIZP PZH-PIB z 4 czerwca 2025 r.).

Głównym wyzwaniem dla zdrowia Polaków są nierówności społeczno-ekonomiczne i choroby cywilizacyjne – przede wszystkim otyłość, cukrzyca i choroby układu krążenia. Niestety we wszystkich tych obszarach Polska pozostaje poniżej średnich wskaźników w UE.

Aktualny program formalnie kończy się w 2025 r. i wygląda na to, że zabrakło sił i środków do wypracowania jego nowego kształtu, gdyż rząd oddał do konsultacji projekt rozporządzenia zakładającego wydłużenie aktualnego NPZ do końca 2026 r. tłumacząc to zachowaniem ciągłości dotychczasowych zadań.

Projekt rozporządzenia zakłada też wprowadzenie nowych działań monitorujących zdrowie dzieci i osób starszych, edukujących decydentów w sprawach środowiskowych oraz rozwijających system ProfiBaza.

Nowy program Moje Zdrowie dla osób 20+ +/−

Obowiązujący wcześniej program Profilaktyka 40+ miał za zadanie ułatwić osobom wchodzącym w wiek obarczony większym ryzykiem zdrowotnym, wykonywanie regularnych badań profilaktycznych raz na 12 miesięcy.

Program został jednak zastąpiony nowym Moje Zdrowie, który wprawdzie objął osoby już powyżej 20 r.ż., jednak odbyło się to kosztem znaczącego zwiększenia interwału badań:
w wieku 20–49 co 5 lat a powyżej 50 r.ż. co 3 lata.

Chociaż ogólnie pozytywnie należy ocenić utrzymanie prowadzenia programu, to podkreślić należy, że większość badań zawartych w pakiecie jest standardowo dostępna w ramach POZ, która dostaje jednak dodatkowe wynagrodzenie wykonując je w ramach programu.

Ponadto stosunkowo niski udział Polaków w poprzednim programie pokazuje, że kierowanie na badania profilaktyczne powinno być raczej rutynowym zadaniem lekarzy pierwszego kontaktu, niż obowiązkiem spoczywającym na pacjencie, który może nie być świadomy własnych potrzeb w tym zakresie.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.