Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Kohabitacja, Trump i Ukraina. Dlaczego Polska traci znaczenie? [RZĄD POD LUPĄ]

Kohabitacja, Trump i Ukraina. Dlaczego Polska traci znaczenie? [RZĄD POD LUPĄ] Donald Tusk. Źródło: Wikimedia Commons

Największą porażką w polityce zagranicznej jest drugoplanowa rola Polski w dyskusji o zakończeniu wojny na Ukrainie oraz zaostrzenie sporu z ośrodkiem prezydenckim po objęciu funkcji przez Karola Nawrockiego. Rząd ma duży problem w relacjach z USA, które dają priorytet relacjom właśnie z prezydentem. Polska odniosła punktowe sukcesy w postaci pozyskania środków z programu SAFE na wzmocnienie obronności. Docenić można współpracę z państwami skandynawskimi, natomiast osłabieniu uległy inne formaty regionalnej współpracy.

Niniejszy tekst to fragment raportu Klubu Jagiellońskiego „Rząd pod lupą. Ranking polityk publicznych 2025”. Zachęcamy do pobrania i lektury całej publikacji.

Kluczowym procesem w polityce międzynarodowej było nadanie zupełnie nowej dynamiki negocjacjom dot. zatrzymania wojny na Ukrainie zainicjowane przez Donalda Trumpa. USA przeszły na pozycje neutralnego mediatora/arbitra, a nie strony wspierającej Kijów.

Ważnym kontekstem jest także fundamentalne pęknięcie w relacjach transatlantyckich spowodowane wyraźnym dystansem USA do UE, a także podziałem na Europę liberalną, którą Trump krytykuje oraz Europę konserwatywną, którą wspiera i z którą chce współpracować. Ten ideowy czynnik rodzi wyzwanie dla polskiego „liberalnego” rządu.

Trzecim uwarunkowaniem był wybór Karola Nawrockiego na Prezydenta RP. O ile sama kohabitacja jest kontynuacją, to zmiana Andrzeja Dudy na Nawrockiego zaostrzyła spór między ośrodkiem rządowym a prezydenckim.

Kohabitacja −

Nie umniejszając winy administracji prezydenta za spór z rządem Tuska, podsycanie konfliktu ze strony ministra spraw zagranicznych (wielokrotne „zaczepki” w mediach społecznościowych) należy ocenić bardzo negatywnie, ponieważ rodzą poważne konsekwencje dla Polski. Po pierwsze, wprowadza nieufność między dwoma ośrodkami władzy wykonawczej, co osłabia koordynację dyplomacji i prowadzi de facto do realizacji dwóch niezależnych polityk zagranicznych.

Po drugie, taka sytuacja obniża powagę Polski na arenie międzynarodowej, rodząc mało komfortową sytuację dla innych państw (np. z kim ustalać kluczowe kwestie). Po trzecie, paraliżuje polskie placówki za granicą z uwagi na blokadę nominacji ambasadorów. Po czwarte wreszcie, wysoka intensywność sporu angażuje energię i czas obu ośrodków, co odbywa się kosztem prowadzenia realnej polityki zagranicznej.

Silny retoryczny spór nie wynika z dużej rozbieżności wizji polityki zagranicznej, ale wręcz przeciwnie – jest właśnie „maskowaniem” szerokiego konsensusu w kluczowych kwestiach polityki zagranicznej oraz operacyjnej współpracy między KPRP oraz MSZ zarówno w okresie kohabitacji z Andrzejem Dudą, jak i Karolem Nawrockim. Eksponowanie różnic i sporu jest więc podyktowane głównie na użytek wyborców obu obozów politycznych.

Pomimo silnego sporu były także przykłady dobrej koordynację między rządem i prezydentem po ataku dronowym na Polskę w nocy z 9/10 września br. Podjęto wówczas wspólnie decyzję o uruchomieniu procedury konsultacyjnej (art. 4) w ramach NATO.

Wojna na Ukrainie +/−

Polska kolejny rok konsekwentnie zasadnie wspierała Ukrainę w wojnie z Rosją w wymiarze wsparcia sprzętu wojskowego, aczkolwiek skala tej pomocy była niższa niż w poprzednich latach. Rząd przekazał w ramach 46. i 47. pakietu sprzęt (głównie amunicja, systemy logistyczne i wyposażenie żołnierzy) o łącznej wartości ok 430 mln USD, a dodatkowo przekazała 100 mln USD w ramach programu wspólnych zakupów NATO dla Ukrainy.

Kontynuowano wsparcie szkoleniowe (w Polsce znajduje się dowództwo szkoleniowe EUMAM, gdzie wyszkolono ⅓ z 60 tys. przeszkolonych ukraińskich żołnierzy) oraz logistyczne (przez Polskę wciąż przechodzi ok 90% pomocy dla Ukrainy) i dyplomatyczne.

Za godzącą w pozycję Polski należy potraktować jednoznaczną deklarację rządu o niewysyłaniu żołnierzy na Ukrainę (dla kontekstu – składał ją także Prezydent oraz inne partie polityczne pod wpływem kampanii wyborczej) w ewentualnej misji gwarantującej zawieszenie broni i to w sytuacji, w której nikt nie oczekiwał konkretnych zobowiązań w tej sprawie na ówczesnym etapie dyskusji.

Deklaracja Polski nie tylko nie była konstruktywna i zmniejszała mobilizację innych państw europejskich do takiego działania, ale także osłabiła pozycję Polski w kluczowych dyskusjach o procesie zakończenia walk.

Potwierdzeniem tego procesu jest brak Polski (mimo iż skala wsparcia Ukrainy uzasadnia takie oczekiwanie) w ważnym formacie E3 (Wielka Brytania, Niemcy, Francja), który w tym roku się ukonstytuował i stanowi obecnie rdzeń koordynacji działań na rzecz bezpieczeństwa europejskiego, w tym koordynacji stanowiska wobec USA i Ukrainy, podobnie jak w grupie państw koordynujących ani tzw. koalicję chętnych, ani grupę Ramstein.

Stosunki z Ukrainą +/−

Rok 2025 przyniósł pogłębienie ochłodzenia stosunku Polaków wobec Ukraińców, co tworzyło presję na utwardzenie asertywności wobec państwa ukraińskiego. W sposób bardziej widoczny ten kurs sygnalizował prezydent Nawrocki, ale i rząd daleki był od sygnałów chęci (od)budowy strategicznego partnerstwa z Kijowem. Mimo kontrowersji te decyzje należy uznać za zasadne balansowanie między rosnącymi negatywnymi emocjami Polaków wobec Ukrainy a polskim interesem w jej zwycięstwie nad Rosją.

Natomiast w obszarze gospodarczym czy wojskowym nie doszło do istotnego pogłębienia współpracy (poza planami w produkcji dronów). Jednak pojawiły się efekty prac powołanej Grupy Roboczej ds. Godnych Pochówków. Ruszyły ekshumacje ofiar ukraińskich narodowców podczas II wojny światowej wobec Polaków (Puźniki, Stare Zboiska) oraz zaplanowano kolejne działania na 2026 rok (Huta Pieniacka, Ostrówki, Ugły). Choć jest to symboliczny postęp w stosunku do poprzednich lat, to tempo prac ekshumacyjnych jest dalekie od satysfakcji.

Prezydencja w Radzie UE +/−

W pierwszej połowie 2025 roku miała miejsce polska prezydencja w Radzie. Choć nie była ona medialnie „głośna”, to jednak udało się w tym czasie posunąć proces legislacyjny do przodu w kilku ważnych obszarach UE, które realizowały polskie interesy. Z pewnością sukcesem jest SAFE – program pożyczek długoterminowych wspierających wydatki obronne państw członkowskich. Wartość planowanych środków ma 150 mld euro, a Polska jest jednym z naj- większych beneficjentów tego programu (ok. 44 mld euro).

Wśród innych regulacji należy wymienić korzystne dla polskich producentów generyków (odpowiedników innych leków) zmiany w prawie farmaceutycznym.

Nie udało się z kolei wyhamować umowy z Mercosourem, która może osłabić rynkową pozycję polskich rolników ani renegocjować Zielonego Ładu, którego kontynuacja w postaci celów redukcji CO2 do 2040 r. została ogłoszona tuż po zakończeniu polskiej prezydencji.

Stosunki z Niemcami i Francją +/−

Mimo podkreślenia znaczenia Trójkąta Weimarskiego ten format nie przyniósł żadnej istotnej wartości dla Polski. Co więcej, ukonstytuowanie się grupy E3 oznacza pogłębienie współpracy Niemiec i Francji z Wielką Brytanią, a nie Polską.

W relacjach polsko-niemieckich mimo przejęcia władzy przez kanclerza Merza z rodziny chadeckiej relacje Warszawy i Berlina nie obfitowały w interesujące projekty. Co więcej Polsce nie udało się powstrzymać powrotu kontroli granicznej po niemieckiej stronie granicy, czego efektem była symetryczna odpowiedź Polski. Ani rząd Scholza, ani Merza nie odpowiedzieli konstruktywnie na oczekiwanie polskiej strony w zakresie zadośćuczynienia za niemieckie zbrodnie i zniszczenia w czasie II wojny światowej. W relacjach z Francją należy pozytywnie odnotować nowy traktat podpisany w Nancy, który podnosi formalnie relacje z Paryżem, ale na ocenę realnego znaczenia traktatu należy zaczekać.

Stosunki z USA −

Relacje z USA stanowiły istotne wyzwanie z uwagi na nieufność administracji Trumpa wobec polskiego premiera i jego zaplecza, czego wyrazem są ograniczone relacje na najwyższym szczeblu. Było to konsekwencją nie tyle obecnych działań Tuska czy Sikorskiego, co ich krytycznej postawy w poprzednich latach, a przede wszystkim przynależności do europejskiego liberalnego „mainstreamu”.

Choć za chłodny stosunek Trumpa można częściowo winić Tuska za jego nieodpowiedzialne wypowiedzi (zakładające, że Trump do władzy nie wróci), to należy zwrócić uwagę, że od momentu drugiej kadencji Trumpa rząd unika otwartej krytyki prezydenta USA, nie rezygnuje z prób odbudowy zarówno bilateralnych relacji z administracją amerykańską (z umiarkowanym sukcesem), jak i zabiega o transatlantycką jedność, mimo wyraźnego dystansu ze strony USA.

Tę politykę i refleksję rządu można ocenić umiarkowanie pozytywnie, niemniej próby te nie zakończyły się powodzeniem, a najbardziej wymowne było wskazanie przez Trumpa prezydenta Nawrockiego jako partnera do dyskusji reprezentującego Polskę (np. w czasie wideokonferencji dot. wsparcia dla Ukrainy w sierpniu).

Błędem jest także wybór i konsekwentne popieranie przez Radosława Sikorskiego Bogdana Klicha na polskiego ambasadora w USA wbrew negatywnej opinii prezydenta, co powoduje, że kolejny rok Polska nie ma pełnoprawnego ambasadora w najważniejszym państwie dla jej bezpieczeństwa.

Region +/−

Od drugiej połowy roku Polska sprawuje prezydencję w Radzie Państw Morza Bałtyckiego i wykazuje dużą aktywność w tym formacie, słusznie wzmacniając wymiar bezpieczeństwa tej platformy współpracy (nacisk na zagrożenia hybrydowe, przeciwdziałanie flocie cieni, ochrona infrastruktury krytycznej), co powoduje, że RPMB staje się dla Polski jednym z kluczowych formatów regionalnych.

Pomimo polskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej przypadającej na I połowę roku aktywność Polski była wręcz śladowa, a brak spotkania w formacie szefów MSZ potwierdza niską rangę tego formatu dla ministra Sikorskiego.

Należy podkreślić, że Polska wzięła udział w pierwszym szczycie wschodniej flanki NATO organizowanym w grudniu w Helsinkach, ale to Finlandia była motorem napędowym tego formatu. Pozostawia to niedosyt, mając na uwadze, że Polska ma potencjał do odgrywania „gospodarza” koordynującego wzmacnianie wschodniej flanki NATO.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.