Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Analizujemy najnowsze dane dotyczące naszych wschodnich sąsiadów  8 stycznia 2026

Stosunek Polaków do Ukraińców. Najgorszy wynik w historii badań CBOS

Analizujemy najnowsze dane dotyczące naszych wschodnich sąsiadów  8 stycznia 2026
przeczytanie zajmie 3 min
Stosunek Polaków do Ukraińców. Najgorszy wynik w historii badań CBOS źródło: http://elements.envato.com/

48 proc. Polaków chce, a 46 proc. nie chce przyjmowania imigrantów z Ukrainy. Wojna za wschodnią granicą zakończy się – zdaniem naszych rodaków – utratą części ukraińskiego terytorium, ale mimo to powinniśmy dążyć do jej jak najszybszego zakończenia. 

Niechętni do pomocy?

Według raportu opublikowanego przez CBOS, bazującego na danych z grudnia ubiegłego roku, stosunek Polaków do przyjmowania ukraińskich uchodźców jest mocno niejednoznaczny. 48 proc. z nas opowiada się za przyjmowaniem Ukraińców, podczas gdy 46 proc. jest temu przeciwnych. Warto przypomnieć, że tuż po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zwolennikami pomocy ukraińskim uchodźcom było aż 94 proc. społeczeństwa.

Od lutego 2022 r. odsetek ten konsekwentnie spadał, by w 2025 r. osiągnąć najniższy poziom w historii badań,czyli od czasu aneksji Krymu w 2014 roku. Kluczowe jest także to, że liczebność grupy popierającej przyjmowanie ukraińskich imigrantów nie zmieniła się od ostatniego, wrześniowego badania. Oznacza to, że wzrost sprzeciwu wobec pomocy Ukraińcom odbywa się kosztem osób niezdecydowanych.

Istotne jest również rozróżnienie na odpowiedzi „raczej” i „zdecydowanie”. Gdy spojrzymy na dane na tym poziomie, zobaczymy, że głosy zdecydowanego sprzeciwu są silniejsze niż te jednoznacznie aprobujące (19 proc. wobec 13 proc.).

To nie nasza wojna?

Kolejnym zagadnieniem, z którym skonfrontowano ankietowanych, były dalsze losy wojny. Ponad połowa Polaków (54 proc.) uważa, że konflikt należy zakończyć jak najszybciej, bez względu na potencjalne straty terytorialne Ukrainy, a nawet utratę jej suwerenności.

Z kolei 33 proc. Polaków nie chce, aby Ukraina szła na jakiekolwiek ustępstwa wobec Rosji. Co ciekawe, odsetek osób podzielających to stanowisko wzrósł od ostatniego badania. Autorzy raportu twierdzą, że może to być spowodowane przedstawieniem planu pokojowego przez Donalda Trumpa, który został powszechnie uznany za niesprawiedliwy wobec Ukrainy.

Nie może dziwić fakt, że podejście obu wyżej wymienionych kwestii różni się w zależności od preferencji partyjnych. Wyborcy partii prawicowych są zdecydowanie przeciwko przyjmowaniu Ukraińców i opowiadają się za jak najszybszym zakończeniem wojny.

Szybkie zakończenie konfliktu – choć na wyraźnie niższym poziomie – jest również w niemałym stopniu popierane przez wyborców lewicowych i centrowych (kolejno: Razem 39 proc., KO 38 proc. oraz Lewica 30 proc.).

Pełna aneksja wchodzi do gry

Interesująco prezentują się poglądy Polaków na możliwe scenariusze zakończenia wojny na Ukrainie. Już ponad 63 proc. naszych rodaków uważa, że Ukraińcom nie uda się obronić terytoriów sprzed 2022 roku, a 8 proc. twierdzi, że Rosja zaanektuje całość terytorium Ukrainy.

Do tej pory odsetek ten mieścił się w przedziale 2-4 proc. i – jak określają to sami autorzy raportu – miał charakter marginalny.

W obecnej sytuacji to właśnie przekonanie o utrzymaniu przez Ukrainę granic sprzed inwazji można uznać za marginalne. Podziela je bowiem zaledwie 6 proc. respondentów. Dodatkowo, 2 proc. bardzo optymistycznie uważa, że Ukraina nie tylko odzyska kontrolę nad terenami objętymi rosyjską inwazją, lecz także nad Krymem.

Prawda leży gdzie indziej

W niedawnym felietonie na łamach Klubu Jagiellońskiego Konstanty Pilawa przekonywał, że niechęć Polaków do Ukraińców i Ukrainy wynika z nadgorliwości części naszych rodaków.

„Polacy w swojej ogromnej większości nie mają problemu z Ukraińcami jako takimi. Żyjemy obok siebie normalnie, często z sympatią. […] Jeśli Polacy się na coś wściekają, to nie na Ukraińców, tylko na Polaków, którzy zrobili z cnoty gościnności rodzaj kiczowatego przedstawienia” – pisał wiceprezes Klubu Jagiellońskiego.

Jak zauważył, problemem jest także brak realnej i widzialnej dla społeczeństwa polityki wobec Ukrainy, podczas gdy gesty „gościnności” są wszechobecne.

„Po czterech latach wojny Polska nie potrafi wywalczyć swoich interesów ani w sprawach gospodarczych, ani historycznych, ani politycznych. A w zamian od początku oferuje się nam symboliczny kicz – flagi, języki, komunikaty, gesty. Ukraińcy nie potrzebują od nas gestów. Potrzebują broni i pieniędzy. A ci, którzy przyjechali pracować, chcą po prostu spokoju i normalności” – przekonywał Pilawa.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.