Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Imigranci z Ukrainy: „Goście, Podróżniczki, Przybysze i Osadnicy”. Kim są? Ilu nas opuści?

Imigranci z Ukrainy: „Goście, Podróżniczki, Przybysze i Osadnicy”. Kim są? Ilu nas opuści? Źródło: envato.com

Kim są Ukraińcy, którzy mieszkają w Polsce? Ilu ich jest? Czy pracują? Gdzie pracują? Jakie są ich plany na przyszłość? Co ich tu trzyma? Czy stają się częścią naszego społeczeństwa? Na te pytania starali się odpowiedzieć autorzy raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego o imigrantach z Ukrainy przebywających w Polsce.

Kilka liczb o Ukraińcach w Polsce

W grudniu 2025 roku ukazał się raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) pt. „Integracja imigrantów z Ukrainy na tle planów dotyczących pobytu w Polsce”.

Autorzy publikacji zaznaczają, że „dotychczasowe badania nad migracją z Ukrainy bardzo często skupiały się na analizie jednorodnej populacji imigrantów”.

Tymczasem badanie przeprowadzone na potrzeby raportu przez Ośrodek Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego dla PIE skupiało się na analizie wielu aspektów cechujących populację ukraińskich imigrantów – nie tylko płci, wieku i wykształcenia, ale m. in. sytuacji zawodowej, statusu rodzinnego czy planów życiowych.

Te dane zostały połączone z oceną poziomu „wejścia” Ukraińców w społeczeństwo polskie w czterech wymiarach: ekonomicznym, kulturowym, społeczno-politycznym i tożsamościowym.

Według raportu, w Polsce legalnie przebywa półtora miliona imigrantów z Ukrainy. Ok. 64 proc. z nich posiada PESEL UKR (rejestr obywateli Ukrainy i członków ich rodzin, którym nadano status cudzoziemca na podstawie specustawy), ok. 32 proc. posiada pozwolenie na pobyt czasowy, a ok. 4 proc. zezwolenie na pobyt stały.

Ukraińscy imigranci często kształcą się w Polsce. Aż 295,5 tys. z nich uczy się w polskich szkołach i przedszkolach, a 47,5 tys. studiuje na polskich uczelniach.

5 proc. spośród wszystkich pracujących ubezpieczonych w ZUS w Polsce stanowią pracujący imigranci z Ukrainy. W ciągu dekady ta liczba zwiększyła się dziesięciokrotnie i dziś wynosi 854,2 tys. ukraińskich migrantów ubezpieczonych w ZUS.

Cztery grupy imigrantów z Ukrainy

Raport wyróżnia cztery odmienne profile społeczno-demograficzne ukraińskich imigrantów. Każdej z tych grup nadano nazwy zaczerpnięte z symboliki podróży – „Goście”, „Podróżniczki”, „Przybysze” i „Osadnicy”.

„Goście” stanowią najliczniejszą grupę, obejmującą 39 proc. imigrantów z Ukrainy mieszkających w Polsce. Raport opisuje ich jako osoby, które przybyły z konkretnym celem na określony czas i przeważnie nie nawiązują pogłębionych więzi społecznych.

Większość z nich to mężczyźni posiadający wyższe wykształcenie, pracujący przy pracach prostych i w zawodach wymagających średnich kwalifikacji.

Praktycznie wszyscy przebywają u nas krócej niż 4 lata, czyli od wybuchu wojny za wschodnią granicą. Wielu z nich mieszka w dużych i średnich miastach, średnio połowa jest w związku małżeńskim.

Drugą największą grupę stanowią „Podróżniczki” (30 proc.), które przedstawiane są jako otwarte kobiety poznające nowe miejsca i kultury, lecz myślące o powrocie do ojczyzny lub kontynuowaniu podróży.

3/4 z nich to kobiety w wieku 30-44 lat, zdecydowana większość ma wykształcenie wyższe. Wszystkie są tu na stałe krócej niż od początku wojny i wszystkie pracują (z czego 38 proc. w pracach wymagających wysokich kwalifikacji, a 46 proc. w pracach prostych i wymagających średnich kwalifikacji). Średnio połowa z nich jest zamężna.

„Przybysze” (16 proc.) to „osoby poszukujące, którym brakuje stabilizacji, znalazły w Polsce bezpieczne schronienie, ale nie mają pewności powrotu do domu”.

Są to przeważnie niepracujące kobiety, często w starszym wieku, 65 proc. z nich ma wyższe wykształcenie. 2/3 to bezrobotni poszukujący pracy, a 1/3 to osoby nieaktywne zawodowo.

Jako główne przyczyny braku aktywności zawodowej podawane są: status emeryta/rencisty (29 proc.), przebywanie na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym/opieka nad dzieckiem lub inną osobą zależną/ prowadzenie gospodarstwa domowego (28 proc.), status ucznia/studenta (12 proc.), niepełnosprawność/trwała choroba (11 proc.).

Choć są to osoby w najmniejszym stopniu zintegrowane ekonomicznie (znacznie odstając od pozostałych profili), to wykazują największy udział w polskich organizacjach charytatywnych lub prospołecznych, zrzeszających osoby o podobnych zainteresowaniach, nastawionych na wspólne spędzanie czasu, czy organizacjach religijnych.

Ostatnim profilem są „Osadnicy”. Wszyscy przebywają na stałe w Polsce dłużej niż 4 lata. Są to głównie mężczyźni posiadający wyższe wykształcenie, 8 na 10 z nich ma poniżej 44 lat. Cieszą się oni najlepszymi zarobkami ze wszystkich wyżej wymienionych grup.

Pracują zarówno w zawodach wymagających średnich jak i wysokich kwalifikacji, w sektorze produkcyjnym, branży IT, technologicznej, komunikacyjnej, a także w usługach remontowo-wykończeniowych, budownictwie, transporcie, handlu hurtowym i detalicznym.

To właśni im udaje się najlepiej zintegrować z polskim społeczeństwem (przede wszystkim ekonomicznie, ale też najlepiej na innych polach na tle pozostałych grup)

Ilu Ukraińców zostanie i czy braknie rąk do pracy?

Autorzy raportu szacują, że w przypadku 4 na 10 dorosłych imigrantów z Ukrainy istnieje bardzo wysokie lub wysokie prawdopodobieństwo pozostania w Polsce na stałe. Wskazują na to nie tylko deklaracje zainteresowanych, ale również konkretne działania, np. w zakresie legalizacji pobytu.

Jednak pozostali, stanowiący większość imigranci znajdują się w fazie, która jest określana jako „pragmatyczna” lub „przejściowa”. Oznacza to, że głównymi powodami pozostawania w Polsce są dla nich obecne zatrudnienie, ekonomiczna konieczność lub brak alternatywy (np. brak możliwości powrotu do ojczyzny).

Opuszczenie przez nich Polski mogłoby oznaczać powstanie luk na rynku pracy, na co zwracają uwagę autorzy publikacji PIE.

„Oszacowane prawdopodobieństwo pozostania w Polsce pozwala również obliczyć ewentualną skalę ubytku siły roboczej w Polsce. Istnieje niskie i bardzo niskie prawdopodobieństwo, że około 650 tys. pracujących imigrantów pozostanie na polskim rynku pracy” – czytamy w raporcie.

„Około 300 tys. z nich stanowią imigranci z grupy »Goście«, którą tworzą głównie mężczyźni pracujący w pracach prostych i wymagających co najwyżej średnich kwalifikacji (m.in. przemysł i rzemiosło, usługi remontowo-wykończeniowe, budownictwo, transport).

Z polskiego rynku pracy ubędzie też prawdopodobnie około 285 tys. relatywnie młodych imigrantek z Ukrainy, które pracują głównie w usługach (gastronomia, handel, ochrona zdrowia, opieka zdrowotna, inne usługi), w edukacji i tłumaczeniach” – uważają autorzy raportu.

Według przywoływanej przez nich prognozy zapotrzebowania na pracowników w 2025 r. (prowadzonej m. in. na zlecenie rządu) problemy z zatrudnieniem będą występować m. in. w branżach budowlanej, edukacyjnej, medyczno-opiekuńczej, TSL (transport-spedycja-logistyka), mechaniczno-motoryzacyjnej i produkcyjno-przetwórczej.

W większości wymienionych branż pracują imigranci z grupy „Goście” i „Podróżniczki”.

Co sprawia, że Ukraińcy chcą zostać w Polsce?

Spośród czynników przyciągających, czyli tych które sprawiają, że Ukraińcy są bardziej skłonni zostać w Polsce na stałe, najważniejszym jest status prawny i administracyjny migrantów, czyli m. in. stabilność prawa pobytowego i łatwość przedłużania dokumentów pobytowych.

Równie ważne są czynniki ekonomiczne, które równie często były wskazywane przez badanych: warunki pracy i wynagrodzenie, koszty życia, posiadanie pracy w Polsce czy uznawalność kwalifikacji zawodowych w Polsce.

Istotną rolę w decydowaniu o wyborze przyszłego miejsca zamieszkania odgrywają także takie czynniki jak zakończenie wojny, stosunek społeczeństwa polskiego do Ukraińców, obecność rodziny lub bliskich czy standard życia na Ukrainie.

Wyraźnie rzadziej wskazywana jako ważna była dostępność świadczeń socjalnych w Polsce (6,05 w skali 1-10, przy czym wszystkie wcześniej wymienione czynniki plasowały się na poziomie między 7,5-8,5).

Obijają się i żyją z socjalu? Wręcz przeciwnie

Powszechne mity na temat wpływu migrantów z Ukrainy na polską gospodarkę i rynek pracy, dotyczące m. in. wykorzystywania ZUS-u, „siedzenia na socjalu” czy zabierania Polakom pracy rozbrajał na łamach Klubu Jagiellońskiego Paweł Musiałek.

„Badania Narodowego Banku Polskiego pokazują, że aktywność zawodowa wśród dorosłych Ukraińców wynosi 78%. Jest to wynik tylko nieznacznie niższy niż aktywność zawodowa Polaków, która wynosi 81%. Musimy jednak wziąć pod uwagę, że większość osób z Ukrainy stanowią kobiety.

Wskaźnik aktywności zawodowej w tej grupie jest z kolei taki sam, co jego poziom wśród Polek” – pisał w lutym 2025 roku prezes KJ.

W raporcie PIE z kolei czytamy, że „udział osób pracujących wśród imigrantów z Ukrainy wynosi ok. 75-85 proc. i jest wyższy niż wśród polskich obywateli”.

Autorzy publikacji wskazują, że wpływ imigrantów z Ukrainy na polską gospodarkę był zupełnie inny, niż można było intuicyjnie zakładać.

„Z punktu widzenia funkcjonalnych teorii socjologicznych intensywna i duża migracja mogła być zagrożeniem dla dynamicznej równowagi systemu, szczególnie w aspekcie gospodarczym.

Tymczasem imigracja nie tylko nie doprowadziła do negatywnych zjawisk (np. wzrostu bezrobocia wśród obywateli Polski czy spadku realnych płac), ale miała strategiczne znaczenie w obliczu wyzwań demograficznych, takich jak starzejące się społeczeństwo i deficyt siły roboczej” – czytamy w raporcie.

„Szacunki wskazują, że poprzez zwiększenie zasobu siły roboczej oraz impuls popytowy wspierający konsumpcję napływ imigrantów z Ukrainy przełożył się co roku na wzrost polskiego PKB od 0,5 proc. do nawet 2,4 proc. (BGK, 2025).

Gospodarka dostosowała się do migracji, czego efektem była większa specjalizacja oraz wzrost produktywności polskich firm i pracowników (Deloitte, UNHCR, 2025)” – twierdzą autorzy raportu.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.