Paweł Musiałek: Prawica musi balansować pomiędzy polskimi interesami a emocjami społecznymi
– Karol Nawrocki musi balansować między polską racją stanu a emocjami społecznymi, które idą wbrew im. To fundamentalna trudność, z którą PiS będzie musiał się zmierzyć po ewentualnym powrocie do władzy – mówi Paweł Musiałek.
19 grudnia Wołodymyr Zełenski odbył wizytę dyplomatyczną w Warszawie.
„Dzisiejsze spotkanie to nowe otwarcie we wzajemnych relacjach, a także szansa na rozpoczęcie partnerskiej współpracy z korzyścią dla obu państw” – napisał prezydent Karol Nawrocki w swoich mediach społecznościowych.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy eksperta ds. polityki zagranicznej, prezesa Klubu Jagiellońskiego Pawła Musiałka.
Przełomu nie będzie
– Trudno mówić o przełomie, przez który należy rozumieć powrót do serdeczności z 2022 roku. Tamten nastrój już nie wróci. Dzisiejsze rozmowy to raczej odrobienie zaległej pracy domowej po obu stronach. Brak oficjalnego spotkania prezydentów Polski i Ukrainy od początku kadencji Karola Nawrockiego w obecnej sytuacji geopolitycznej zaczął dla obu stron generować koszty – mówi Musiałek.
– Dla Nawrockiego brak relacji z Zełenskim działa niekorzystnie w kontekście jego pozycji na arenie międzynarodowej, bo temat Ukrainy jest zwornikiem wielu zagadnień dotyczących bezpieczeństwa Europy. Dla Zełenskiego z kolei Nawrocki może być cennym wsparciem w rozmowach z Trumpem, z którym nasza głowa państwa ma dobre kontakty. Spotkanie nie jest więc wyrazem szczególnej serdeczności osobistej, ale pragmatycznego wniosku, że obie strony mogą na nim zyskać – dodaje prezes KJ.
– Nie znaczy to jednak, że wizyta była czysto symboliczna. Uważam, że mogła ona pomóc Zełenskiemu lepiej zrozumieć perspektywę Nawrockiego czy szerzej – emocji prawicowej w Polsce wobec Ukrainy.
Wiele na to wskazuje, że Zełenski zakładał, iż Nawrocki jest antyukraińskim politykiem. Tymczasem stanowisko prezydenta wobec Ukrainy jest bardziej złożone. Jest tam przestrzeń do współpracy, o ile zostaną spełnione pewne warunki. Liczę na to, że Zełenski wyjedzie z Warszawy z przekonaniem, że da się z Nawrockim w wielu sprawach dogadać – stwierdza Musiałek.
Między interesami a emocjami
– Istnieje fundamentalna trudność z punktu widzenia polityki zagranicznej prezydenta Nawrockiego, a w przyszłości także PiS-u, jeśli wróci do władzy. Polega ona na tym, że polska racja stanu często idzie w poprzek prawicowych emocji społecznych. Nawet jeśli Polacy żyją w kraju zagrożonym konfliktem, rośnie popularność narracji „to nie nasza wojna” – konstatuje prezes KJ.
Dlatego Nawrocki musi balansować między oczekiwaniami społecznymi a strategicznymi interesami państwa, wysyłając sygnały, że Polska nadal wspiera Ukrainę w wojnie z Rosją, ale nie jest gotowa na bezkrytyczne ustępstwa – dodaje.
– Strona ukraińska, w tym Zełenski, musi dostrzec te uwarunkowania i pomóc polskiej stronie wyjaśnić dalsze wsparcie dla Kijowa, czego dotychczas brakowało.
Polityka nad Wisłą jest dziś mniej elastyczna niż kiedyś, więc Zełenski musi częściej uwzględniać polskie interesy i potrzeby, by nasi politycy podejmując decyzje dotyczące Ukrainy, nie ponosili z tego tytułu kosztów politycznych w swoich elektoratach – konkluduje Paweł Musiałek.
Wszystkie teksty Pawła Musiałka z łamów Klubu Jagiellońskiego.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.