Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Były prezes Klubu Jagiellońskiego uczestniczył w debacie „Czy Europejska Tarcza Demokracji nas ochroni?”  10 grudnia 2025

Piotr Trudnowski: Europejskie elity stawiają liberalizm ponad demokrację

Były prezes Klubu Jagiellońskiego uczestniczył w debacie „Czy Europejska Tarcza Demokracji nas ochroni?”  10 grudnia 2025
przeczytanie zajmie 3 min
Piotr Trudnowski: Europejskie elity stawiają liberalizm ponad demokrację screen: https://www.youtube.com/watch?v=BoI4P762ZjA

– Największym zagrożeniem dla demokracji jest stawianie liberalizmu ponad samą demokrację. Unia Europejska powinna nam pomóc w walce z cyfrowymi zagrożeniami – mówił Piotr Trudnowski podczas debaty w biurze Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Liberalizm zamiast demokracji

W polskim biurze Komisji Europejskiej odbyła się debata wokół pytania „Czy Europejska Tarcza Demokracji nas ochroni?”. Tytułowa Tarcza jest instrumentem Unii Europejskiej, który ma zwalczać niebezpieczeństwa związane z cyfryzacją, dezinformacją i rosnącymi nastrojami antydemokratycznymi.

Na początku swojej wypowiedzi Piotr Trudnowski określił siebie mianem radykalnego demokraty i republikańskiego populisty. Z tej pozycji odpowiadał na pytanie, jakie są największe zagrożenia dla demokracji.

– W każdym systemie, jeśli wychodzimy od tradycji republikańskich, powinniśmy dążyć do równowagi. Stoję na stanowisku, że zachodnie tzw. demokracje liberalne zaburzają ją, ciążąc w stronę systemów arystokratycznych czy oligarchicznych, przez co odchodzą od demokratycznej legitymizacji – komentował publicysta.

Trudnowski rozwinął swoją myśl twierdzeniem, że zachodnie liberalne elity, mając do wyboru demokrację lub liberalizm, stawiają na to drugie. W efekcie, gdy mandat wyborców zyskują populiści, liberałowie przedstawiają ich jako zewnętrznie inspirowane zagrożenie, które trzeba pokonać w inny sposób niż przy urnie.

– Weźmy przykład Rumunii. Problem z tamtejszymi wyborami nie zaczął się ingerencji zewnętrznej, tylko od tego, że jedna z mainstreamowych partii zaczęła budować mechanizm, który miał stworzyć potencjał Călinowi Georgescu do odebrania głosów jej głównemu rywalowi. To europejski mainstream, wykorzystując TikToka, zaczął ingerować w wybory, a dopiero później dołączyły do tego antyeuropejskie siły.

Zapytany o efektywność działań Unii Europejskiej w ramach walki z dezinformacją, Trudnowski odpowiedział, że nie wierzy w zdecydowaną większość narzędzi, które są przewidziane w Tarczy Demokracji. Ponownie powołał się na przykład wyborów w Rumunii, kiedy to w debacie publicznej pojawiły się głosy, że Tarcza jest mechanizmem nieuznawania wyników wyborów w Europie.

– Oczywiście to nieprawda, natomiast problem polega na tym, że każda dezinformacja odpowiada na realne poczucie społeczeństwa. W tym wypadku było to poczucie, że odwołanie rumuńskich wyborów nie odbyło się zgodnie z oczekiwaniami obywateli.

Poczuli oni, że instytucje europejskie ingerują w demokrację w sposób nieprzejrzysty. To w konsekwencji doprowadziło do sukcesu skrajnie prawicowych kandydatów w późniejszych powtórzonych wyborach – stwierdził Trudnowski.

Recepta na chorobę social mediów

Omawiając zjawisko dezinformacji, były prezes KJ zadeklarował, że o ile jest przeciwnikiem naruszania kompetencji krajów członkowskich i łamania przez UE zasady subsydiarności, o tyle są dziedziny, w których wyższa instancja z Brukseli musi udzielić pomocy państwu. Jego zdaniem, do takich dziedzin zalicza się właśnie sfera cyfrowa i regulacja dużych platform.

– Niestety to my jako Zachód, tworząc platformy społecznościowe, wyprodukowaliśmy sznur, na którym chcą nas powiesić wrogowie wolności słowa. Żyliśmy w przekonaniu, że ten fenomen będzie służył wolności i budowaniu społeczności, a tymczasem społeczności zniszczył – powiedział Trudnowski.

Według niego, jeśli chcemy odwrócić szkody wyrządzone przez social media i osiągnąć realne sukcesy w walce z dezinformacją, potrzebujemy polityki bardziej radykalnej niż np. wyłączanie reklam na YouTube czy przez Metę.

– Potrzebujemy polityki radykalnego opodatkowania Big Techów, które powinny opłacić koszty walki z kryzysem zdrowia psychicznego wśród młodzieży. Potrzebujemy również radykalnego i skutecznego zakazu korzystania z mediów społecznościowych co najmniej do 16. roku życia. Z tym wiąże się także skrajna regulacja platform pornograficznych, które niszczą tkankę społeczną, relacyjną oraz zachodnie społeczeństwa na całe dekady.

Młode pokolenie jest dzisiaj niezwykle narażone na to, że ich mózgi nigdy nie zaczną zdrowo funkcjonować, co jest naprawdę przerażające, również pod kątem pytania, jak na to zagrożenie odpowiedzieć – zastanawiał się publicysta.

Jak (nie) walczyć z dezinformacją?

W podsumowaniu Trudnowski stwierdził, że całkowite zapobieżenie dezinformacji jest niemożliwe. To, co powinniśmy robić, to tworzyć mechanizmy jej ujawniania. Zaznaczył jednocześnie, że byłby niezwykle ostrożny, aby na tej podstawie podejmować dalekosiężne działania polityczne i administracyjne, a taka pokusa występowała podczas tegorocznych wyborów prezydenckich w Polsce.

– Gdyby Rafał Trzaskowski je wygrał i prawa strona – z uwagi na kwestię zagranicznych pieniędzy i dezinformacji występujących w jego kampanii – nawoływała do unieważnienia wyników, to byłbym przerażony tym, co się wydarzy dalej z polską demokracją – twierdził były prezes KJ.

Publicysta nawiązał przy tej okazji do niedoszłych tzw. wyborów kopertowych, które miały się odbyć w 2020 roku i przeciwko którym aktywnie protestował.

Mówimy o dwóch momentach, w których polska demokracja mogłaby się faktycznie rozsypać w pył. Spadlibyśmy wówczas do ligi państw, w której nie powinniśmy być, bo na to nie zasługujemy – puentował Trudnowski.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.