Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Prezes Klubu Jagiellońskiego był gościem Dominiki Wielowieyskiej w Poranku Radia TOK FM  8 grudnia 2025

Paweł Musiałek: Weto wobec ustawy o kryptowalutach jest dobrze uzasadnione

Prezes Klubu Jagiellońskiego był gościem Dominiki Wielowieyskiej w Poranku Radia TOK FM  8 grudnia 2025
przeczytanie zajmie 3 min
Paweł Musiałek: Weto wobec ustawy o kryptowalutach jest dobrze uzasadnione źródło: http://elements.envato.com/

– Gdyby Karol Nawrocki nie zawetował rządowej ustawy regulującej rynek kryptowalut, nic by ona nie zmieniła. Firmy kryptowalutowe tak czy siak będą spokojnie działać na rynku Unii Europejskiej – mówił prezes Klubu Jagiellońskiego Paweł Musiałek na antenie Radia TOK FM.

Spór o kryptowaluty

Centralnym punktem dyskusji w Poranku Radia TOK FM były konsekwencje weta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy regulującej rynek kryptowalut. Zapytany przez Dominikę Wielowieyską o swoją opinię na ten temat, Paweł Musiałek odpowiedział, że kryptowaluty nie wnoszą do polskiej gospodarki szczególnej wartości, natomiast funkcjonują one wedle prawa Unii Europejskiej, która uznała, że ten rynek powinien być poddany regulacji, a nie zakazowi.

Z różnych powodów część Europy uznała, że ten rynek ma prawo funkcjonować, tylko w określonych ramach – komentował prezes KJ.

Podkreślił również, że kontekst unijny jest ważny, aby zrozumieć wydarzenia, które w piątek miały miejsce Sejmie. Musiałek nie był przekonany tłumaczeniem Donalda Tuska, że ustawa rządu miała implementować prawo UE, aby zwiększyć kontrolę nad rynkiem kryptowalut.

– Unijne regulacje występują w postaci rozporządzenia, które bezpośrednio wchodzi w życie. To, co sami musieliśmy zaimplementować, to zaledwie wprowadzenie instytucji monitorującej. Rządowa ustawa w tym kontekście znacząco wykracza poza wymagania Unii Europejskiej.

Nawet jakby ta ustawa faktycznie weszła w życie, nie zmieniłaby wiele na rynku kryptowalut, który jest co najmniej zeuropeizowany, jak nie zglobalizowany. Oświadczenie Zondacrypto tylko potwierdza, że firmy kryptowalutowe będą mogły spokojnie działać na rynkach unijnych, więc wprowadzanie przesadnych regulacji w Polsce nic tak naprawdę nie da.

Uważam zatem, że weto, które postawił prezydent, było jak najbardziej uzasadnione i nie sądzę, żeby za tą decyzją stała nieukrywana sympatia prawicy do kryptowalut – twierdził Musiałek.

Dlaczego prawica lubi krypto?

Podczas rozmowy Dominika Wielowieyska poprosiła o komentarz do słów Donalda Tuska, który oskarżył PiS o „bawienie się oraz organizowanie swojego życia publicznego za pieniądze firmy [kryptowalutowej – przyp. wydawcy], która powstała z pieniędzy przestępczych, a następnie została uratowana przez pieniądze rosyjskie”. Zdaniem Musiałka, było to sprytne zagranie ze strony premiera, zważywszy na wspomniane bliskie powiązania prawicy z rynkiem kryptowalut.

– Na prawicy ten temat jest modny, ponieważ traktuje ona kryptowaluty jako alternatywne podejście do systemu finansowego i konkurencję dla gospodarczego mainstreamu. Mówimy tu głównie o Konfederacji; sam Sławomir Mentzen zachęcał Nawrockiego podczas wyborów, żeby zapoznał się z tą branżą – tłumaczył publicysta.

Musiałek przyznał, że prezydent zapewne zdawał sobie sprawę z tego, że brak weta wobec ustawy regulującej rynek kryptowalut spotkałby się z twardą dezaprobatą konfederackiej prawicy. Ponownie jednak zadeklarował, że nie można uznawać prawicowego lobbyingu na rzecz krypto za główny powód weta.

– Uzasadnienie weta Nawrockiego jest dobrze uargumentowane chociażby na podstawie ustawy czeskiej, którą pokazał Zbigniew Bogucki w Sejmie i która jest radykalnie krótsza od ustawy polskiej. Czesi wprowadzali przepisy, które odnosiły się do dokładnie tego samego rozporządzenia unijnego, a jednak zakres tych przepisów był dużo mniejszy – mówił prezes KJ.

Regulacje nie działają?

Na zarzuty współrozmówców, że czeska ustawa jest tak krótka, bo odnosi się do innych ustaw ws. kryptowalut, Musiałek odpowiedział, że liczba stron bardzo często przekłada się na ilość regulacji.

– Gdyby Karol Nawrocki nie zawetował tej ustawy, tak czy siak nie spowodowałaby ona, że firmy kryptowalutowe działałyby w inny sposób. Można byłoby te przepisy bez problemu ominąć, rejestrując firmy w innych państwach jak np. Estonia, a działając na terenie Polski – deklarował publicysta.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.