Nacjonalizacja Carrefoura coraz bliżej. Ministerstwo rekomenduje rozwiązanie
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zwróciło się do ministra aktywów państwowych z wnioskiem rekomendującym przejęcie przez Krajową Grupę Spożywczą sklepów Carrefour. To krok ku nacjonalizacji tej ogromnej sieci handlowej, a tym samym ku suwerenności żywnościowej.
Możliwa nacjonalizacja Carrefoura
W połowie października tego roku informowaliśmy na łamach naszego portalu, że realne jest przejęcie sieci sklepów Carrefour przez Krajową Grupę Spożywczą. Spółka warta ok. 8 mld zł ma bowiem poważne problemy z rentownością. Francuski gigant sprzedaży detalicznej posiada w Polsce blisko 800 placówek i rozważa wycofanie się z naszego rynku.
Wówczas przywoływaliśmy słowa Marka Sawickiego, który popierał takie rozwiązanie.
– Grupa Carrefour jest na sprzedaż. Poinformowałem prezesa Krajowej Grupy Spożywczej oraz ministra aktywów państwowych Wojciecha Bałczuna, że warto byłoby dokapitalizować grupę, aby mogła kupić Carrefoura – mówił wówczas poseł PSL-u.
Dziś mamy już potwierdzenie, że kierowane przez ludowców Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do ministra aktywów państwowych z rekomendacją dotyczącą dofinansowania KGS w celu przejęcia francuskiej sieci.
Czas protekcjonizmu
W cytowanym tekście możliwą nacjonalizację Carrefoura komentował Bartosz Mielniczek, ekspert CAKJ oraz autor raportu „Czas protekcjonizmu”.
– W razie kryzysu, gdy ceny są niskie, duża sieć handlowa z szerokim dostępem do konsumenta może wziąć na siebie część kosztów, tj. operować na minimalnej lub nawet zerowej marży, dzięki czemu można zaoferować polskim producentom lepsze ceny.
To realna alternatywa dla doraźnych dopłat do produkcji. Takie działanie pozwala reagować na bieżąco, a nie po fakcie. Jest to instrument stabilizacji rynku – tłumaczył Mielniczek.
– Kierunkowo zmniejszyłoby to presję na polskich producentach i stworzyło szansę dla małych, lokalnych przetwórni, grup producenckich i rolników. […] Taka państwowa sieć mogłaby zaoferować im realne wsparcie, dzięki któremu np. ziemniaki na Pomorzu pochodziłyby od rolnika z Pomorza, a nie z drugiego końca kraju czy importu tylko dlatego, że ktoś ma lepszą umowę – wskazywał ekspert CAKJ.
Nieuczciwe praktyki dużych graczy
O tym, dlaczego rynek spożywczy wymaga działań państwa, pisał na naszych łamach Mateusz Perowicz. W niedawno opublikowanym tekście tłumaczył, jak wielkie dyskonty traktują nie tylko nasze instytucje, ale i rodzimych producentów żywności.
„ALDi przychody 6 458 000 000 zł; podatek CIT 0 zł, Auchan przychody 59 000 000 000 zł, podatek 29 342 zł, 0,05% przychodów; Carrefour przychody 51 000 000 000 zł, podatek 94 623 zł, 0,18% przychodów” – pisał, przytaczając wyliczenia Roberta Gwiazdowskiego z Kanału Zero.
Powołując się na słowa Henryka Kani, dodawał: „Agresywny model biznesowy Jerónimo Martins Polska polega na drenowaniu producentów i dostawców. Doprowadził do upadłości budowaną przez dwa pokolenia polską rodzinną firmę, którą założył mój ojciec”.
W tym samym tekście zaapelował: „Carrefour ma się wycofać z Polski. Do przejęcia jest 800 sklepów tej sieci. Rząd powinien użyć wszelkich narzędzi, by ten potencjał przejął polski kapitał”.
Droga będzie długa
O komentarz do najnowszych doniesień poprosiliśmy Bartosza Mielniczka.
– Do ewentualnej decyzji o zaangażowaniu Krajowej Grupy Spożywczej jeszcze długa droga. Aby MAP zdecydował się na ten proces, musiałby za tym iść szereg działań – od przemeblowania łańcucha dostaw, rynku hurtowego, po szerokie wsparcie dla lokalnego przetwórstwa, spółdzielni i grup producenckich. Dziś nie widzę tej gotowości – mówi ekspert CAKJ.
– Mimo to, PSL-owi należą się brawa za formalne podjęcie tego tematu. Organizacje branżowe już od dłuższego czasu wskazują, że potrzebujemy zaangażowania Skarbu Państwa w sektor handlu detalicznego. Do tej pory było to pewne tabu.
Od trudnych wyborów jednak nie uciekniemy – dotychczasowy model rozwoju sektora się skończył, i oczywistym było, że prędzej czy później ten temat pojawi się na agendzie. W „spożywce” i handlu detalicznym daliśmy się de facto skolonizować i sprowadzić do roli taniego poddostawcy surowca. To musi się zmienić – konkluduje Mielniczek.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
