„5 zasad na rok 2026” to kapiszon. Oto prawdziwe zakończenie wojny polsko-polskiej
Rząd ogłosił „5 zasad” na rok 2026, które mają na celu „przywrócić odpowiedzialność państwową” wśród naszej klasy politycznej. Prawdziwe zakończenie wojny polsko-polskiej powinno opierać się na ponadpartyjnym porozumieniu w najważniejszych sprawach i resecie konstytucyjnym.
Burza o zasady
Wpis rzecznika rządu Adama Szłapki i przyjęte przez premiera „zasady” są równie źle sformułowane. Trudno nie zgodzić się, że powielanie narracji prokremlowskich czy stanie po stronie Ukrainy w wojnie z agresywną Rosją jest zgodne z polską racją stanu. W fali oburzenia i śmiechu wywołanej przez te 5 punktów chodzi jednak o coś zupełnie innego.
Premier @DonaldTusk ogłosił 5 zasad, które mają przywrócić elementarną odpowiedzialność państwową 🇵🇱 pic.twitter.com/i8PA1wfw24
— Adam Szłapka (@adamSzlapka) November 19, 2025
Trudno bowiem określić, czym właściwie jest „narracja prorosyjska” oraz do kogo realnie skierowane są pozostałe punkty.
Przypomnijmy choćby naruszenie przez Rosję naszej przestrzeni powietrznej dronami i reakcję Sławomira Mentzena, który wtedy stwierdził, że polska armia nie jest przygotowana na zmasowany atak dronów.
Wówczas duża część polityków i komentatorów oskarżała go o powielanie kremlowskiej propagandy i działanie wbrew Polsce. Problem w tym, że w ciągu kilkudziesięciu godzin wielu ekspertów zajmujący się tym tematem przyznało mu rację.
Spierajmy się, ale nie walczmy
We wrześniowym tekście na łamach „Gazety Wyborczej” Piotr Trudnowski, były prezes i ekspert Klubu Jagiellońskiego, pisał, że wojna polsko-polska jest w rzeczywistości tym, na czym najbardziej zależy Rosji, a współpracy w najważniejszych sprawach na linii PiS-KO chce zdecydowana większość Polaków.
Pisał wówczas następująco:
„Przytłaczająca większość Polaków wyczekuje współpracy w najważniejszych sprawach. […] w badaniu infuture.institute aż 92,5 proc. ankietowanych zadeklarowało: »Chciał(a)bym, aby różne grupy społeczne w Polsce, które aktualnie są do siebie wrogo nastawione, znalazły wspólny łączący je punkt, który pomoże im dojść do porozumienia«. Ostatni, sierpniowy, dotyczył współpracy prezydenta i rządu. W badaniu IBRiS dla Radia Zet oczekiwało jej aż 93 proc. badanych”.
Współpraca jest więc wyraźnie oczekiwana przez Polaków. Nie chodzi jednak o współpracę bezsporną.
„Nie chodzi o odrzucenie konfliktu politycznego. Spór jest istotą demokracji, bo w nim wykuwają się wartości i priorytet wspólnoty politycznej. Rzecz w tym, by w najważniejszych sprawach nauczyć się prowadzić ten spór poniżej progu wojny polsko-polskiej. Nie odmawiając konkurentom polskości” – stwierdził były prezes KJ.
Jak zakończyć wojnę polsko-polską?
Wojny polsko-polskiej, w kluczowych kwestiach dotyczących naszej państwowości, suwerenności i bezpieczeństwa, nie da się zakończyć samymi deklaracjami. We wspomnianym tekście Piotr Trudnowski jasno wskazuje kierunki działania dla polskiej klasy politycznej.
„Po pierwsze, należy ustanowić ponadpartyjne porozumienia w sprawie priorytetów zbrojeniowych oraz planów budowy atomu i CPK. Taki »pakt dla bezpieczeństwa« w trzech wskazanych kwestiach mógłby liczyć na poparcie nie tylko rządu i prezydenta, ale i wszystkich partii od Konfederacji po Razem” – stwierdził publicysta Klubu Jagiellońskiego.
Taki „pakt” nie tylko wykraczałby poza polaryzacyjną logikę, ale przede wszystkim wzmacniał ciągłość polskiej polityki strategicznej i chronił ją przed wpływami zewnętrznymi, zarówno zachodnimi, jak i wschodnimi.
„Po drugie, najwyższy czas rozpocząć na poważnie debatę o resecie konstytucyjnym. Przerwanie spirali ustrojowej destrukcji jest dziś warunkiem odzyskania przez państwo powagi. […]
Prezydent Nawrocki wolę ponadpartyjnych prac nad sanacją ładu prawnego zapowiedział w inauguracyjnym prezydenturę przemówieniu. Rządzący jako warunek podjęcia jego propozycji mogliby przedstawić takie gwarancje nowego porządku ustrojowego” – pisał Trudnowski.
Wskazał także konkretne rozwiązania, które powinny znaleźć się w takim resecie:
„Wystarczyłoby uznać, że kluczowe dla demokracji sprawy – prawa wyborczego, sądów i trybunałów, uprawnień samorządów czy organizacji mediów – regulujemy na wzór francuski czy hiszpański poprzez »ustawy organiczne«, tj. ich zmiana wymaga większej niż standardowa większości. W naszym przypadku – 3/5 głosów w Sejmie.”
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
