Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Prezes Klubu Jagiellońskiego był gościem Kanału Zero  13 listopada 2025

Karol Nawrocki prezydentem ludu? Musiałek: To również obiekt aspiracji

Prezes Klubu Jagiellońskiego był gościem Kanału Zero  13 listopada 2025
przeczytanie zajmie 4 min
Karol Nawrocki prezydentem ludu? Musiałek: To również obiekt aspiracji Karol Nawrocki i Marta Nawrocka podczas święta niepodległości; źródło: zrzut ekranu z https://www.youtube.com/watch?v=XD-pSr5ezgY

Karol Nawrocki jest przede wszystkim prezydentem prawicy, a nie Prawa i Sprawiedliwości. Miał najgorszy wynik w pierwszej turze spośród wszystkich kandydatów PiS-u do tej pory. Nie dziwi jednak jego poparcie, bo ukazuje się jako jeden z normalnych Polaków – mówił w Kanale Zero Paweł Musiałek, prezes Klubu Jagiellońskiego, podsumowując pierwsze 100 dni kadencji prezydenta Nawrockiego.

W środę 12 listopada w Kanale Zero odbyła się dyskusja podsumowująca pierwszy etap kadencji Karola Nawrockiego. Wśród gości był także prezes Klubu Jagiellońskiego Paweł Musiałek.

Prezydent nie tylko ludowy

Musiałek zwrócił uwagę na aurę, która otacza Nawrockiego. Mówił o obrazie, który zarówno sam prezydent, jak i jego otoczenie starają się budować. Zauważył, że proste gesty wobec rodaków pozwalają mu tworzyć wizerunek autentyczności, nie pozbawiając go dostojności i godności prezydenckiej.

– Karol Nawrocki to nie prezydent jedynie ludowy. To prezydent, który z jednej strony jest taki jak my, ale z drugiej jest kimś, do czyjej pozycji chcemy aspirować. […] On czuje się tak samo dobrze na kebabie z uczniami, jak i na Konkursie Chopinowskim – stwierdził prezes KJ.

Podkreślał, że do tej pory Prezydent RP kreuje się na pewien rodzaj prawicowej wersji Aleksandra Kwaśniewskiego – z jednej strony wywodzący się z ludu i w nim zakorzeniony, z drugiej zaś osoba, której historia pociąga i może być obiektem aspiracji.

– Oczywiście, Karol Nawrocki ma w sobie ten pierwiastek ludowy i jest w nim ta strona prostego chłopaka, który chodzi na kebaby i mecze. Nie każdy Polak jednak zrobił doktorat, nie każdy był Polak był prezesem IPN-u. To historia, która może inspirować.

Problem sprawczości

Gdy dyskusja zeszła na merytoryczne przygotowanie prezydenta i jego inicjatywy ustawodawcze, Musiałek przedstawił stanowisko, że prezydent nie musi wykazywać się niezwykłymi zdolnościami do praktycznego prowadzenia polityki.

– Prezydentura w Polsce nie jest o praktycznych kompetencjach. Od tego jest rząd. Prezydent wybierany w wyborach powszechnych to niejako republikańska namiastka monarchii. To  nakłada na niego presję do wejścia w rolę, której nie ma przypisanej w konstytucji. Rolę bardziej polityczną niż urzędniczą – stwierdził prezes KJ.

Podkreślał też, że jego zdaniem sam prezydent nie powinien być zaangażowany w walkę polityczną i powinien pełnić funkcję arbitra. Konkludował jednak, że jest to trudne do zrealizowania w systemie powszechnych wyborów prezydenckich.

Uważam, że najlepszym modelem polskiego prezydenta byłaby rola depolaryzatora. Nie wtrącałby się rządowi w polityki publiczne, ale, trochę jak król, panowałby, a nie rządził. To oczywiście „pokój marzyciela” i to się nigdy nie wydarzy w systemie wyborów powszechnych – powiedział.

Wojna na linii rząd–Nawrocki

Prezes KJ stwierdził, że aktywność prezydenta jest jego dużym atutem i przynosi mu obecnie korzyści na scenie politycznej. Przykładem jest sondaż opublikowany na łamach „Polityki”, z którego wynika, że pozytywnie dotychczasowe działania prezydenta ocenia 53% Polaków.

– Nawrocki jest prezydentem bardzo aktywnym, który chce pokazać kontrast pomiędzy sobą i rządem. Oczywiście, już niedługo może się okazać, że mamy dużo projektów ustaw prezydenckich, a żadna z nich nie wejdzie w życie, i to ludzi rozzłości. To prawda, ale pomijamy tu istotny aspekt — ludzie mogą przeboleć brak czegoś, ale nie brak obietnicy na lepsze jutro – stwierdził Musiałek.

Ekspert Klubu Jagiellońskiego zauważył jednak, że rewersem tej „monety aktywności” są prezydenckie weta. To one mogą zagrozić jego pozycji oraz stać się pożywką dla komunikacji medialnej rządu.

– Dużym ryzykiem są dla Nawrockiego jego weta. Widać, że szafuje on nimi bardzo swobodnie. Gdyby Andrzej Duda tak wetował ustawy, to Karol Nawrocki nie byłby dziś prezydentem. Zneutralizował on bowiem narrację o tym, że rządowi nie wychodzi, bo prezydent przeszkadza. Nawrocki jest na prostej drodze, żeby tę narrację znów uwiarygodnić – ostrzegał prezes Klubu.

Zauważył też, że tak częste wetowanie inicjatyw rządowych nie współgra z wcześniej przyjętą linią prób złagodzenia stosunków z partiami koalicyjnymi.

– Problemem jest też strategia Nawrockiego, w której wskazywał, że źródłem problemów jest Donald Tusk, ale z partiami koalicyjnymi jest gotowy rozmawiać, przedstawiać im swoje propozycje i wsłuchiwać się w nich. Strategia słuszna na początku, ale przy tych licznych wetach bardzo nieskuteczna. Weta mobilizują i spajają ten rząd ze sobą – mówił.

Prezydent prawicy

Musiałek mówił także, że Nawrocki jest raczej prezydentem szerokiej prawicy, a nie tylko Prawa i Sprawiedliwości. Zauważył, że kiedy wybory wygrywał Andrzej Duda, PiS był u szczytu swojej potęgi i jego kandydat nie potrzebował tak szerokiego wsparcia innych środowisk.

– W przypadku Karola Nawrockiego głosy środowisk skupionych wokół Konfederacji oraz Grzegorza Brauna miały o wiele większe znaczenie, niż gdy wybory wygrywał prezydent Duda.

Nawrocki w pierwszej turze miał najgorszy wynik spośród wszystkich dotychczasowych kandydatów PiS-u. To pokazuje, że ta pozycja partii Kaczyńskiego jest obecnie na polskiej prawicy znacznie trudniejsza. Nawrocki musi więc dbać o szerzej pojmowany elektorat prawicy – stwierdził prezes Klubu Jagiellońskiego.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.