Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Panteon Górnośląski ma upamiętniać głównie tych Ślązaków, którzy działali dla dobra Polski

Panteon Górnośląski ma upamiętniać głównie tych Ślązaków, którzy działali dla dobra Polski Autor ilustracji: Bruno Dziadkiewicz

Tekst w wersji audio:


„Postępowanie włączenia postaci do Panteonu Górnośląskiego sprecyzowane zostało w regulaminie. Jednym z elementów postępowania jest opinia ciała doradczego, którym jest Rada Programowa Panteonu Górnośląskiego. Rada nie zaakceptowała powyższych postaci ze względu na brak odzwierciedlenia w ich działaniu celów statutowych. Eduard Pant i Johan Kroll działali «…na rzecz swojej mniejszości narodowej…» Żaden punkt statutu nie uprawnia do pozytywnego zaopiniowania tych postaci. Na wystawie prezentujemy postacie innych narodowości , które działały na rzecz polskości Górnego Śląska. Bł. ks. Emil Szramek był narodowości niemieckiej, lecz cała jego działalność zarówno duszpasterska, naukowa i kulturalna wypełniała założenia statutu”. Andrea Polanski rozmawia z Rzyszardem Kopcem, dyrektorem Panteonu Górnośląskiego w Katowicach

Czy mógłby Pan przybliżyć czytelnikom spoza Górnego Śląska, czym jest Panteon Górnośląski i dlaczego uznano, że właśnie tutaj takie miejsce jest potrzebne?

Panteon Górnośląski upamiętnia osoby zasłużone, które działały na rzecz polskości Górnego Śląska. Myślę, że ten region od zawsze kojarzony był z przemysłem ciężkim i niesłusznie nosił miano miejsca ubogiego w zasoby kultury. Wystawa stała przeczy tej narracji i wskazuje na bogactwo osób, które były ważne dla nauki, kultury, sztuki, duchowości.

Na wystawie prezentujemy osoby zasłużone dla przyłączenia Górnego Śląska do Polski, ofiary oraz osoby walczące z totalitaryzmami okresu II wojny światowej i komunizmu, osoby święte i błogosławione. Lokalizacja Panteonu w przyziemiu Archikatedry Chrystusa Króla to wybór bardzo dobry ze względów estetycznych.

Myślę, że możemy dziękować Arcybiskupowi Wiktorowi Skworcowi za to, że udostępnił przyziemie świątyni na wystawę stałą Panteonu Górnośląskiego.

Minęły już trzy lata od otwarcia Panteonu. Co uważa Pan za największy sukces tej instytucji? Czy żałuje Pan, że czegoś w tym czasie nie udało się zrealizować?

Dużą satysfakcję przynoszą osoby zwiedzającej, biorące udział w organizowanych warsztatach, działaniach edukacyjnych i wydarzeniach artystycznych. Zainteresowanie instytucji zwiększa się rok do roku o około 30% osób zwiedzających, aby osiągnąć na koniec września 2025 ilość 76 513 osób.

Nie udało się zrealizować niezwykle atrakcyjnego niezagospodarowanego wnętrza Archikatedry Chrystusa Króla jakim jest jej poddasze, które na etapie rozważań koncepcyjnych było również przeznaczone do adaptacji. Sądzę, że miejsce to byłoby tak samo atrakcyjne jak taras widokowy na dachu Archikatedry, który cały czas budzi zainteresowanie zwiedzających.

Jeszcze zanim Panteon rozpoczął działalność, wzbudzał – i nadal wzbudza – głosy krytyki. Prowadzonej przez Pana instytucji zarzuca się, że spłaszcza historię regionu, uwzględniając jedynie polską perspektywę narodową. Jaka jest Pana odpowiedź na te zarzuty? Czy górnośląskość to tylko rodzaj polskości, czy też polskość jest jednym z wielu wątków tożsamości tego regionu?

Panteon Górnośląski powstał na pamiątkę 100 rocznicy włączenia części Górnego Śląska do Polski, co znalazło odzwierciedlenie w jego statucie. Zasięg działania Panteonu Górnośląskiego został w tym dokumencie sprecyzowany niezwykle dokładnie.

Podczas zmagań Górnoślązaków o przyłączenie części Górnego Śląska do Polski pojawiła się w obiegu publicystycznym lekceważąca wypowiedź premiera Wielkiej Brytanii Loyda Georga: „Dać Górny Śląsk Polsce, to tak jakby dać zegarek małpie.” III powstanie śląskie było jednymz pięciu zwycięskich powstań , które przeprowadzono na ziemiach polskich. Wiedzę o tym powstaniu poza Górnym Śląskiem posiada 10% współczesnego społeczeństwa, więc warto propagować ten przekaz historyczny.

Efekty polityczne i gospodarcze zarówno z inkorporacji Górnego Śląska do Polski były znaczące. Polska z kraju rolniczego stała się przemysłowo rolniczym, a Katowice z powiatowego miasta na rubieżach republiki weimarskiej stały się stolicą dynamicznie rozwijającego się regionu. Po stu latach Panteon wprowadza wielowątkową opowieść o Górnym Śląsku, pisaną życiorysami jego mieszkańców, który stanowi odpowiedź na tezę L. Georga.

Panteon wskazuje na fragment historii Górnego Śląska. Pełniejsze zobrazowanie dziejów dzielnicy, które mogłoby objąć historię od średniowiecza, aby pokazać
wszystkie konteksty kulturowe jest zadaniem wykraczającym poza statut i możliwości organizacyjne i przestrzenne instytucji kultury. Myślę, że jest to zadanie dla Instytutu Śląskiego, Muzeum Śląskiego, którego powierzchnia i użytkowa jak i zasób osobowy jest dziesięciokrotnie większy od Panteonu.

Niedawno Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce złożył wniosek o upamiętnienie pięciu wybitnych Górnoślązaków narodowości niemieckiej: Karla Ulitzki, Eduarda Panta, Josefa von Eichendorffa, Johanna Krolla i Ludwiga Guttmanna. Wszystkie te kandydatury zostały odrzucone. Eduard Pant i Johann Kroll byli obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej i w XX wieku działali legalnie na rzecz swojej mniejszości narodowej w ramach demokratycznych swobód. Odrzucenie ich kandydatur może sprawiać wrażenie, że działalność na rzecz polskich obywateli innej narodowości była traktowana jako coś sprzecznego z interesem Polski i niegodnego upamiętnienia. Czy taka faktycznie była intencja?

Postępowanie włączenia postaci do Panteonu Górnośląskiego sprecyzowane zostało w regulaminie. Jednym z elementów postępowania jest opinia ciała doradczego, którym jest Rada Programowa Panteonu Górnośląskiego. W Radzie zasiadają przedstawiciele organizatorów, historycy, działacze samorządowi, socjolog kultury, regionu, religii i rodziny. Opinia Rady jest ważna z dwóch względów : na wartość merytoryczną i reprezentowanie organizatorów.

Radanie zaakceptowała powyższych postaci ze względu na brak odzwierciedlenia w ich działaniu celów statutowych. W przedstawionym pytaniu słusznie stwierdzono, że Eduard Pant i Johan Kroll działali „…na rzecz swojej mniejszości narodowej…” Żaden punkt statutu nie uprawnia do pozytywnego zaopiniowania tych postaci. Na wystawie prezentujemy postacie innych narodowości , które działały na rzecz polskości Górnego Śląska. Bł. ks. Emil Szramek był narodowości niemieckiej, lecz cała jego działalność zarówno duszpasterska, naukowa i kulturalna wypełniała założenia statutu.

Dr Maria Raida Kujawska Niemka to podobny przypadek osoby, która tworzyła struktury polskich organizacji społecznych, organizowała powstańczą służbę medyczną, a w dwudziestoleciu międzywojennym była dwukrotnie posłanką do Sejmu Śląskiego reprezentującą obóz sanacji.

Wybitnym architektem dwudziestolecia międzywojennego był Karol Szayer, lwowiak o rodzinnych korzeniach żydowskich, twórca projektów wielu szkół, funkcjonalistycznych kamienic i Muzeum Śląskiego.

Jeżeli statut Panteonu nakazuje upamiętniać wyłącznie osoby zasłużone dla polskości i aktywne po 1918 r., to jak wśród upamiętnionych znaleźli się średniowieczni święci Jacek Odrowąż i Jadwiga Śląska, a także takie postacie jak Matka Ewa von Tiele-Winckler czy zmarły w 1916 r. rabin Jacob Cohn? Czy nie jest to przejaw niekonsekwencji?

Odstępstwo od statutowego celu podjęte zostało świadomie przez autorów scenariusza i zyskało akceptację rady programowej. Niezgodność z narracją wystawy jest pozorna. Dzięki tej retrospektywie uzyskuje się merytoryczny zysk, który mieści się w logice narracji scenariusza.

Obecność św. Jadwigi służy do wielopłaszczyznowego zobrazowania postaw bohaterów w XX wieku. Święta Jadwiga jest postacią modelową, wielowymiarową łączącą przesłanie religijne i wynikające z niego obowiązki księżnej wobec wielonarodowej społeczności poddanych. Na wystawie znajdujemy spore grono jej „naśladowców”, którzy dzięki tożsamym motywacjom realizują podobne cele.

Św. Jacek jest patronem diecezji, a jego duchowymi spadkobiercami są biskupi, księża siostry zakonne obecni na wystawie. Wśród ideowych spadkobierców św.
Jadwigi jest niewątpliwie „śląska samarytanka” bł. Maria Luiza Merkert. Bł. M. L. Merkert, była kobietą wielkich dążeń , które konsekwentnie realizowała . Na wielokulturowym Śląsku potrafiła pominąć uprzedzenia konflikty narodowe i społeczne.

Jak to określił Arcybiskup Alfons Nossol, hierarcha opolski „… pomagała wszystkim, dlatego szanowali i kochali ją nie tylko katolicy, ale również ewangelicy i Żydzi…”. Skuteczność działania, dostrzeganie w każdym ludzkim istnieniu godności człowieka bez względu na przynależność narodową, status majątkowy, które wynikały
z uniwersalizmu chrześcijańskiego, to argumenty przemawiające za włączeniem do Panteonu tej wybitnej postaci pomimo cezury czasowej.

Historyczne uwarunkowania społeczne nie ułatwiały wybitnym kobietom zaistnienia w grupie liderów wpływających na bieg historii. Upamiętnienie tych dwóch kobiet w Panteonie Górnośląskim jest inspiracją dla współczesnych kobiet w dążeniu do przekraczania barier w realizowaniu planów w swoim życiu na jakimkolwiek
polu działania.

Wzorem do naśladowania jest niewątpliwie działanie na rzecz całego społeczeństwa bez względu na narodowość. Jacob Cohn to przedstawiciel społeczności
żydowskiej, który będąc rabinem prowadził szeroką działalność społeczną i wychowawczą. Tworzył organizacje żydowskie, ale równocześnie działał na rzecz całej wielokulturowej społeczności Katowic.

Działalność rabina Jacoba Cohna wyprzedzała jego epokę i wprowadzała dialog międzykulturowy w społeczność Górnego Śląska. We wspomnieniu poświęconym jego osobie, opublikowanym na łamach „Israelit”, zamieszczono pamiętne słowa: „Jego niekończąca się miłość do człowieka, życzliwość i chęć pomocy zdobyły mu przyjaciół wszędzie, ale także w kręgach nieżydowskich” .

Podobnie jak w poprzednich przypadkach twórcy leksykonu, scenariusza oraz Rada Programowa Panteonu Górnośląskiego przyjęli tą postać, która przed stu laty potrafiła realizować cele współczesnego społeczeństwa otwartego na inne kultury.

Jakie inne wnioski o włączenie nowych postaci do Panteonu zostały odrzucone w ciągu tych trzech lat i dlaczego?

Przez okres funkcjonowania Rady Programowej Panteonu Górnośląskiego odrzucono oprócz propozycji 5 osób reprezentujących mniejszość niemiecką, 25 złożonych wniosków oraz 18 postaci postulowanych w formie zbiorowego wniosku.

Najczęstszą przyczyną odrzucenia wniosku jest lokalny zakres działalności proponowanej osoby, która niewątpliwie była zasłużona, ale w kręgu niewielkiej grupy osób.

To dotyczyło 3 osób proponowanych przez Śląski Związek Pszczelarzy : ks. Leopolda Jędrzejczyka, Emanuela Biskupka, Stanisława Gada. Rada zaopiniowała negatywnie postacie niektórych księży niezwykle zasłużonych dla lokalnych środowisk, lecz ich działanie nie przekładało się na całą diecezję lub Górny Śląsk (
ks. Józef Huhracki, ks. Roman Kempny, ks. Konrad Marklowski, ks. Józef Stokowy) .

Pominięte została kandydatura Karola Zahorskiego wysuniętego przez Światowy Związek Żołnierzy AK, osoby której działalność skupiona była poza Górnym Śląskiem, a tylko incydentalnie związana była ze strukturami Armii Krajowej na Górnym Śląsku.

Nie zostały też wprowadzone organizacje i instytucje do Panteonu, ponieważ Panteon ogranicza się do upamiętnienia osób. Tutaj przykładem jest Zespół Pieśni i Tańca Śląsk. Zawsze trudne do włączenia są osoby, które urodziły się na Górnym Śląsku lecz ich działalność była związana z innymi regionami lub krajami.

Z tego powodu nie zostały upamiętnione w Panteonie postacie śląskich noblistów: Marii Göpert – Mayer, Kurta Adlera, Otto Sterna. W bieżącym roku wyłączone zostały postacie trzech działaczy NSZZ Solidarność Reginy Barczyk, Leopolda Sobczyńskiego i Jerzego Kurkowskiego, ponieważ zasięg ich działania był lokalny.
Pozastatutową przyczynę nie włączania postaci do Panteonu jest ich zaangażowanie działanie na rzecz totalitaryzmu II wojny światowej oraz okresu komunizmu.

Czy gdyby to od Pana zależało, poparłby Pan zmiany w statucie Panteonu, tak aby uwzględniał głosy krytyczne?

Moim zdaniem statut Panteonu, który wskazuje na ostatnie stulecie Górnego Śląska właściwie definiuje cele instytucji kultury. Panteon jest jedynym materialnym upamiętnieniem setnej rocznicy włączenia części Górnego Śląska do Polski, która jak już wspomniałem była przełomowa zarówno dla Polski jak i Górnego Śląska.

Opowieść o historii Górnego Śląska z punktu widzenia narracji czeskiej i niemieckiej prowadzona jest w Muzeum Ziemi Śląskiej w Opawie w Republice Czeskiej, Muzeum Śląskim w Görlitz, Muzeum Ziemi Górnośląskiej w Rattingen. Każda z tych instytucji opowiada historię Górnego Śląska z punktu widzenia grupy narodowej czeskiej i niemieckiej, całość opowieści tworzy narrację historyczną z różnych punktów widzenia.

Taką opinię wyraził podczas wykładu w Bundestagu w dniu 8.10.2025 historyk prof. dr hab. Andrzej Nowak wygłosił opinię: „… Każdy ma prawo do indywidualnej
pamięci. To trzeba uszanować. Musimy zachować prawo jednostek do indywidualnej pamięci (…) różnego upamiętnienia (…) różnych punktów widzenia…”.

Dotychczas najwięcej środków na Panteon przeznaczało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W lipcu ogłosiło ono, że wycofuje się ze współprowadzenia instytucji, a zaoszczędzone środki trafią do Muzeum Śląskiego. Ministerstwo przedstawia to jako zakończenie etapu „inwestycyjnego wsparcia”.

Czy od początku planowano, że zaangażowanie ministerstwa będzie miało charakter wyłącznie tymczasowy? A może należy to odczytywać jako akt obojętności wobec instytucji powstałej za poprzedniego rządu?

W dotychczasowych planach finansowych przygotowywaliśmy nasze prognozy wydatków dla MKiDN do roku 2027 na czas obowiązywania umowy organizatorów. Z niemałym zaskoczeniem przyjąłem informację o wycofaniu się ministerstwa z współprowadzenia instytucji kultury wcześniej. W mojej opinii Panteon Górnośląski jest miejscem, w którym prezentujemy historię najnowszą, a dobór postaci nie wynika z klucza politycznego.

Na standach multimedialnych prezentujemy postacie o różnych przekonaniach światopoglądowych i politycznych, obok konserwatystów są socjaliści, napotkamy agnostyków i osoby święte. Zaangażowanie MKiDN podnosiło prestiż instytucji kultury i potwierdzało wzajemną wdzięczność Rzeczypospolitej Polskiej i Górnego Śląska z inkorporacji sprzed 100 laty i moim zdaniem powinno to być ważne dla wszystkich formacji politycznych.

Sejmik Województwa Śląskiego – przy poparciu wszystkich klubów – wystosował apel do Ministerstwa o cofnięcie tej decyzji.

Jeżeli nie przyniesie to skutku, czy należy uznać, że podstawy finansowe Panteonu są zagrożone? Czy pozostali współprowadzący – archidiecezja i miasto Katowice – są gotowi samodzielnie dźwigać ciężar finansowania instytucji?

Kolejni ministrowie w swoich wypowiedziach akcentowali przeniesienie dotacji z Panteonu Górnośląskiego na Muzeum Śląskie. Dotychczas nie zostałem poinformowany o stanowisku głównego organizatora jakim jest Województwo Śląskie.

Mam nadzieję, że w związku z przyznaniem dotacji ministerialnej Muzeum Śląskiemu , która dotychczas przeznaczona była dla Panteonu, Województwo Śląskie jako główny organizator podniesie wartość dotacji Panteonowi.

Pozostali organizatorzy wypełniają postanowienia umowy z roku 2023 o prowadzeniu instytucji kultury. Poparcie wszystkich klubów Sejmiku Województwa Śląskiego dla Panteonu pozwala mieć nadzieję na pozytywne zakończenie tego kryzysu.

Publikacja jest częścią projektu „imPressje Górnośląskie + Śląsk sztuką pisany vol. 2” jest dofinansowany ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra”. Wszystkie materiały w ramach projektu udostępnione są na licencji CC BY. Zachęcamy do ich  przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.