Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Opisujemy dynamiczny proces prywatyzacji szkolnictwa w Polsce  7 listopada 2025

Klasa średnia rezygnuje z publicznej edukacji. Czy szkoły prywatne powinny otrzymywać dotacje?

Opisujemy dynamiczny proces prywatyzacji szkolnictwa w Polsce  7 listopada 2025
przeczytanie zajmie 3 min
Klasa średnia rezygnuje z publicznej edukacji. Czy szkoły prywatne powinny otrzymywać dotacje? źródło: http://elements.envato.com/

Co piąty uczeń w Warszawie chodzi do szkoły prywatnej. Z roku na rok zarówno liczba takich placówek, jak i odsetek uczniów pozostających poza systemem edukacji publicznej rośnie. Sytuacja ta pogłębia nierówności, które osłabiają spójność wspólnoty politycznej. Należy przeciwdziałać tym tendencjom.

Jak podała w poniedziałek „Gazeta Wyborcza”, powołując się na dane Głównego Urzędu Statystycznego, niepubliczne szkoły podstawowe stanowią obecnie ponad 10% wszystkich placówek. W przypadku liceów sytuacja wygląda jeszcze gorzej — szkoły prywatne stanowią tam niemal 30% wszystkich jednostek.

W samej Warszawie, według danych Biura Edukacji, już co piąty uczeń uczy się w szkole prywatnej. Warto zaznaczyć, że w tej liczbie ujęci są również uczniowie realizujący obowiązek szkolny w ramach edukacji domowej, którzy zazwyczaj wybierają właśnie szkoły niepubliczne jako te, do których formalnie przynależą.

Prywatne szkoły rosną

Liczba uczniów uczęszczających do szkół prywatnych na przestrzeni ostatnich dwunastu lat podwoiła się. Obecnie jest ich ponad 284 tysiące, co oznacza, że w skali całego kraju 7,8% wszystkich dzieci i młodzieży znajduje się poza systemem publicznej edukacji. Dane GUS jednoznacznie pokazują, że zdecydowana większość placówek niepublicznych zlokalizowana jest w dużych ośrodkach miejskich, takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław.

W stolicy funkcjonuje obecnie 150 szkół podstawowych oraz 87 liceów ogólnokształcących prowadzonych przez podmioty prywatne. Dla porównania, miasto zarządza jedynie o dwanaście liceów więcej. Z tego wynika, że ponad 46% liceów ogólnokształcących w Warszawie ma charakter niepubliczny, co pokazuje skalę zjawiska i jego postępującą dynamikę.

Zabawa dla elit

W niedawnym tekście opublikowanym na łamach Klubu Jagiellońskiego Agata Kempa, nauczycielka języka polskiego, szczerze opisała swoje doświadczenia z publiczną edukacją.

„W erze postpiśmiennej wizja szkoły pełnej dyskusji, kreatywności i nowoczesnych rozwiązań to zabawa tylko dla elit, które stać na korepetycje, szkoły prywatne z alternatywnym programem nauczania, wyjściami na wycieczki i dobrze opłacanymi pedagogami. […] W publicznej szkole, zwłaszcza tej masowej, wszystko to jest luksusem – liczy się przetrwanie. Często słyszymy o pomysłach na reformę edukacji, jednak w praktyce sprowadzają się one do kolejnego żonglowania listami lektur i zagadnieniami” – pisała nauczycielka.

Słowa te trafnie oddają rosnący problem. Mamy więc system, który sam generuje nierówności – tworzymy podziały na własne życzenie.

Koniec dofinansowań? Zacznijmy dyskusję

Nie da się nie zauważyć, że w szkołach prywatnych są środki – pieniądze rodziców, właścicieli, ale też państwa. Tymczasem szkoły publiczne pozostają chronicznie niedofinansowane, a zarobki nauczycieli trudno byłoby w jakimkolwiek momencie uznać za godne. Mimo to z budżetu państwa wciąż dofinansowywane są także placówki prywatne, co w oczywisty sposób pogłębia nierówności w dostępie do dobrej edukacji.

Na kanwie raportu Rząd Pod Lupą. Ranking polityk publicznych 2024, w styczniu bieżącego roku Paweł Musiałek, prezes Klubu Jagiellońskiego, rozmawiał z Łukaszem Warzechą w programie „Warzecha kontra.

Szkoła przez lata miała charakter wspólnototwórczy. Ja chodziłem do szkoły, gdzie były dzieci z domów zamożnych i niezamożnych, i musieliśmy się nauczyć razem ze sobą funkcjonować. Szkoły prywatne wysysają najlepszy kapitał społeczny, zostawiając tych biedniejszych niżej – mówił prezes KJ.

– Mamy dzisiaj pełzający kryzys, w którym klasa średnia coraz częściej wysyła swoje dzieci do szkół prywatnych, ponieważ te publiczne utożsamiane są z czymś gorszym. Potrzebujemy poważnie dofinansować szkoły publiczne, by mogły konkurować z prywatnym – stwierdził Musiałek.

Jak dziś dodaje, należałoby odebrać szkołom prywatnym państwowe finansowanie w taki sposób, by to rodzice płacili pełną wysokość czesnego. Dzięki temu, uważa prezes KJ, można byłoby przesunąć środki na szkoły publiczne.

Przez podwyższenie poziomu nauczania na powrót ściągnęlibyśmy do nich klasę średnią i wyższą, mówi Paweł Musiałek.

Postulat ten wymaga dziś poważnej dyskusji, także na polskiej prawicy, która powinna troszczyć się chociażby o spójność społeczną i tożsamość narodową.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.