Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Krzysztof Bosak kontra Adrian Zandberg. Lider Konfederacji wygrał na punkty

przeczytanie zajmie 4 min
Krzysztof Bosak kontra Adrian Zandberg. Lider Konfederacji wygrał na punkty fot. Krynica Forum

Wczoraj podczas konferencji Krynica Forum 2025, współorganizowanej przez Klub Jagielloński, odbyła się długo wyczekiwana debata między Krzysztofem Bosakiem a Adrianem Zandbergiem. Dyskusja nie zawiodła – obaj politycy utrzymali wysoki poziom. Nieco lepiej wypadł lider Konfederacji, ale nie to jest najważniejsze. Ten spór pokazał, że polska polityka może w przyszłości być po prostu lepsza.

Coś, co fanbaza lubi najbardziej

Obaj byli mocni retorycznie, dobrze znali słabe strony przeciwnika, byli przygotowani, opanowani i nie unikali konfrontacji. Lider Razem grał na napięciu między Bosakiem a Mentzenem, z kolei Bosak niemal w każdej wypowiedzi próbował przykleić Zandberga do postkomunistów lub zachodniej lewicy.

Tę debatę można oceniać na dwóch poziomach – ludowym i programowym. Na tym pierwszym zrobiły to już dziesiątki kont na portalu X: jedni podniecali się, że Bosak wypomina stare zdjęcie Zandberga, na którym nosi koszulkę z Marksem, sierpem i młotem, zaś fanbaza „Duńczyka” szydziła z potknięcia Bosaka w obronie mikrokawalerek.

Lider Razem żartował z „księgowego z Torunia” i fundacji rodzinnych tworzonych dla optymalizacji podatkowej, a Bosak grał prostymi skojarzeniami: socjalizm – utopia – złodziejstwo.

Tyle dla ludu.

Mieszkalnictwo

Znacznie ciekawiej wypadła rozmowa w szczegółach programowych. W wielu punktach obaj liderzy, mimo retorycznej potrzeby odróżniania się, ukrywali prawdę, która dla ich środowisk może być niewygodna, ale dla Polski – bardzo obiecująca.

Wybór między ich propozycjami często przypominał wybór między herbatą a kawą. Pojawiało się pytanie: dlaczego „albo–albo”, skoro można „i–i”?

Pierwszy temat to mieszkalnictwo. W tej rundzie Bosak wypadł słabiej. Zandberg postulował budowę mieszkań przez samorządy – tanich, wynajmowanych w ramach przejrzystych zasadach, na wzór Wiednia. Chciał też zakazać mikrokawalerek.

Bosak odpowiadał, że najpierw trzeba zdjąć bariery, które utrudniają budowę domów i mieszkań. Postulował wsparcie dla mniejszych, lokalnych deweloperów, ograniczenie wpływu wielkich – zwłaszcza zagranicznych – i rozwój budownictwa poza metropoliami.

Przyciśnięty przez Zandberga, zgodził się jednak, że warto rozmawiać także o minimalnym metrażu w prawie budowlanym. Jest więc otwarty na ograniczenie mikrokawalerek. Sprzeciwiał się natomiast narracji, że każdy deweloper to złodziej. Słusznie zauważył też, że mieszkalnictwo społeczne – choć warte uwagi – nie rozwiąże wszystkich problemów.

A jednak po raz pierwszy pojawiło się wrażenie, że między oboma liderami możliwy jest rozsądny kompromis. Samorządy mogłyby budować część mieszkań, ale jednocześnie warto uprościć prawo budowlane i rozwijać inwestycje poza metropoliami. Mikrokawalerki zaś – nie zakazywać, lecz radykalnie ograniczyć. Taki kompromis wydaje się realny.

Ochrona zdrowia i podatki

Partia Razem chce zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia. Bosak kontrargumentował, że w ostatnich latach pieniędzy przybyło, a system i tak nie działa lepiej. Rzeczywiście, w 2024 r. wydatki na zdrowie wzrosły o prawie 20% względem poprzedniego roku i sięgnęły oczekiwanych jeszcze niedawno przez Razem 8% PKB. Czy coś się zmieniło się na lepsze? Nie sądzę.

Bosak proponuje powrót do modelu kas chorych, w którym różne podmioty dostarczałyby świadczenia zamiast jednego molocha w postaci NFZ. Konkurencja miałaby poprawić jakość usług.

Zandberg ripostował, że starzejące się społeczeństwo i tak wymusi wzrost nakładów. Bosak przyznał rację. Znów byli blisko porozumienia.

Oczywisty spór nie do pogodzenia dotyczył podatków. Był to jednak najbardziej powierzchowny moment debaty. Pojawiły się też punkty wspólne – jak uszczelnienie CIT i skuteczniejsze opodatkowanie zagranicznego kapitału. Bosak opowiadał się za uproszczeniem systemu, Zandberg za podwyżką podatków dla 1% najbogatszych, starając się nie brzmieć zbyt radykalnie.

Bosak znów między słowami przyznawał rację Zandbergowi, ale dodawał, że nie należy bezrefleksyjnie kopiować zachodnich systemów podatkowych. Polacy wciąż potrzebują wolności w gromadzeniu kapitału, bo nadal nam brakuje.

Imigracja

Na koniec temat imigracji. Zandberg był wyjątkowo wycofany, jakby sam wstydził się programu swojej partii. Widząc nastroje społeczne i to, co dzieje się na Zachodzie, niemal całkowicie odpuścił narrację proimigrancką.

To była łatwa piłka dla Bosaka, który prezentował poglądy należące dziś już do mainstreamu. Cytował fragmenty programu Razem, często sprzeczne z tym, co mówił jego adwersarz.

Na deser lider Konfederacji przytoczył stanowisko Razem w sprawie strategii migracyjnej rządu, gdzie pada stwierdzenie, że „spośród ekstremizmów religijnych Polska obecnie największy problem ma z ekstremizmem katolickim”. Brzmiało to jak klasyczny przykład zideologizowanej wyobraźni lewicy.

Na punkty dla Krzysztofa Bosaka

Wraz z upływem czasu Zandberg wyraźnie tracił energię, podczas gdy Bosak zyskiwał pewność i swobodę.

Wynik tego pojedynku nie jest jednak najważniejszy. Niewiele wskazuje, by Razem w najbliższym czasie odegrało podmiotową rolę na scenie politycznej – w sondażach partia balansuje na granicy progu wyborczego. Inaczej Konfederacja, bez której za dwa lata prawdopodobnie nie będzie dało się utworzyć rządu.

Gdyby jednak obaj liderzy mieli w przyszłości realny wpływ na politykę, mogliby wnieść ją na wyższy poziom. I tego powinien życzyć sobie każdy państwowiec – niezależnie od tego, czy kibicuje Razem, czy Ruchowi Narodowemu.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.