Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Donald Trump vs. Leon XIV. Spór o prawdziwe „pro-life”

przeczytanie zajmie 3 min
Donald Trump vs. Leon XIV. Spór o prawdziwe „pro-life” Prezydent USA Donald Trump w Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie, źródło: Wikimedia Commons

„Pro-life to nie tylko sprzeciw wobec aborcji” – powiedział papież Leon XIV. Uderzył tym samym w politykę Donalda Trumpa, przypominając, że ochrona życia obejmuje również migrantów, ubogich i skazanych na śmierć.

Papież Leon XIV i spór o prawdziwe „pro-life” – to bardziej skomplikowane

Papież Leon XIV w trakcie jednej z rozmów z dziennikarzami powiedział: „Ktoś, kto mówi: »jestem przeciwko aborcji«, ale opowiada się za karą śmierci, tak naprawdę nie jest pro-life”.

Dodał też, że nie wie, czy można określić mianem pro-life postawę, która głosi: „jestem przeciwko aborcji, ale zgadzam się na nieludzkie traktowanie imigrantów w Stanach Zjednoczonych”.

Choć papież nie wymienił wprost Donalda Trumpa, jasne było, że odnosił się do polityki migracyjnej jego administracji.

Trzeba jednak pamiętać, że sprawa jest bardziej złożona. Papież Franciszek był rewolucjonistą w kwestii migracji i ochrony życia, wskazując na potrzebę radykalnej solidarności z migrantami i ubogimi i wyznaczając tym samym paradygmat myślenia, który zbyt często zapominał o realizmie antropologicznym.

Trump a polityka migracyjna

Przypomnijmy, że Donald Trump konsekwentnie dążył do zaostrzenia prawa imigracyjnego – budowy muru na granicy z Meksykiem, ograniczenia prawa do azylu oraz wprowadzenia zasady „zero tolerancji”.

W jej wyniku tysiące dzieci zostało oddzielonych od rodziców i trafiło do ośrodków detencyjnych. Administracja wprowadziła też „Muslim ban”, czyli zakaz wjazdu do USA obywatelom części państw muzułmańskich.

Wszystko to działo się wbrew komentarzom niektórych przedstawicieli hierarchii kościelnej, którzy wielokrotnie podkreślali, że ochrona życia nie może ograniczać się wyłącznie do kwestii aborcji, lecz obejmuje również troskę o godność i prawa migrantów.

Dysonans poznawczy współczesnych katolików a realizm antropologiczny

Słowa papieża Leona XIV wpisują się w szerszy problem, który Konstanty Pilawa określił mianem „dysonansu poznawczego” współczesnych katolików. Zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych wierni w kościelnych ławkach słyszą wezwanie do gościnności i solidarności z migrantami. Tymczasem od przywódców politycznych, którym ufają i na których głosują, docierają do nich zupełnie odmienne hasła: o budowaniu murów i zamykaniu granic.

Pilawa zauważa, że:

większość praktykujących katolików głosuje na partie sceptyczne wobec imigracji […], a jednocześnie ci sami ludzie w kościelnych ławkach słyszą apele hierarchów – Grzegorza Rysia, Konrada Krajewskiego czy Krzysztofa Zadarki – by otwierać się na imigrantów i odrzucać plemienny język”.

To rozdarcie nie jest więc wyjątkowe dla Ameryki – stanowi uniwersalny problem katolicyzmu w świecie, w którym polityka i Ewangelia często idą w przeciwnych kierunkach.

Niepełne „pro-life”?

Widać tu klasyczne napięcie między troską o wspólnotę a nakazem miłosierdzia. Jak pisał Pilawa:

„Troska o wspólnotę i bezpieczeństwo nie stoi w sprzeczności z miłosierdziem. (…) Chrześcijaństwo pozwala na gniew wobec zła, a zarazem na przebaczenie i zrozumienie wobec ludzi biednych, wykorzenionych i zagubionych”.

To właśnie w tym punkcie rodzi się rozdźwięk, który papież Leon XIV wskazał, mówiąc o „niepełnym pro-life”. Jeśli bowiem ochrona życia kończy się na sprzeciwie wobec aborcji, a nie obejmuje migrantów, ubogich czy skazanych na śmierć – wówczas mamy do czynienia z dysonansem.

Jednocześnie należy podkreślić, że sprawa nie jest prosta – realizm antropologiczny uczy, że człowiek nie jest ani idealnie dobry, ani całkowicie zły, dlatego ochrona życia i troska o wspólnotę wymaga równoważenia zasad moralnych z realnymi wyzwaniami społecznymi.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.