Kryzys mieszkaniowy bije po kieszeni studentów. Co mogą zrobić uczelnie?
Studenci protestujący przed akademikiem „Kamionka”, źródło: https://www.youtube.com/watch?v=ZMwGUcKHa9E
Polscy studenci wydają coraz więcej pieniędzy na zapewnienie sobie godnych warunków do studiowania. Winni za ten stan rzeczy są kryzys mieszkaniowy oraz bierność uczelni, które nie dbają o lokum dla swoich studentów.
Studenci płacą coraz więcej
Rozpoczynający się rok akademicki to idealny moment, aby pochylić się nad sytuacją ekonomiczną polskich studentów. Według tegorocznego raportu „Portfel Studenta” opracowanego przez Warszawski Instytut Bankowości i Związek Banków Polskich, średnie miesięczne wydatki studenta w 2025 roku wynoszą 3979,22 zł.
Jest to bardzo niewielki wzrost względem poprzedniego roku (3951,56 zł), lecz staje się on zauważalny w zestawieniu z rokiem 2016. Wówczas studenci płacili zaledwie 1574 zł na swoje utrzymanie, co oznacza, że w ciągu niecałej dekady wydatki wzrosły ponad dwuipółkrotnie!
Bardzo ciekawie prezentuje się struktura miesięcznych wydatków. Studenci przeznaczają znaczne kwoty na żywność (641 zł) oraz kategorie związane ze stylem życia i potrzebami osobistymi, takie jak ubrania (267 zł), wyjścia na miasto (263 zł) i lunch/kawa (252 zł).
Mniejsze, ale stałe obciążenia to zdrowie (133 zł), kosmetyki i higiena (130 zł) oraz kultura (81 zł). Wszystkie te wydatki bledną jednak w obliczu kosztów wynajmu mieszkania, które pochłaniają ze studenckiego budżetu średnio 1400 zł.
Kryzys mieszkaniowy: winne uczelnie?
Widzimy więc, że przyczyn coraz wyższych wydatków ponoszonych przez polskich studentów należy szukać przede wszystkim w sektorze mieszkaniowym. Taką tezę postawił również Andrzej Ciepły w najchętniej czytanym tekście na portalu Klubu Jagiellońskiego w 2024 roku.
Zdaniem Ciepłego, za opisywany stan rzeczy odpowiada nie tylko nieskuteczna polityka mieszkaniowa państwa, lecz także bierność uczelni, które zaniedbują potrzeby własnych studentów i oddają akademiki w ręce niekontrolowanego wolnego rynku.
„Choć na wzrost wydatków ma wpływ wiele czynników, od lat największym pozostają rosnące koszty wynajmu mieszkania […] Znalezienie dachu nad głową zawsze było wyzwaniem dla studentów, nawet gdy ceny najmu nie były jeszcze tak wysokie jak teraz. Dlatego też uczelnie inwestowały w akademiki, dając młodzieży możliwość zamieszkania na czas studiów w skromnych warunkach za niewielkie pieniądze – takie, które w przypadku otrzymania stypendium socjalnego czyniły studia inwestycją na każdą kieszeń. Tak przynajmniej było kiedyś.
W jakiej sytuacji jesteśmy dzisiaj? Raport firmy Cushman&Wakefield zawiera gorzką diagnozę rzeczywistości: jedynie 9% studentów w Polsce może liczyć na zakwaterowanie w publicznych akademikach należących do uczelni. Nowoczesne i prywatne akademiki (o których później) mogą zaś pomieścić zaledwie 1% studentów, i to tych najbardziej zamożnych. Pozostali są skazani na wynajem na wolnym rynku, targanym przez wspomniany już kryzys” – pisał publicysta KJ.
Mieszkanie studenckim prawem, nie towarem?
Ciepły zwraca uwagę na fakt, że rzeczywistość, w której studenci zdani są na łaskę i niełaskę deweloperów monopolizujących rynek mieszkaniowy jest jawnie sprzeczna z postanowieniami naszej Konstytucji.
W świetle niniejszych rozważań, które zdominowane są przez narracje liberalne, warto zatem przypomnieć prospołeczne artykuły ustawy zasadniczej nakładające na władze publiczne obowiązki wobec studentów, w tym te dotyczące sektora mieszkaniowego.
„Jak głoszą art. 75, ust.1: »Władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli«; art. 70, ust. 1: »Każdy ma prawo do nauki« oraz ust. 4: »Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej pomocy finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów«” – pisze Ciepły, cytując treść Konstytucji RP.
Oznacza to, że oprócz dostępu do mieszkań studentom powinni również mieć zapewnioną pomoc finansową w postaci zapomogi czy stypendium socjalnego, do tego zobowiązały się wszakże państwo i sektor oświaty. W tym kontekście zasadny jest więc apel wieńczący tekst Andrzeja Ciepłego: „Dla wszystkich będzie lepiej, jeśli uczelnie zatroszczą się o los studentów, aby ci mogli w spokoju studiować”.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.