Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Alkoholizm w Polsce to problem społeczny, którego nie chcemy dostrzegać

Alkoholizm w Polsce to problem społeczny, którego nie chcemy dostrzegać źródło: Wikimedia Commons

Debata w Radzie Warszawy o nocnym ograniczeniu sprzedaży alkoholu pokazała, że w Polsce łatwiej żartować z prohibicji i PRL-u niż realnie zmierzyć się z problemem alkoholizmu. Tymczasem jego koszty społeczne jeszcze przewyższały wydatki na wojsko.

Lokalna awantura, o której wie cała Polska

Mija tydzień od głośnej debaty w Radzie Miasta Warszawy dotyczącej wprowadzenia nocnej przerwy w sprzedaży alkoholu. Przypomnijmy, jakie argumenty przedstawiali lokalni działacze Koalicji Obywatelskiej. Radny m.st. Warszawy Jarosław Szostakowski zwracał uwagę na genezę tego rodzaju zakazów w Stanach Zjednoczonych.

Stwierdził m.in.: „Akurat Ku Klux Klan był tą organizacją, która inicjowała ten proces”. A także: „Lewica w Polsce ma doświadczenia komunistycznego rządu, który taki zakaz wprowadzał”.

Trudno uznać te argumenty za poważne. Idąc tym tokiem rozumowania, można by równie dobrze kwestionować budowę autostrad, wskazując na dwudziestowieczne reżimy totalitarne, które przecież również autostrady budowały. Tymczasem problem alkoholizmu w Polsce jest jak najbardziej realny i wymaga systemowych rozwiązań.

Zdają się to rozumieć Lewica i Polska 2050, które w następstwie debaty złożyły w Sejmie projekty ustaw mające na celu ograniczenie dostępności i promocji alkoholu w Polsce.

Propozycje przewidują m.in. zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i w godzinach nocnych, całkowity zakaz reklamy napojów alkoholowych oraz wprowadzenie obowiązku weryfikacji wieku przy zakupie. Polska 2050 dodatkowo proponuje możliwość badania posłów alkomatem podczas obrad w przypadku podejrzenia, że są nietrzeźwi.

Projekty zakładają także zaostrzenie kar za łamanie zakazów i umożliwienie samorządom rozszerzania nocnej prohibicji lokalnie.

Przypomnijmy, że według Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura 79% komentarzy w sieci dotyczące Trzaskowskiego po „aferze prohibicyjnej” było w stosunku do niego krytyczne. Wydaje się jednak, że również i on wyciągnął wnioski. 25 września na X napisał:

„Wczoraj na spotkaniu z radnymi i koleżankami i kolegami z Koalicji Obywatelskiej uzgodniliśmy, że w przyszłym tygodniu odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady, na której przyjęta będzie uchwała ws. wprowadzenia ograniczenia sprzedaży alkoholu w pierwszych dwóch dzielnicach – Pradze Północ i Śródmieściu – od początku listopada. Wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji złożę jeszcze w tym tygodniu .Co najważniejsze, uzgodniliśmy także, że od 1 czerwca 2026 r. ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu obowiązywać będzie na terenie całej Warszawie. Uchwałę w tej sprawie przedłożę Radzie wiosną przyszłego roku”.

Alkoholizm droższy niż zbrojenia

Wiceprezes Klubu Jagiellońskiego Konstanty Pilawa zauważył w jednym ze swoich tekstów:

„PARPA w 2021 r. alarmowała, że łączna wartość kosztów społeczno-ekonomicznych wynikających ze spożywania alkoholu w Polsce szacowana jest na 93,3 mld złotych. W 2022 na obronność wydawaliśmy 70 mld”.

W przeciwieństwie do Szostakowskiego, Pilawa nie próbował bagatelizować problemu alkoholizmu, zasłaniając się PRL-em. Wprost stwierdził:

„Na polskich ulicach ludzie-zombie to nie osoby, które biorą fentanyl, ale alkoholicy, którzy łoją tanią wódkę od rana, sikają po klatkach schodowych i śpią na parkowych ławkach. Jest wielki mit, że z problemem alkoholowym w Polsce mierzyliśmy się w PRL-u. Tymczasem dziś pijemy nawet dwa razy więcej, a problem stale rośnie”.

Picie urosło do rangi kultury

Członek Klubu Jagiellońskiego Jacek Płaza zwrócił uwagę na kluczową rolę kultury „piwerkowania” w pogłębianiu problemu alkoholizmu. Przytoczył słowa byłego prezesa KJ, dr. Marcina Kędzierskiego:

„Nie chodzi o picie piwerka, ale o kulturę oswajania się z alkoholem. Piwerko to synonim lajfstajlu. Jeśli chcemy walczyć z nadmiarowym piciem, da się to zrobić jedynie poprzez kulturę i odejście od narracji, że piwo to konieczny dodatek do miłego spotkania z przyjaciółmi”.

Płaza podkreśla, że kultura picia w Polsce wręcz wymusza tłumaczenie się z abstynencji:

Dla całego społeczeństwa picie piwa jest normalne, a to z niepicia trzeba się tłumaczyć. Dziś i tak jest nieco lepiej niż dwadzieścia lat temu, bo zamówienie piwa bezalkoholowego nie jest już ‘pedalskie’, a poza tym później można mieć jakieś obowiązki. Każdemu może się zdarzyć, że akurat dziś nie będzie pił piwa. Ale wciąż wygrywa nawyk zamówienia go, nawet jeśli jest bezalkoholowe”.

Przykład idzie z góry

Ponadto Płaza zwrócił też uwagę, że w polskiej polityce jak w soczewce skupia się problem alkoholizmu. Pisał:

„Prezydent Duda w jednym z wywiadów, na pytanie o picie alkoholu, bez wstydu odpowiedział: »Nie jestem abstynentem, podchodzę do sprawy normalnie. Nie należy przesadzać ani w jedną, ani w drugą stronę«. Głowa państwa wyznacza drogę – picie jest normalne, nie przesadzajmy.

Kiedy posłowie PO, Grabiec, Kierwiński i Neumann, poszli w przerwie między głosowaniami w Sejmie na browara, tłumaczyli się, że przecież była przerwa, że mają osiemnaście lat i im wolno – nic zdrożnego w tym nie było. Nawet kompletnie pijany Wipler próbował wyjaśniać, że został ojcem, a właśnie tak się u nas świętuje. Na portalu X powszechne jest, że poważni analitycy i eksperci wrzucają z podróży służbowych albo sobotniego popołudnia zdjęcie z kuflem lokalnego piwa”.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.