Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Piotr Trudnowski: Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę pomocową wobec Ukraińców

Piotr Trudnowski: Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę pomocową wobec Ukraińców Prezydent Karol Nawrocki, źródło: Flickr

– Klincz pomiędzy rządem a prezydentem jest szansą, żeby zlikwidować wszelkie patologie procesu legislacyjnego. Mam nadzieję, że za jakiś czas znajdziemy się w takiej rzeczywistości – mówił Piotr Trudnowski na antenie Radia TOK FM.

Co z ambasadorami?

Pierwszym tematem poruszonym w porannej rozmowie TOK FM był trwający spór między Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Spraw Zagranicznych w kwestii wyznaczania nowych ambasadorów. Piotr Trudnowski podkreślił, że prezydent może odmówić podpisania nominacji ambasadorskiej, gdyż jest to jego prerogatywa i jeden z instrumentów prowadzenia przezeń polityki.

– Wyciskanie jak cytryny swoich prerogatyw, by wzmocnić swoją pozycję polityczną nie jest tym samym, co zmiana ustroju. To się tyczy zarówno konsultowania ustaw, jak i ustalania jakichkolwiek kwestii nominacyjnych. To jest budowanie przestrzeni do najkorzystniejszego dla danej strony kompromisu – tłumaczył Trudnowski. Uwagę, iż jest to poszerzanie kompetencji prezydenta, skwitował stwierdzeniem, iż odbywa się to w granicach konstytucyjnego porządku.

Publicysta Klubu Jagiellońskiego odrzucił jednocześnie propozycję Kancelarii Prezydenta, aby podzielić ambasady na rządowe i prezydenckie, a zamiast tego zaapelował do obu stron konfliktu o wypracowanie kompromisu w postaci podziału wpływów, m.in. w USA.

– Od miesiąca MSZ wielokrotnie powtarza, że za relacje z Amerykanami odpowiada prezydent Nawrocki; wszyscy uznali to właściwie za fakt korzystny dla Polski, to że Karol Nawrocki ma bardzo dobre relacje z Donaldem Trumpem jest znakomitą informacją dla Polski. Dobrze byłoby zatem pójść instytucjonalnie o krok dalej i mianować na ambasadora osobę, z którą szczególnie dobrze będzie się Karolowi Nawrockiemu współpracowało, która będzie mile widziana na waszyngtońskich salonach, która będzie się znakomicie w tych wszystkich MAGA-wskich realiach politycznych odnajdywała – mówił.

Na sugestię red. Wielowieyskiej, iż jest to kolonialne podejście wobec obecnej władzy amerykańskiej, Trudnowski odpowiedział, że priorytetem przyszłego ambasadora powinno być jedynie skuteczne reprezentowanie interesów Polski, co będzie wiązać się także z koniecznością prowadzenia bardziej asertywnej polityki wobec USA. – Weźmy na przykład doświadczonego, konserwatywnego profesora i państwowca, który będzie się do tej roboty nadawał – zaproponował były prezes KJ.

Ciąg dalszy legislacyjnego klinczu?

Ostatnim tematem rozmowy w Poranku TOK FM była uchwalona przez Sejm ustawa, na mocy której legalny pobyt ukraińskich uchodźców zostanie przedłużony do 4 marca 2026 roku, natomiast świadczenia takie jak 800+ będą przysługiwać wyłącznie aktywnym zawodowo Ukraińcom. Choć zdaniem Trudnowskiego jest mało prawdopodobne, aby prezydent Nawrocki podpisał tę ustawę, publicysta uważa, że powinien to zrobić.

– Z perspektywy gospodarczej jesteśmy radykalnie niegotowi na to, co by się wydarzyło 1 października, gdyby do tego podpisu nie doszło. Wówczas tysiące polskich pracodawców miałoby z dnia na dzień fundamentalny problem, a za tym stałyby setki tysięcy pracowników z Ukrainy, którzy nie wiedzieliby, co mają ze sobą zrobić.

Zdaniem Dominiki Wielowieyskiej, wetowanie ustaw przez prezydenta Nawrockiego można interpretować jako reakcję na to, że rząd nie uchwala proponowanych przez niego ustaw. Trudnowski stwierdził, że takie konfrontacyjne zachowania będą się jeszcze powtarzać, jednakże widzi w nich szansę na pozytywną zmianę.

– Klincz pomiędzy rządem a prezydentem jest szansą na to, żeby te wszystkie patologie procesu legislacyjnego jak trzydniowe konsultacje, niekonsultowanie projektów czy wrzucanie trzech projektów do jednego po prostu zlikwidować, bo jedna strona szachując drugą może powiedzieć „Skończcie te żenujące, psujące system prawny numery”. Mam nadzieję, że za jakiś czas się w takiej rzeczywistości znajdziemy – konkludował Trudnowski.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.