Test zaufania czy desperacka próba ratunku? Cztery priorytety rządu Donalda Tuska
Wiarygodność rządu leży w gruzach. „Szef rządu ogłaszał wielki projekt, po czym temat umierał. Po miesiącu czy dwóch nawet dziennikarze polityczni zapominali, że odbywały się jakieś konferencje prasowe” – komentuje Roch Zygmunt.
Fatalne notowania rządu
Według sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej z początku września, ponad połowa Polaków źle ocenia rząd Donalda Tuska. Pozytywny stosunek do rządu wyraziło 28,2 proc. respondentów, a negatywny aż 50,6 proc. To i tak zmiana, z której premier powinien się cieszyć. W analogicznym badaniu sprzed miesiąca liczba osób krytycznie postrzegających rząd była wyższa o 5 pkt. proc.
Odbijając argumenty o bierności i lenistwie, rządzący utrzymywali, że ich znaczącym problemem jest sama komunikacja. Adam Szłapka powołany w lipcu na sekretarza stanu i rzecznika rządu w jednym z pierwszych wywiadów dla TVN 24 powiedział:
– Problemem naszym przez ostatnie pewnie kilkanaście miesięcy było to, że o ważnych i dużych projektach mówiliśmy za mało – a później dodał – Skromność jest zawsze w życiu takim ludzkim cnotą, ale czasem w życiu publicznym może być wadą.
Został on powołany w lipcu na nowe stanowisko razem z Maciejem Berkiem, który pełni funkcję ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu oraz szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. Nowy rzecznik i minister z doświadczeniem pracy na stanowisku prezesa Rządowego Centrum Legislacji oraz w NIK mają sprawić, że skutki działań rządu staną się w końcu widoczne dla obywateli.
Cztery priorytety nowego rządu
Każdy z resortów otrzymał zadanie wskazania 3 priorytetów swojej działalności, aby następnie ująć je w 4 filarach bieżącej polityki rządu. Zostały one dzisiaj przedstawione na konferencji prasowej przez Adama Szłapkę i Macieja Berka.
Pierwszy z nich, „bezpieczna Polska i bezpieczni Polacy” mówi o przygotowaniu Polski do odbierania ewentualnych zagrożeń, a także w razie możliwości bycia zdolnym do aktywnej obrony. Na pierwszy plan zostały wysunięte wojska dronowe, bezpieczeństwo energetyczne i obrona cywilna, na której rozwój w kolejnym roku zostanie przeznaczone ponad 17 mld złotych.
W ramach drugiego filaru, „innowacyjnej i konkurencyjnej gospodarki”, minister finansów i gospodarki pracuje nad programem rozwoju inwestycji w polskiej gospodarce do 2035 roku. Maciej Berek mówił o postępującej deregulacji, rozwoju CPK, dalszych pracach nad energią jądrową i „renesansie polskich kolei”, czyli ponad 16 mld złotych na infrastrukturę kolejową.
Trzecim sektorem jest „sprawne państwo i wysoka jakość usług publicznych”, przez co rząd rozumie zarówno reformy systemu sądownictwa i prokuratury, reformy edukacji i publicznych usług, w tym cyfryzację systemu opieki zdrowotnej, a także zwiększenie ilości żłobków i modernizację orlików.
Ostatnim z priorytetów jest „nowoczesne państwo cyfrowe”, które ma korzystać z systemu e-legislacji zapewniającego obywatelom łatwiejszy dostęp do informacji na temat przygotowywanego i ustanawianego prawa. Minister chwalił się też funkcjonowaniem od tego roku e-legitymacji i zapowiedział wprowadzenie nowej usługi „mSłuczki” w aplikacji mObywatel.
Czy rząd zacznie „dowozić”?
– Premier Donald Tusk w ciągu ostatnich dwóch lat wielokrotnie przedstawiał już nowe wizje, które za każdym razem funkcjonowały jako kolejne nowe otwarcia jego rządu. Mieliśmy „trójskok w nowoczesność”, mieliśmy nawiązania do tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego i wielki plan deregulacji, ale nigdy nie doczekiwaliśmy się follow-upów – mówi Roch Zygmunt, redaktor portalu Klubu Jagiellońskiego.
– Szef rządu ogłaszał wielki projekt, po czym temat umierał. Po miesiącu czy dwóch nawet dziennikarze polityczni zapominali, że odbywały się jakieś konferencje prasowe – dodaje.
„Gazeta Wyborcza” informuje, że rząd pracuje nad „strategią połówkową”, planem około 60 wielkich inwestycji i programów rządowych, które mają zostać ogłoszone 15 października.” Wśród nich mają znaleźć się m. in. utworzenie wojsk dronowych, pełna cyfryzacja systemu ochrony zdrowia, zakup superkomputerów na potrzeby sztucznej inteligencji, budowa nowych laboratoriów badawczych i rozbudowa kolei.
– Po porażce, jaką było 100 konkretów Platformy Obywatelskiej, ostrożnie podchodziłbym do składania tak poważnych i szerokich zobowiązań. Rząd Tuska do tej pory nie był w stanie wykreować nowego 500+; programu, który, po pierwsze, byłby jakoś innowacyjny, a po drugie – na trwale zapadłby w pamięć opinii publicznej, czyniąc go charakterystycznym dla okresu rządów Koalicji 15 Października. Jak na razie nie widać, by wymyślono taką reformę – podkreśla Zygmunt.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
