Prawica zmienia oblicze Europy. Stoimy u progu konserwatywnej rewolucji?
W wielu państwach Unii Europejskiej od co najmniej kilku lat widać wyraźne przesunięcie społecznych sympatii w kierunku prawicowym. Partie do nie dawna nazywane nową lub alternatywną prawicą zaczęły wygrywać wybory, a nawet stawać się częścią rządzących koalicji. Czy zatem już wkrótce Europę nas prawdziwa rewolucja i mainstreamowy kordon sanitarny przestanie istnieć?
Kilka dni temu na ulicach wielu miast w Wielkiej Brytanii odbyły się protesty zorganizowane przez prawicowego aktywistę Tommy’ego Robinsona. Głównym hasłem uczestników było wyrażenie niezadowolenia z obowiązujących regulacji prawa migracyjnego opartego m.in. na kwaterowaniu imigrantów ubiegających się o azyl w hotelach.
Temat kilka lat temu pozostający w całkowitej niszy, dziś staje się priorytetem w debacie publicznej ze względu na skokowy wzrost liczby wniosków azylowych.
W tych nowych realiach najlepiej odnajduje się stary polityczny wyjadacz Nigel Farage ze swoją Partią Reformy (Reform UK). Już na wstępie swojej kariery politycznej Farage uczynił z krytyki imigracji główną oś programu politycznego. Obecnie wszystkie sondaże dają jego antyimigranckiemu ugrupowaniu poparcie na poziomie powyżej 30%, co obecnie czyni je niekwestionowanym liderem.
Coś, co jeszcze rok temu byłoby nie do pomyślenia, dziś powoli staje się dla Brytyjczyków nową normalnością. Przełom jest tym większy, biorąc pod uwagę to, że od dekad na scenie politycznej dominują torysi oraz laburzyści.
Zmiany polityczne na Wyspach wpisują się w szerszy krajobraz panujący na Starym Kontynencie. Od Portugalii po Rumunię coraz ważniejszym aktorem na scenie stają się ugrupowania wyraziście prawicowe, stopniowo wypierając z dotychczasowych ról tradycyjne partie.
Przejście ze skraju do centrum
Teza o coraz większej popularności partii nazywanych w mainstreamowym dyskursie „skrajnie prawicowymi” nie jest niczym nowym. Rosnąca popularność tego nurtu jest faktem przynajmniej od wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2014 r., a i wcześniej w niektórych krajach jego reprezentantom udawało się odnosić znaczące sukcesy.
Tak było choćby w przypadku bezprecedensowego przejścia lidera Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pena do II tury wyborów prezydenckich we Francji w 2002 r., czy też wejścia do rządu Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) po jej dobrym wyniku w wyborach w 1999 r.
Ugrupowania te mimo niemałego (choć zarazem ograniczonego) poparcia zwykle miały jednak znikomy wpływ na bieżącą politykę, ponieważ były szczelnie izolowane przez partie należące do głównego nurtu. Jeżeli udawało im się partycypować we władzy, to przeważnie koalicje z ich udziałem szybko się rozpadały, co kończyło się powrotem do trwałej marginalizacji.
Nowością obecnej sytuacji jest przekroczenie poziomu poparcia, które pozwalało na marginalizację prawicy przez establishment. Wobec malejącej popularności tradycyjnych ugrupowań coraz częściej klucze do sprawowania rządów znajdują się w rękach ich dotychczas izolowanych rywali.
Niejednokrotnie okazuje się, że nie da się zbudować trwałej większości bez aktywnego wsparcia czy też choćby biernej akceptacji ze strony prawicy. Obecnie partie te rządzą lub stanowią oparcie dla rządu we Włoszech, w Szwecji, Belgii, Finlandii i na Węgrzech, a już wkrótce mogą do nich powrócić Czechy, czy też Holandia, w której przez blisko rok funkcjonował już ostatnio rząd z udziałem partii o profilu „skrajnie prawicowym”.
Z tegorocznych sukcesów wyborczych można natomiast przytoczyć bardzo dobry rezultat George Simiona, kandydata Sojuszu na rzecz Jedności Rumunów (AUR) na prezydenta Rumunii, czy też zajęcie drugiego miejsca przez partię Chega w Portugalii.
Fundamenty sukcesu nowej prawicy
Przyczyny stojące za zwiększającym się wpływem prawicy w Europie są zróżnicowane, ale najważniejszą wśród nich wydaje się temat migracji oraz jej konsekwencji, przede wszystkim bezrobocie i przestępczość. Kwestia ta w społecznym odbiorze znajduje się w czołówce listy problemów do rozwiązania.
Ostra krytyka polityki proimigracyjnej towarzyszyła ruchom narodowo-prawicowym praktycznie od ich początków, to dzięki niej urosły choćby francuskie Zjednoczenie Narodowe (dawniej Front Narodowy), hiszpański Vox, czy niemiecka Alternatywa dla Niemiec (AfD), która już od kilku lat ukazywana jest jako wyrazisty przykład pękania izolujących prawicę politycznych kordonów sanitarnych. Wiarygodności tym partiom dodaje fakt, że ich antyimigracjonizm był podnoszony jeszcze w momencie, gdy w głównym nurcie postrzegano go jako podejście nieakceptowalne i będące przejawem ksenofobii.
Dopiero w ostatnich latach wraz z rosnącym poparciem dla prawicy retorykę tę przejęły częściowo partie establishmentowe, próbując w ten sposób powstrzymać odpływ wyborców. W większości przypadków można zaryzykować stwierdzenie, że taka strategia okazała się mało skuteczna, zapewniając prawicowym radykałom dodatkowe głosy.
Innym powodem przysparzającym popularności partiom prawicowym jest narastające poczucie spowolnienia ekonomicznego. Choć z oficjalnych danych mogłoby się wydawać, że ogólny stan gospodarki przedstawia się całkiem nieźle, to w praktyce rosnące ceny energii i obawy przed odrodzeniem się wysokiej inflacji bardziej trafiają do zbiorowej wyobraźni wyborców.
Nie sposób nie wspomnieć przy tym o zwiększającej się niechęci do wprowadzania bardziej ekologicznych rozwiązań, które mogłyby negatywnie odbić się na kosztach życia społecznego. Doskonale obrazują to choćby protesty rolników wobec Europejskiego Zielonego Ładu, jak również brak aprobaty dla wejścia w życie umowy z krajami Mercosur.
Retoryka partii prawicowych trafia na bardzo podatny grunt w regionach dotkniętych dezindustrializacją, które niegdyś stanowiły bastion partii lewicowych.
Czynnikiem sprzyjającym umacnianiu pozycji opisywanych środowisk jest też odrzucanie poprawności politycznej i kultury wokeizmu. Deklarowanie chęci zatrzymania lub chociaż spowolnienia następujących zmian społecznych jest szczególnie przekonujące dla konserwatywnych wyborców, zwłaszcza mężczyzn.
Na wspomniane zjawiska nakłada się kryzys starych ugrupowań i erozja ich popularności. W wielu krajach Europy po dekadach upodobniania się partii chadeckich do liberałów i lewicy dotychczasowy układ polityczny staje się w oczach obywateli w coraz większym stopniu archaiczny.
Zacieranie się różnic między tradycyjną prawicą a tradycyjną lewicą pozostawia wolną przestrzeń dla bardziej wyrazistych ofert politycznych. Można powiedzieć, że awans nowej prawicy jest w tych warunkach odpowiedzią na społeczną emocję poszukującą nowej politycznej propozycji po odrzuceniu starego porządku.
Dwie drogi
Pozycja ruchów radykalnej prawicy w Europie jest obecnie silniejsza niż kiedykolwiek po II wojnie światowej, wobec czego wzmagają się głosy wieszczące rychłe nadejście prawicowej kontrrewolucji. Obraz z lotu ptaka może jednak w tym wypadku być mylący i dopiero zejście na niższy pułap pozwala trafnie ocenić sytuację.
Mimo ogólnego osłabienia ugrupowania mainstreamowe nadal zwykle dysponują silnym zapleczem i strukturami oraz mogą liczyć na trwałą lojalność elektoratu w niektórych grupach społecznych. Dla przykładu, w Skandynawii oraz krajach Beneluksu po kilkuletnim procesie przeobrażania sceny politycznej zaobserwować można odbudowę pozycji partii lewicowych i centrowych „starej” lewicy i centrum oraz tąpnięcie w poparciu dla partii narodowej prawicy. Nie jest zatem prawdziwe stwierdzenie, że europejska prawica rośnie wszędzie i w takim samym stopniu.
Z drugiej natomiast strony w 3 największych gospodarkach Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Wielka Brytania) formacje prawicowe okupują pierwsze miejsce w badaniach opinii publicznej, co czyni je faworytami do wygrania kolejnych wyborów.
Zauważyć należy, co wiemy także z naszego polskiego podwórka, że zwycięstwo wyborcze niekoniecznie daje gwarancję na przejęcie władzy. Przekonała się o tym wspomniana wcześniej FPÖ, gdy po wyborach parlamentarnych w Austrii w 2024 r. mimo wygranej nie udało jej się porozumieć z chadecką Partią Ludową w celu utworzenia wspólnego rządu.
Na obecnym etapie partie o radykalnie prawicowej orientacji mogą zatem wygrywać wybory, ale wciąż pozostawać w twardej opozycji z powodu braku zdolności koalicyjnej. Kluczowe w tym zakresie wciąż pozostaje przyjęcie odpowiedniej strategii. Z grubsza narodowa prawica może przyjąć dwie różne postawy: dalszą radykalizację przekazu lub jego złagodzenie i rezygnację z najbardziej skrajnych obietnic.
Co ciekawe, wydaje się, że oba te podejścia mogą być skuteczne w pozyskiwaniu nowych wyborców. Na dłuższą metę jednak zaostrzanie retoryki stanowi blokadę przed otwarciem na współpracę z partiami głównego nurtu. Znaczenie formacji takich jak FPÖ czy AfD jest pochodną wyboru właśnie tej ścieżki.
Dowód na to daje ewolucja Braci Włochów przeprowadzona przez premier Giorgię Meloni. Ugrupowanie to zostało powstało w ramach sojuszu sił postfaszystowskich, ale pod przywództwem swojej liderki powoli przechodziło na bardziej umiarkowane pozycje. Owocem tej przemiany stało się zwycięstwo w wyborach w 2022 r. i stanięcie na czele rządu złożonego z koalicji partii prawicowych. Bez takiego liftingu trudno sobie wyobrazić, aby Bracia Włosi osiągnęli obecną pozycję.
Naturalnym partnerem dla nowej prawicy może być prawica stara, bowiem lewica i liberałowie są zdecydowanie wrogo nastawieni do jakiejkolwiek współpracy z, jak to określają, populistami. Sojusz „dwóch prawic” jest natomiast znacznie bardziej realny, choć również niełatwy do osiągnięcia. Przedsmak tego trendu mogliśmy zobaczyć choćby w zeszłym roku przy okazji wyborów we Francji, gdy część polityków postgaullistowskich Republikanów zawarła sojusz ze Zjednoczeniem Narodowym.
Niewykluczone, że zewnętrzne okoliczności będą sprzyjać ucieraniu się porozumienia między tymi dwoma nurtami, co będzie zwiększać szansę na udział ruchów nowej prawicy we władzy.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
