„Triumf serca” wchodzi do kin. To nie katolicki kicz, ale opowieść o radykale
W piątek 12 września odbyła się premiera filmu Triumf Serca w reżyserii Anthony’ego D’Ambrosio. Widać ograniczenia budżetowe, ale naprawdę warto wybrać się do kina. Dla katolików jeszcze ważniejsze jest natomiast nieograniczanie życia tego świętego tylko i wyłącznie do męczeńskiej śmierci. Kolbe przez całe dorosłe życie był bowiem radykałem i katolickim rewolucjonistą. O tym wszystkim Piotr Kaszczyszyn i Konstanty Pilawa rozmawiają w Kulturze Poświęconej.
Triumf serca to dramat inspirowany wydarzeniami z życia św. Maksymiliana Marii Kolbego – franciszkanina, który w Auschwitz dobrowolnie oddał życie za innego więźnia. Reżyser Anthony D’Ambrosio zaczyna swoją opowieść tam, gdzie większość historii o ojcu Kolbem się urywa – w celi śmierci.
Choć w retrospekcjach widzowie wracają do kluczowych momentów z jego biografii, to właśnie w tej zamkniętej przestrzeni rozgrywa się najbardziej wstrząsająca część historii – zapis ostatnich dni życia świętego.
Film, a nie chrześcijańska pasza
Film o św. Maksymilianie Marii Kolbem wyróżnia się na tle innych produkcji religijnych. Zdecydowanie ucieka od taniego dydaktyzmu i przedstawiania papierowych postaci jako wieszaków ideologicznych na wyłącznie właściwie i święte postawy. A więc tego wszystkiego, co zwykło się nazywać „chrześcijańską paszą”. Widać oczywiście niewielki budżet, który maskowany jest formą.
Choć nie brakuje w nim momentów zbyt dosłownych, całość utrzymana jest na wysokim poziomie artystycznym. Przez oszczędną formę, niezłą grę aktorską, ascetyczną scenografię, a przede wszystkim radykalnie trudny temat, film D’Ambrosio przywraca kontury rzeczywistości. Zadaje również chrześcijanom kluczowe pytanie: Czy potrafimy zrozumieć, czym jest męczeństwo?
Św. Maksymilian – ksiądz radykał
Piotr Kaszczyszyn i Konstanty Pilawa rozmawiają o ojcu Maksymilianie w najnowszym odcinku Kultury poświęconej. Prowadzący nie odmówili sobie również wniknięcia głębiej w biografię Kolbego.
Rozmawiali o rycerskiej, a jednocześnie maryjnej pobożności świętego, o niezwykłych umiejętnościach organizacyjnych, a także nowoczesnej postawie Kolbego, która była powiązana z radykalnym tradycjonalizmem jego poglądów.
Z tej mieszanki wybuchowej powstało olbrzymie zgromadzenie zakonne, a także imperium medialne, które w 1938 r. zdolne było wydrukować milion egzemplarzy miesięcznika „Rycerz Niepokalanej”.
Katolicka, alternatywna nowoczesność
Kilka lat temu Piotr Kaszczyszyn popełnił esej poświęcony niezwykłemu życiu męczennika. Historia jego życia i misje ewangelizacyjne, jakie podejmował, układają się w spójną opowieść.
„Ojciec Maksymilian Maria Kolbe całym swoim życiem pokazywał, że można inaczej. Inaczej niż rewolucyjny komunizm, inaczej niż zafascynowane przemocą faszystowska i hitlerowska »arystokracja okopów«.
Radykalizm Kolbego opierał się na dwóch fundamentach: Matce Bożej i ubóstwie. Jego integralna, a zarazem prosta wizja pracy, polegająca na harmonijnym połączeniu wysiłku duchowego, fizycznego i intelektualnego pozostaje inspirująca do dzisiaj” – przekonywał Kaszczyszyn.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.