Rychlewski: Prawo jazdy dla 17-latków nie rozwiąże problemu wykluczenia
Ekspert ds. transportu, dr inż. Jeremi Rychlewski, krytycznie ocenia propozycję Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem obniżenie wieku uzyskania prawa jazdy nie ma charakteru systemowego i nie odpowiada na realne potrzeby mieszkańców borykających się z brakiem transportu publicznego.
Polityczna burza wokół propozycji PO
7 września Platforma Obywatelska ogłosiła, że prawo jazdy kategorii B będzie można zdobyć już w wieku 17 lat. Pomysł spotkał się z falą krytyki. Posłanka Razem, Paulina Matysiak, zarzuciła PO brak zrozumienia istoty wykluczenia komunikacyjnego:
Czy Wy w ogóle wiecie czym jest wykluczeniem komunikacyjne? 😳
— Paulina Matysiak 🇵🇱 (@PolaMatysiak) September 7, 2025
Propozycja PO nie rozwiązuje problemu
O komentarz poprosiliśmy Jeremiego Rychlewskiego, eksperta ds. transportu z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.
– Umożliwienie kierowania samochodami 17-latkom może być odpowiedzią na potrzebę niewielkiej grupy osób, które rozpoczynają pracę zawodową przed osiągnięciem 18 lat – urodzonych w późniejszych miesiącach roku i chodzących do szkoły już w 6 roku życia – mówi Rychlewski.
– Nie rozwiąże natomiast problemu dojazdów do szkół ponadpodstawowych, gdyż uczniowie niższych klas nadal nie będą mieli prawa jazdy. Propozycja nie jest więc rozwiązaniem systemowym. Nie jest to adekwatna odpowiedź na walkę z wykluczeniem komunikacyjnym – zaznacza ekspert.
Tymczasem problem wykluczenia komunikacyjnego jest realny. W 2018 roku Klub Jagielloński szacował, że w gminach, które nie organizują lokalnych połączeń autobusowych, mieszka 13,8 miliona Polaków.
Wykluczenie komunikacyjne – czym jest?
Dr Rychlewski definiuje wykluczenie komunikacyjne jako:
„brak możliwości realizacji podstawowych celów życiowych ze względu na brak odpowiedniego transportu zbiorowego na dystansach większych niż możliwe do przejścia pieszo. Chodzi o dostęp do pracy, edukacji, opieki zdrowotnej czy usług publicznych”.
Jako główne przyczyny zjawiska wskazuje:
- bariery architektoniczne,
- rozkłady jazdy niedopasowane do potrzeb,
- dużą odległość do przystanków,
- wysoki koszt podróży,
- zbyt długi czas przejazdu.
Transport zbiorowy kluczem do włączenia
Zdaniem eksperta, rzeczywiste przeciwdziałanie wykluczeniu wymaga rozwoju transportu publicznego:
– Podstawą jest możliwość samodzielnego przemieszczania się, bez konieczności proszenia rodziny czy sąsiadów. Ważny jest też wybór – między autem, autobusem czy pociągiem – co zwiększa odporność na sytuacje losowe. Rozwiązania powinny być systemowe. Tymczasem przesadzanie 17-latków z autobusów do samochodów może nawet pogorszyć sytuację innych wykluczonych – twierdzi Rychlewski.
Jak walczyć z wykluczeniem?
Według dr. Rychlewskiego działania powinny obejmować:
- gęstą i częstą siatkę połączeń,
- dostępne przystanki i dojścia,
- pojazdy dostosowane do potrzeb pasażerów,
- integrację różnych środków transportu,
- wspólny system informatyczny z rozkładami jazdy.
– Infrastruktura i tabor wymagają dużych nakładów i czasu, ale integrację oraz system informatyczny można wprowadzić nawet w ciągu roku – podkreśla ekspert.
Skala lokalna i regionalna
Rychlewski zwraca uwagę, że na poziomie gmin kluczowe znaczenie ma transport autobusowy, a w skali powiatów i regionów – kolej.
– Kolej zapewnia czas przejazdu i komfort nieosiągalny dla kierowców. Dlatego konieczne jest przywracanie dawnych linii, budowa nowych połączeń oraz zwiększanie prędkości między węzłami sieci– mówi.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.