Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Chiński szef MSZ odwiedza Polskę. To kolejna szansa dla naszej dyplomacji

przeczytanie zajmie 5 min
Chiński szef MSZ odwiedza Polskę. To kolejna szansa dla naszej dyplomacji Radosław Sikorski i Wang Yi; screen: https://www.youtube.com/watch?v=uIXaB6nl5FY

Wizyta chińskiego MSZ to element szerszej gry o kształt relacji z Europą, w której możemy okazać sprawczość. Polska już udowadniała, że w relacjach z Chinami potrafi grać twardo, bo mamy w ręku gospodarcze karty, którego możemy zamienić na bezpieczeństwo.

Chińska Republika Ludowa jest istotnym, choć jednocześnie niełatwym partnerem do rozmów. Mamy rozbieżne interesy choćby w sprawie rosyjskiej agresji na Ukrainę. Przez Chiny trafia do Rosji znacząca część towarów o podwójnym zastosowaniu – produktów przeznaczonych do celów cywilnych, które jednocześnie mogą wspierać rosyjski potencjał wojskowy.

Według dostępnych danych nawet 80% towarów podwójnego zastosowania używanych przez Rosję pochodzi z dostaw realizowanych przez Chiny. Dodatkowe źródło finansowania wojny stanowi ponadto importowana przez Pekin rosyjska ropa.

Chinom zależy na Jedwabnym Szlaku, Polsce na bezpieczeństwie

Mimo znacznej rozbieżności interesów posiadamy jednak narzędzia pozwalające na prowadzenie aktywnej dyplomacji. Zamknięte ostatnio przejście graniczne z Białorusią w Małaszewiczach stanowi szlak transportu kolejowego chińskich towarów do Europy, będąc ważnym ogniwem Nowego Jedwabnego Szlaku.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, przez przejście w Małaszewiczach odbywa się blisko 1/8 całego chińskiego eksportu kolejowego do Europy, co czyni je punktem o dużym znaczeniu strategicznym.

W ramach Nowego Jedwabnego Szlaku chińskie przedsiębiorstwa realizują inwestycje infrastrukturalne na całym świecie, również w Polsce. Od kilku lat są one aktywne w naszym kraju jako wykonawcy dużych inwestycji infrastrukturalnych, zwłaszcza w sektorze budowy autostrad i sieci energetycznych.

W ostatnich latach obecność chińskiego kapitału rozszerzyła się także na branżę elektromobilności. Przykładem jest projekt Izera, w którym zastosowana ma być chińska platforma technologiczna.

Temat omawiał już szerzej na portalu Klubu Jagiellońskiego Jacek Płaza, rozpatrując jednocześnie te kwestie w kontekście geopolitycznym.

„Duże znaczenie w handlu UE-Chiny ma terminal przeładunkowy w polskich Małaszewiczach przy granicy z Białorusią, przez który przebiega zdecydowana większość lądowego transportu towarów z Chin do UE. Konkurencyjny dla niego nie jest dziś – ze względu na wojnę w Ukrainie – nowoczesny węgierski terminal na styku granic Ukrainy, Słowacji i Węgier, ani sukcesywnie rozbudowywany Korytarz Środkowy biegnący przez Kazachstan, Morze Kaspijskie, Kaukaz Południowy i Turcję lub Morze Czarne.

Wolumeny na tym odcinku są około dziesięciokrotnie niższe niż na północnym szlaku przez Rosję. Z gry wypadła też Litwa przez polityczne gesty wobec Tajwanu” – pisał Płaza.

„Ta realna bezalternatywność daje Polsce całkiem użyteczne narzędzia nacisku na Chiny. W lipcu, po powrocie prezydenta Dudy z Pekinu, Polska wprowadziła na 33 godziny szczegółowe kontrole na granicy z Białorusią, sygnalizując Chinom, by wpłynęły na białoruskie prowokacje na granicy i kierowanie strumienia nielegalnych imigrantów do Polski” – dodawał członek Klubu Jagiellońskiego.

Polska dyplomacja już udowodniła skuteczność

W czerwcu 2024 roku wizytę w Państwie Środka składał prezydent Andrzej Duda. Niedługo po spotkaniu u chińskiego przywódcy Xi Jinpinga w Pekinie odnotowano znaczący spadek liczby osób próbujących nielegalnie przedostać się przez granicę z Białorusią.

Zjawisko zostało wówczas zauważone przez Agencję Bloomberga, która zwróciła uwagę na poruszenie przez Polskę kwestii tranzytu, wskazując, że mogło być to czynnikiem, który zniwelował liczbę nielegalnych przekroczeń granicy.

Na temat konsekwencji aktywnej polityki wobec Wschodu wypowiadał się w wywiadzie z Rochem Zygmuntem doktor nauk politycznych i współzałożyciel lewicowego think-tanku Centrum Daszyńskiego Bartosz Rydliński.

„Unia Europejska, w tym Polska, jest totalnie nieaktywna w rejonie państw, które wysyłają tu migrantów. Nie tylko powinniśmy używać dyplomacji, ale też kontaktów z państwami o globalnym znaczeniu – jak USA, Chiny czy nawet Indie – do tego, żeby tłumaczyć państwom arabskim, że wysyłanie tu swoich obywateli i brak komunikacji może powodować potężne reperkusje w relacjach międzynarodowych. Niektórzy już tak robią” – zauważał Rydliński.

„Jak donosi polska i zagraniczna prasa, jedną z konsekwencji jego [Andrzeja Dudy] wizyty w Chinach była prośba głowy państwa, by Xi Jinping przekazał władzom Białorusi, że ataki hybrydowe mogą mieć swoje konsekwencje, z pełnym zamknięciem granic włącznie, co nie jest w interesie Chińskiej Republiki Ludowej. I co? Ataki częściowo zelżały. Dało to efekt, to powinniśmy tego typu środki stosować szerzej i częściej. Dzięki temu zyskujemy pośredni wpływ na Rosję i Białoruś” – dodawał.

Oczywistym jest, że Polska nie może nadużywać posiadanych instrumentów nacisku. Duża część chińskich produktów trafia do Europy za pośrednictwem transportu morskiego, a nasze relacje są asymetryczne.

Pomimo nierównowagi w strukturze naszych relacji gospodarczych z Chinami, jesteśmy zdolni osiągać dyplomatyczne sukcesy, nawet w kwestii tak istotnej jak bezpieczeństwo granic.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.