Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Charlie Kirk i polski kompleks kolonialny. Na marginesie narodowego wzmożenia

przeczytanie zajmie 3 min
Charlie Kirk i polski kompleks kolonialny. Na marginesie narodowego wzmożenia Charlie Kirk; screen: https://www.youtube.com/watch?v=xEj4oBlmiFw

Polska prawica przez lata przestrzegała przed każdym zewnętrznym wpływem – od Unii Europejskiej, przez niemieckie media, lewicową agendą obyczajową, po globalistyczną popkulturę. Dziś, gdy coraz wyraźniej przyjmuje estetykę MAGA i opłakuje Charliego Kirka jak własnego męczennika, pojawia się pytanie: czy nie zaczyna porzucać swojego najcenniejszego dziedzictwa?

Konserwatyści krytykowali globalizację

Wychowałem się na polskiej prawicy, która była wyczulona na wszelkie wpływy zewnętrzne. Czytałem odważną publicystykę Ryszarda Legutki, który w latach 90. i na początku XXI wieku, w czasach zachwytu elit nad Unią Europejską i „wspaniałym Zachodem”, przestrzegał przed wyłączaniem krytycznego myślenia. Porównywał naszą ówczesną klasę komentującą do komunistycznych propagandystów sprzed pół wieku.

Sięgałem po Demokrację peryferii Zdzisława Krasnodębskiego, gdzie w 2003 roku diagnozował, że elity III RP zredukowały swoją rolę do bycia strażnikami i tłumaczami zachodnich standardów.

Na pierwszym roku studiów pochłonąłem Michnikowszczyznę Rafała Ziemkiewicza, który na marginesie afery Rywina bezlitośnie rozprawiał sięz dyskursem tworzonym przez „Gazetę Wyborczą”. I jeszcze dziś z wyraźną satysfakcją słucham redaktora Kożuszka, który lubi powtarzać ironicznie, że mainstream ma w Polsce poglądy normalne, tj. europejskie.

Konserwatywna publicystyka tamtych lat wyrastała na krytyce globalizacji, ojkofobii, miękkich wpływów kulturowych, wyprzedaży polskiego kapitału, dominacji niemieckich mediów w Polsce, rozrastającej się Unii Europejskiej i odmóżdżającej popkultury. Od zawsze obrywało się liberałom i postkomunistom – „elitom zewnątrzsterownym” i „kompradorskim” (te określenia były kluczowymi hasłami w konserwatywnym bingo).

Prawica zapomina o suwerenności?

Co z tego wszystkiego zostało? Obawiam się, że dziś polska prawica wyrzuca powoli całe to dziedzictwo na śmietnik. Reakcje na morderstwo Charliego Kirka – podobnie jak owacje na stojąco dla Trumpa w Sejmie, CPAC w Rzeszowie, przyjęcie estetyki MAGA przez Republikę czy lansowanie postaci w stylu Dominika Tarczyńskiego – stają się kolejnym symbolicznym momentem tego zwrotu.

Od kilku dni prawicowe media, politycy i komentatorzy z wielkim wzmożeniem komentują tragiczną śmierć Kirka. Można odnieść wrażenie, że brutalnie zamordowany amerykański publicysta konserwatywny zostanie w Polsce ogłoszony męczennikiem za dobrą sprawę.

Nie zaskakuje, że to wydarzenie wzbudza emocje. Kirk był gwiazdą ruchu MAGA, jego śmierć na kampusie akademickim wstrząsnęła amerykańską opinią publiczną. A skoro USA pozostają największym mocarstwem i gwarantem naszego bezpieczeństwa, nic dziwnego, że Polacy uważnie śledzą tę debatę. Ale czy naprawdę musimy nadawać temu wydarzeniu aż tak wielką wagę – skoro nie ma ono żadnego bezpośredniego związku z Polską?

Czy naprawdę powinniśmy przyjmować logikę amerykańskiej wojny kulturowej? Czy polska prawica nie przecenia znaczenia rodzimej lewicy, która ma się nijak do siły amerykańskiego wokizmu? Po co publikować filmy w stylu „I’m Kirk”, zakładać bluzy z hasłem #WhiteLivesMatter, skoro jeszcze niedawno szydziliśmy z polskich sympatyków #BlackLivesMatter, organizujących w Warszawie biedne protesty o sprawach zupełnie nam obcych? Dlaczego niektórzy politycy PiS noszą czapeczki MAKE POLAND GREAT AGAIN?

MAGAizacja to nie tylko gesty

To, że polska lewica – z Anną Żukowską na czele – reaguje na śmierć Kirka z brakiem empatii, trudno uznać za zaskakujące. Radość z czyjejś śmierci jest poniżej krytyki, więc lepiej zamilknąć.

Narzekania zewnętrzsterownych liberałów i lewicy na „MAGAizację” polskich konserwatystów pozbawione są wiarygodności. Jeśli śmieją się z tej amerykanizacji, to – jak u Gogola w Rewizorze – powinni śmiać się przede wszystkim z samych siebie. Chcą tego czy nie, w sprawie Kirka zachowują się dokładnie tak samo jak wzmożone, lewicowe dzieciaki na tamtejszych uniwersytetach.

Jednak dla samej polskiej prawicy to zjawisko jest groźniejsze. MAGAizacja obozu, który przez dekady budował swoją tożsamość na radykalnej kontrze wobec wszystkiego, co zewnętrzne, jest nie tylko brakiem konsekwencji, lecz także dowodem głębokiego pęknięcia.

Paradoks ruchu MAGA polega na tym, że zrodził się z krytyki globalizacji, a dziś sam rości sobie pretensje do globalnej obecności. Jego kluczową ideą jest niechęć wobec unifikacji i dowartościowanie różnic kulturowych, a jednak przyjęcie tej estetyki w Polsce prowadzi do uniformizacji – do zamiany konserwatywnego lokalizmu w imitację amerykańskiego stylu.

Poważni politycy, publicyści i intelektualiści oczywiście rozumieją, że chodzi głównie o gesty i symbole. Fascynacja MAGA ma sens z punktu widzenia spodziewanych pożytków ze zbliżenia Trumpa i polskich władz. Problem w tym, że zewnętrzna otoczka może bardzo szybko przeniknąć do samego serca konserwatywnego myślenia. A to oznaczałoby koniec tej prawicy, na której się wychowałem – i która, właśnie dziś w obliczu geopolitycznych i rozwojowych, jest Polsce szczególnie potrzebna.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.