Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Pornografia niszczy dzieci. Barbara Nowacka ostrzega, rząd ograniczy dostęp?

przeczytanie zajmie 4 min
Pornografia niszczy dzieci. Barbara Nowacka ostrzega, rząd ograniczy dostęp? minister edukacji Barbara Nowacka; screen: https://www.youtube.com/watch?v=B2jcwm0C5Ws

Od czasów rewolucji seksualnej w przestrzeni publicznej panował konsensus, że oglądanie pornografii nie jest szkodliwe. To już przeszłość. Dziś nawet polscy liberałowie chcą ograniczyć dostęp do pornografii. I bardzo dobrze.

Nie zadbaliśmy o dzieci

Zgodnie z liberalnym przekonaniem każdy ma prawo do zaspokajania swoich potrzeb seksualnych tak jak chce, o ile nie krzywdzi drugiej osoby. Zakładamy, że każdy – bez względu na wiek, pochodzenie i wychowanie – jest w pełni świadomy konsekwencji swoich czynów.

Pomijając sytuację osób dorosłych i w pełni rozwiniętych, chciałbym zadać jedno kluczowe pytanie – co z dziećmi? Czy je również możemy uznać za w pełni świadome konsekwencji swoich czynów? Od razu odpowiadam: w żadnym wypadku.

Z roku na rok coraz wyraźniej widzimy, jak te liberalne przekonania wpływają na rozwój dzieci. W kontekście seksualnym temat ten jest szczególnie istotny oczywiście w kontekście pornografii. Skala tego problemu rośnie z biegiem lat. Nie dość, że starsze dzieci wraz z dorastaniem coraz częściej oglądają treści pornograficzne, to również coraz młodsi po nie sięgają.

Według raportu Nastolatki wobec pornografii cyfrowej opublikowanego w 2022 roku przez NASK, co piąte dziecko miało styczność z pornografią przed ukończeniem 10. roku życia (sic!). Co więcej, 25% dzieci w wieku 9–11 lat ogląda pornografię systematycznie – przynajmniej raz w miesiącu.

Uzależnienie od porno

W 2022 roku weszła w życie Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób ICD-11, przyjęta przez WHO. Uwzględniono w niej jednostkę diagnostyczną dotyczącą omawianego tu problemu – Kompulsywne Zaburzenia Zachowań Seksualnych (CSBD).

To zaburzenie wiąże się przede wszystkim z nawracającymi, niekontrolowanymi przez chorego atakami popędu seksualnego, wymagającego natychmiastowego rozładowania. Często jest nim sięgnięcie po filmy pornograficzne, wielogodzinne masturbacje, a w skrajnych przypadkach – nagminne korzystanie z płatnych usług erotycznych, prowadzące do bankructwa.

Prof. Mateusz Gola, psycholog i psychoterapeuta, a także członek Polskiej Akademii Nauk, w wywiadzie dla PAP stwierdził:

– To, co widzimy w mózgu osób kompulsywnie korzystających z pornografii, to dokładnie ten sam mechanizm, który widzimy np. w uzależnieniu od hazardu czy uzależnieniu od substancji. To mechanizm zwiększonej reaktywności układu nagrody na bodźce, które kojarzą się np. z korzystaniem z pornografii.

Potwierdzają to również badania jego zespołu opublikowane w 2017 roku, z których możemy wyczytać, że: „Najnowsze badania z zastosowaniem metod neuroobrazowania oraz farmakoterapii sugerują podobieństwo do uzależnień od substancji i nałogowego hazardu”.

Konsekwencje, które dopiero nas czekają

Społeczne skutki tak powszechnego dostępu do pornografii, również wśród dzieci, są widoczne w przestrzeni publicznej. W badaniach z 2015 roku przeprowadzonych przez Rothmana, Kaczmarsky’ego, Burke’a, Jansena i Baughmana jasno widać, że kontakt z filmami pornograficznymi wywiera na młodych ludzi presję, by zachowywać się w taki sposób, jaki obserwują w filmach.

Jeśli więc w filmie aktor bije bądź pluje na aktorkę podczas stosunku, to oglądający to młody człowiek znajdzie w tym wzorzec do naśladowania. Seks sprowadzany jest w głowie uzależnionego nie do aktu miłości, ale do aktu okazania dominacji nad drugą stroną.

To nie wszystko. Każda relacja z płcią przeciwną dla osoby cierpiącej na CSBD staje się niczym innym jak potencjalną relacją seksualną. Do tego dochodzi również skrajna nieśmiałość, która nierzadko uniemożliwia nawiązywanie jakichkolwiek relacji z osobami przeciwnej płci.

Przestrzeni publiczna – apeluję o twój głos!

W niedawnym wywiadzie dla radia RMF FM minister edukacji Barbara Nowacka komentowała kwestię edukacji zdrowotnej jako przedmiotu szkolnego. W jednym z pobocznych wątków wypowiedziała słowa, na które długo czekałem w przestrzeni publicznej:

– Jeśli jako społeczeństwo nie podejdziemy poważnie do tego problemu (pornografii wśród dzieci – przyp. red.), który zaburza wartości, relacje i postrzeganie samego siebie, to nie będziemy społeczeństwem o właściwej kulturze życia społecznego – powiedziała ministra Nowacka.

Tak mocne postawienie sprawy przez jedną z kluczowych postaci tego rządu, która na dodatek niewiele ma wspólnego z konserwatywnymi wartościami, jest niebywale pokrzepiające. To bodaj pierwszy raz, kiedy kwestia dobrostanu psychicznego dzieci i młodzieży powiązana z oglądaniem materiałów pornograficznych, została poruszona głośno i wyraźnie przez aktualnie rządzących.

Zastanawiające jest to, że ludzie, którzy do władzy szli z hasłem dbania o zdrowie młodych osób, w ciągu prawie dwóch lat rządów nie mówili o tym palącym problemie. Winny jest moim zdaniem dyskurs, jaki przyjęła opinia publiczna. Daliśmy się, jako społeczeństwo, wpędzić w pułapkę liberalizmu, który folgowanie swoim fantazjom i napięciom seksualnym przedstawia jako dobre. Media głównego nurtu właściwie nie poruszają tematu pornografii jako czegoś, co szkodzi realnie nie tylko jednostkom, ale nam wszystkim.

Rozwiązania leżą na ziemi, trzeba się tylko schylić

Jak chronić dzieci i młodzież przed seksualizacją? Najprościej – ograniczyć dostęp do pornografii w internecie.

W teorii, według polskiego Kodeksu karnego, mamy regulacje, które zabraniają udostępniania małoletnim treści pornograficznych. W tym momencie jednak jedyną barierą, jaka dzieli osobę poniżej 18 lat od obejrzenia pornografii, jest zaznaczenie na stronie z materiałami pornograficznymi, że ma się 18 lat.

W Wielkiej Brytanii i Australii wprowadzono system, w którym sprawdzenie wieku potencjalnego użytkownika odbywa się na podstawie skanu dowodu tożsamości z datą urodzenia. Szwecja niedawno zakazała zakupu, zlecania i promowania usług seksualnych świadczonych wirtualnie – chodzi oczywiście o wirtualne prostytuowanie się i publikowanie materiałów pornograficznych za pieniądze.

W tym samym czasie w Polsce dopiero zaczyna się głośno mówić o problemie, a projekt ustawy Ministerstwa Cyfryzacji utknął na etapie konsultacji rządowych i nie trafił na biurko Marszałka Sejmu. Projekt zakłada podobne rozwiązania do tych ze Zjednoczonego Królestwa. Wedle tegoż, dostawcy materiałów pornograficznych będą mieli obowiązek rzetelnego zweryfikowania wieku odbiorców, jednocześnie ustawa nie precyzuje w jaki sposób.

Rozwiązania leżą więc na ziemi – trzeba tylko się schylić i je podnieść. Jeśli jako państwo polskie nie podejmiemy walki z tym szkodliwym społecznie problemem, znajdziemy się w sytuacji, w której – jak powiedziała minister Nowacka – „nie będziemy społeczeństwem o właściwej kulturze życia społecznego.”

System naczyń połączonych

Jeśli oczekujemy od polskich polityków, że zadbają o problem seksualizacji i powszechnego dostępu do pornografii, musimy wywierać na nich presję społeczną. Nie będzie tej presji jednak bez powszechnej świadomości na temat szkodliwości takich treści. Powszechnej świadomości nie będzie z kolei bez głośnego sprzeciwu wobec pornografii w dyskursie medialnym.

Potrzebujemy w Polsce frontu anty-porno, który jasno postawi sprawę. Należy ograniczyć, a być może w przyszłości zdelegalizować wszelkie formy powszechnie dostępnej pornografii w internecie. Przede wszystkim należy jednak chronić dzieci i młodzież, a nie udawać, że problemu nie ma.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.