Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Stanisław Wokulski rosyjskim kolaborantem? Gorący spór o Lalkę Bolesława Prusa

przeczytanie zajmie 3 min
Stanisław Wokulski rosyjskim kolaborantem? Gorący spór o Lalkę Bolesława Prusa źródło: screen z vod.tvp.pl

Lalka nie jest bynajmniej powieścią „zakłamaną”. Igrając z cenzurą, pisarze tylko pośrednio nawiązywali np. do powstania styczniowego. Bolesław Prus krytykował w swojej powieści to, co Polacy sami mogli zmienić albo na co mieli wpływ. Pisał więc o złym zarządzaniu Warszawą, obojętności arystokracji na los biedoty, degradacji mieszczaństwa, oderwanych od rzeczywistości marzeniach o powstaniu.

Lalka jako propaganda rosyjska?

Producent filmowy Maciej Strzembosz opublikował ostatnio na łamach Interii tekst, w którym twierdzi, że narracja w Lalce wpisywała się w obraz, w jaki Rosjanie chcieli być postrzegani – nie jako zaborcy, lecz jako zwykła władza, z którą należy się układać. Według Strzembosza, powieść była popularna w czasach PRL-u, bo pasowała władzy komunistycznej. Prus miał pomijać niewygodne dla Rosjan fakty o Warszawie końca XIX wieku.

Stanisław Wokulski miałby być kolaborantem, który dla prywatnego zysku prowadził biznesy wzbogacające Imperium Rosyjskie. Złamany na duchu powstaniec styczniowy, który zrozumiał, że bunt nie ma sensu. Jeśli więc on to pojął, być może i całe społeczeństwo mogło dojść do podobnych wniosków.

Zdaniem Strzembosza, Prus za cenę pisania zgodnie z propagandą i w myśl cenzury wykreował świat, który miał przekonywać do poddania się woli zaborcy.

Realistyczne spojrzenie, a nie propaganda.

Piotr Zaremba, polemizując z tekstem Strzembosza, stwierdza, że Lalka nie jest dziełem propagandowym, lecz starannie skonstruowanym portretem społeczeństwa Warszawy końca XIX wieku. Zauważa, że Prus nie przedstawia bohaterów jednowymiarowo, lecz jako postaci złożone i rozdarte. Ich motywacje nie zawsze są szlachetne, co tylko zwiększa wartość literacką powieści.

Według Zaremby, próby przedstawiania Lalki jako narzędzia politycznej manipulacji są nieuzasadnione i spłycają jej wartość. Autor podkreśla, że powieść była popularna już w dwudziestoleciu międzywojennym.

Cenzura jednak ma znaczenie

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Przemysława Batorskiego, literaturoznawcę z Klubu Jagiellońskiego:

Maciej Strzembosz nie ma za grosz racji, oskarżając Bolesława Prusa o rzekomą prorosyjskość. W XIX wieku polscy pisarze tacy jak Prus czy Eliza Orzeszkowa nie mogli wprost krytykować Rosji. To oczywiste dla każdego, kto ma pojęcie o literaturze polskiej tamtych czasów.

Nazwa „Polska” praktycznie nie pojawia się w powieści Prusa, gdyż zakazywała tego rosyjska cenzura. W Lalce prawie nie ma również Rosjan, gdyż – w reakcji na tę cenzurę – polscy pisarze zwykle całkowicie pomijali obecność Rosjan w swoich utworach.

Prus pomija więc rosyjskie wojska, urzędników, pomniki, cerkwie, rosyjskie domy publiczne przy Krakowskim Przedmieściu. Jednak domyślny czytelnik wiedział, co o tym myśleć. Strzembosz mylnie nazywa to „skłamanym obrazem życia Warszawy”.

Bolesław Prus krytykował w swojej powieści to, co Polacy sami mogli zmienić albo na co mieli wpływ. Pisał więc o złym zarządzaniu Warszawą, obojętności arystokracji na los biedoty, degradacji mieszczaństwa, oderwanych od rzeczywistości marzeniach o powstaniu.

Lalka nie jest bynajmniej powieścią „zakłamaną”. Igrając z cenzurą, pisarze tylko pośrednio nawiązywali np. do powstania styczniowego. Eliza Orzeszkowa nazywała to „językiem więziennym”. Styl, który ukrywa to, o czym nie można mówić, wysubtelnia literaturę. I nic dziwnego, że niektórzy nie potrafią jej zrozumieć aż do dzisiaj.

Kontekst historyczny kluczem do odczytania Lalki

Dla Bolesława Prusa to, że bohater jego powieści przyjaźnił się z Rosjaninem, nie było przejawem braku patriotyzmu. Współcześnie patrzymy na Rosję przede wszystkim mając w pamięci koszmar komunizmu w XX wieku, a także agresywną politykę i zbrodnie Władimira Putina. Carskie represje były łagodniejsze od polityki komunistów.

Zaborca dyskryminował gospodarczo Polskę, często sięgał po brutalną przemoc, ale w oczach wielu Polaków można i trzeba było się z tą władzą układać, oczekując lepszych czasów. Pisarstwo Bolesława Prusa należy oceniać we właściwym kontekście historycznym.

Zachęcam Macieja Strzembosza do powrotu do tekstu powieści oraz zapoznania się z bogatą literaturą przedmiotu. Literaturoznawcy powszechnie uznają Lalkę za najwybitniejszą polską powieść, co nie ma żadnego związku z polityką kulturalną PRL-u.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.