Krzysztof Ruchniewicz poza Instytutem Pileckiego. Zygmunt: Ulga dla wielu
Polityka personalna ministerstwa kultury, która polega na pozbywaniu się oddanych naszym instytucjom państwowców takich jak Hanna Radziejowska, Mateusz Fałkowski czy Robert Kostro, jest bulwersująca. Tych ludzi należy szanować, a nie wyrzucać z pracy.
Zwolnienie przez Kasę Chorych
15 sierpnia Wirtualna Polska informowała o zwolnieniu Hanny Radziejowskiej z Instytutu Pileckiego. Dziś, 29 sierpnia, portal donosi o odwołaniu jej zastępcy Mateusza Fałkowskiego.
Z wywiadu Patryka Słowika i Pawła Figurskiego dowiadujemy się, że Fałkowski o swoim zwolnieniu dowiedział się nie od pracodawcy, lecz… z niemieckiej Kasy Chorych.
„Dostałem SMS-a z niemieckiej Kasy Chorych, takiego odpowiednika naszego Narodowego Funduszu Zdrowia. Napisano w nim, że mam nową wiadomość w portalu pacjenta. A tam informacja, że wygasło mi ubezpieczenie, bo pracodawca poinformował kasę, że już nie pracuję. I że jeśli chcę, mogę samodzielnie wykupić ubezpieczenie” – powiedział Fałkowski w rozmowie z WP.
„W poniedziałek idę do instytutu i faktycznie dostaję pismo, w którym czytam, że dyrektor Instytutu Pileckiego, Krzysztof Ruchniewicz, wypowiada mi umowę w trybie natychmiastowym, bez okresu wypowiedzenia. Otrzymuję dyscyplinarkę. […] Napisano jedynie, że wypowiedzenie następuje »z ważnych powodów«, czymkolwiek by one były” – relacjonował w wywiadzie.
Ruchniewicz wyrzucony z Instytutu Pileckiego
Kilka godzin po publikacji materiału minister kultury Marta Cienkowska zdecydowała się na odwołanie Krzysztofa Ruchniewicza z funkcji dyrektora IP. Nowym szefem tej instytucji został Karol Madaj.
– Myślę, że zwolnienie pana Ruchniewicza zostało przez wielu przyjęta z ulgą. Nie wiem, czy minister Cienkowska podjęła tę decyzję z przekonaniem, ale z pewnością nie mogła dłużej czekać. Za wiele było szumu i złej atmosfery wytworzyło się wokół Instytutu Pileckiego – komentuje Roch Zygmunt, redaktor portalu Klubu Jagiellońskiego.
– Dziś najgłośniej komentowane skandale z udziałem byłego dyrektora dotyczą kwestii pracowniczych, ale w tle pozostaje sprawa seminarium dotyczącego oddania Niemcom przez Polaków dóbr kultury. Naprawdę trudno zrozumieć, jak ktoś o takich poglądach mógł być szefem placówki, której celem jest kultywowanie polityki pamięci z polskiego punktu widzenia – dodaje.
Komentator przywołuje także sprawę odwołania Roberta Kostro z funkcji dyrektora Muzeum Historii Polski.
– Widzimy, że te sprawy coś łączy. Polityka personalna ministerstwa kultury, która polega na pozbywaniu się oddanych naszym instytucjom państwowców takich jak Hanna Radziejowska, Mateusz Fałkowski czy Robert Kostro, jest bulwersująca. W dzisiejszych czasach naprawdę trudno przekonać profesjonalistów do pracy dla państwa – wszyscy wiemy, że często nie są to lukratywnie wynagradzane stanowiska, szczególnie w porównaniu do realiów rynku. Mimo to część osób decyduje się na tę misję – twierdzi Zygmunt.
– Takich ludzi trzeba ponad wszystko szanować. Niestety nasze elity polityczne bardzo rzadko to robią, co często – jak w przypadku Roberta Kostro – kończy się w sądzie. Politycy nie dbają o niezależnie myślących państwowców, inaczej niż o miłych sobie politruków. Dla takich zawsze znajdzie się ciepła posadka – konkluduje.
Klub Jagielloński debatuje o polityce historycznej
Już 2 września w warszawskim oddziale Klubu Jagiellońskiego odbędzie się debata „Jaka polityka historyczna wobec Niemiec?”, w której oprócz Krzysztofa Raka i Piotra M. Majewskiego weźmie udział także zwolniona z Instytutu Pileckiego Hanna Radziejowska.
Spotkanie przy Andersa 35 poprowadzi Stanisław Okoński. Start o 18:30.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.