Podatek cyfrowy. Nasza karta przetargowa w rozmowach z Donaldem Trumpem
Wirtualna Polska Holding w 2024 miała 1,6 mld zł przychodu. To mniej więcej tyle, co Facebook Poland reprezentujący amerykańskiego giganta, z przychodem o wartości 1,82 mld zł. Szkopuł w tym, że różnica w podatku CIT pomiędzy tymi firmami wyniosła 50 mln zł. Na korzyść Facebooka.
Giganci cyfrowi omijają płacenie podatku dochodowego, wykazując bardzo wysokie koszty. Portal Money.pl podaje, że Facebook w Polsce poniósł aż 1,6 mld kosztów sprzedaży. Na pytania o szczegóły, korporacja odsyła do sprawozdań finansowych, w których brakuje jednak dokładnych wyjaśnień, co generuje tak wysokie koszty.
Temat sprawiedliwego opodatkowania zagranicznych korporacji regularnie powraca do debaty publicznej. O ich przywilejach na naszym rynku pisaliśmy na łamach Klubu Jagiellońskiego niejednokrotnie.
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski od kilku miesięcy wykazuje determinację w sprawie wprowadzenia podatku cyfrowego w Polsce. W wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” zaznaczył, że państwa, które wprowadziły ten podatek kilka lat temu, uzyskały z jego tytułu przychody w wysokości 20-30 mld euro. Obowiązuje on m. in. we Francji i we Włoszech.
Zdaniem wicepremiera, mógłby on zasilić polski budżet kwotą od 1,7 mld do 3,4 mld zł rocznie, w zależności od stawki procentowej. Głównym źródłem dochodów miałyby być zagraniczne firmy z sektora e-commerce, których udział w polskim i europejskim rynku wzrasta, a wraz z nim potrzeba skutecznego opodatkowania.
Trump w obronie Doliny Krzemowej
Przed inicjatywą ministra Gawkowskiego obserwowaliśmy nieudaną próbę wprowadzenia podatku cyfrowego na poziomie wspólnoty europejskiej. Komisja Europejska w lipcu tego roku pod presją Donalda Trumpa wycofała się z planów opodatkowania gigantów technologicznych.
Jednak prezydent USA wciąż zastrasza państwa, które na poziomie lokalnym rozważają wdrożenie tego podatku. W wpisie na platformie Truth Social nawoływał do „okazania szacunku Ameryce i jej niesamowitym firmom technologicznym lub zmierzenia się z konsekwencjami” i ogłosił koniec dyskryminujących praktyk wobec amerykańskich firm technologicznych.
Zapowiedział nałożenie znaczących ceł i wprowadzenie ograniczeń eksportowych w zakresie chronionej technologii i chipów wobec tych, którzy nie podporządkują się jego woli.
– Ciężko odczytać jaka jest długoterminowa strategia Unii Europejskiej. Obecnie wygląda to jak strategia „na przeczekanie” Donalda Trumpa, który kiedyś musi zejść z urzędu. Taka strategia wystąpiła również przy okazji jego pierwszej prezydentury i chyba nie była dobrym podejściem, bo ewidentnie następuje głębsza zmiana w polityce USA – nie możemy liczyć, że temat ceł zniknie wraz z Trumpem za kilkadziesiąt miesięcy – komentuje ekspert Klubu Jagiellońskiego Bartosz Paszcza.
Negocjacje bilateralne ze Stanami Zjednoczonymi są trudniejsze, niż te w ramach Unii, czy koalicji chętnych bez poparcia Komisji Europejskiej. Bartosz Paszcza uważa jednak, że istotniejsze jest wpierw osiągnięcie konsensusu w ramach rządu.
– Pytanie, czy ten projekt ma w ogóle poparcie koalicji rządowej i czy przejdzie przez polski parlament. Z doniesień medialnych wynika, że minister gospodarki i finansów Andrzej Domański wypowiada się o nim teoretycznie przyjaźnie, ale bez wyraźnego poparcia. Nie wiemy, jak zareagują inni koalicjanci poza Lewicą. Wygląda to na inicjatywę legislacyjną jednej partii, jednego ministerstwa z osobą wicepremiera na czele, a nie projekt, który ma bardzo wyraźne, realistyczne szanse na wejście w życie – mówi.
Karta przetargowa w negocjacjach z USA
Zdaniem naszego eksperta, Donald Trump może chcieć kilka wybranych krajów ku przestrodze przykładnie ukarać za próby wprowadzenia podatku cyfrowego, by powstrzymać pozostałe państwa. Wrażliwość tego tematu dla przywódcy Stanów Zjednoczonych sprawia, że można by z niego uczynić kartę przetargową w negocjacjach handlowych z zamorskim mocarstwem.
– Biorąc pod uwagę zbliżającą się wizytę prezydenta Polski w USA, być może warto mieć karty, które Karol Nawrocki czy Donald Tusk będą w stanie poświęcić za kilkanaście miesięcy na stole negocjacyjnym w zamian za inne przywileje. To jest dobra inicjatywa, której nawet jeśli nie uda nam się doprowadzić do końca, to warto ją drogo sprzedać na rynku negocjacji z Amerykanami i coś w zamian uzyskać – stwierdził Paszcza.
By wykorzystać podatek cyfrowy jako naszą kartę przetargową w negocjacjach polsko-amerykańskich, potrzebujemy spójnej polityki rządu i prezydenta. Przy dobrej koordynacji ich działań moglibyśmy zawalczyć o lepszą pozycję przy stole negocjacyjnym – nawet jeśli ten podatek ostatecznie nie wejdzie w życie.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
