Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Oglądali to i Ukraińcy i Rosjanie. O czym jest „Słowo pacana”?

przeczytanie zajmie 10 min
Oglądali to i Ukraińcy i Rosjanie. O czym jest „Słowo pacana"? screen z: https://youtu.be/RyozB2VT2Bc?list=RDRyozB2VT2Bc

W listopadzie i grudniu 2023 r. w Rosji ukazał się ośmioodcinkowy serial Słowo pacana. Krew na Asfalcie. Błyskawicznie osiągnął popularność, której skala każe go traktować wręcz jako swoiste zjawisko popkulturowe. Mimo braku oficjalnej dystrybucji zaczął być masowo oglądany także na Ukrainie. Co stało za sukcesem Słowa pacana, serialem przekraczającym granice wyznaczone linią frontu?

Chuligani w czasach pierestrojki

Tytułowy pacan to nie polskie określenie na durnia, lecz rosyjskie pacán (пацан, z akcentem na ostatnią sylabę) oznaczające chłopaka i posiadające pozytywny wydźwięk (coś jakby „równy gość”). Pacanami nazywali siebie samych członkowie band, które panoszyły się na ulicach sowieckich miast w latach 80. w szczególności w Kazaniu, gdzie zjawisko to z uwagi na największą skalę dosłużyło się miana „kazańskiego fenomenu”.

Fenomen ów opisał Robert Garajew (w młodości członek jednej z kazańskich band) w książce Słowo pacana. Kryminalny Tatarstan 1970-2010, która stała się inspiracją do nakręcenia serialu. Członków gangów łączył specyficzny etos przypominający struktury wojskowe – w bandach obowiązywały hierarchie starszeństwa, dyscyplina i bezwzględna lojalność.

Co ciekawe dla sowieckich realiów społecznych, członkowie band negatywnie odnosili się do spożywania alkoholu i narkotyków, kładli nacisk na sportowy styl życia. Bandy rywalizowały między sobą o miejską przestrzeń, co nazywano „dzieleniem asfaltu”. Obcych, nieprzynależących do żadnego gangu („czuszpanów” – frajerów) traktowano jak ludzi drugiej kategorii, niewiele więcej niż zbiorowy obiekt przestępczej działalności.

Właśnie do Kazania, A.D. 1989, przenosi widzów Żora Kryżownikow, reżyser i współscenarzysta Słowa pacana. Fabuła serialu osnuta jest wokół losów 3 młodych mieszkańców stolicy Tatarstanu.

Andriej to wzorowy uczeń wychowywany przez samotną matkę. Poniżanie i przemoc, którym podlega jako „czuszpan”, skłania bohatera do dołączenia do gangu o nazwie Uniwersam. Członkami Uniwersamu są też pozostali główni bohaterowie: Marat, rówieśnik Andrieja, który wprowadza go do bandy, oraz jego starszy, przyrodni brat Wowa „Adidas” – pretendujący do roli przywódcy gangu były żołnierz, który dopiero co wrócił z Afganistanu.

Epoka Gorbaczowa jest interesującym tłem opowieści. Autorom serialu udało się stworzyć sugestywny obraz gasnącego imperium, świata trwającego siłą inercji, który utracił wiarę w wielkie narracje uzasadniające jego własne istnienie. W wypowiedziach serialowych postaci wybrzmiewają rozczarowanie i brak złudzeń.

Członek gangu kpi z młodej milicjantki, gdy pyta ją, czy wierzy w Marksa. W innej scenie ktoś opowiada, dlaczego jest w bandzie: „A co innego mam robić – jak mój ojciec wracać co wieczór z fabryki i pić?”.

Wowa „Adidas” nosi na ramieniu tatuaż z herbem Demokratycznej Republiki Afganistanu. W rozmowie z ojcem stwierdza gorzko, że wycofanie się Sowietów skazuje na śmierć ich afgańskich sprzymierzeńców. Słabnące imperium rozczarowuje najbardziej tych, którzy byli gotowi przelewać za nie krew.

Obrazem, który najwymowniej oddaje ducha epoki, jest jedna z kulminacyjnych scen serialu, w której pijani członkowie Komsomołu (komunistycznej organizacji młodzieżowej) odśpiewują Międzynarodówkę podczas imprezy, która później przeradza się w wyuzdaną pijatykę. Co ciekawe, scena ta nie znalazła się ostatecznie w finałowym odcinku (który już w trakcie emisji serialu został częściowo przerobiony, o czym będzie jeszcze mowa niżej).

W tej ideowej pustce świat ulicznych gangów przyciąga bohaterów serialu nie tylko przygodą czy szansą na podwyższenie społecznego statusu, ale też autentycznością, swoiście rozumianą uczciwością przejawiającą się w fanatycznie przestrzeganym ulicznym etosie. Tytułowe słowo pacana to obietnica dana przez członka bandy, której nie może on pod żadnym pozorem złamać.

Romantyzacja przemocy?

Romantyzacja przemocy jest często stawianym twórcom Słowa pacana zarzutem, moim zdaniem niesłusznie. Dramaturgia serialu prowadzi widza w innym kierunku.

Początkowo atmosfera tworzona jest przy użyciu jaśniejszych barw – dominuje mołojecka fantazja, atmosfera chuligańskiej wolności. Z czasem okazuje się jednak, że wejście w przestępczy świat oznacza zaciągnięcie potężnego moralnego długu, który każdy z głównych bohaterów będzie musiał spłacić na swój własny sposób.

Jednym z lejtmotywów serialu jest dewiza, zgodnie z którą „pacany nie przepraszają” (ros. pacany nie izwiniajutsja). Ktoś, kto prosi o wybaczenie, nie ma prawa przynależeć do ulicy. Dramat przeżywany przez bohaterów serialu polega w dużej mierze na tym, że okazują się oni zbyt ludzcy, by poddać się tej logice.

Mozaika układana przez Żorę Kryżownikowa ostatecznie ukazuje mroczne oblicze ulicznych gangów. Na długo zapada w pamięć scena sparingów urządzanych między członkami bandy Uniwersam, gdzie kamera raz po raz zatrzymuje się na kolejnych bohaterach, by widz dowiedział się, kiedy, gdzie i jak zginą w gangsterskich porachunkach. Latach 90. i wczesne 2000. były w Rosji kulminacją chaosu, którego drobne zalążki dostrzegamy w serialowym 1989 r.

Skąd sukces?

Zorganizowana przestępczość w ulicznym wydaniu umiejscowiona w nieoczywistym punkcie czasoprzestrzeni  była przedmiotem niejednego filmu czy serialu (warto wspomnieć choćby Miasto Boga, Gangi Nowego Jorku czy Peaky Blinders). Co wyróżnia Słowo pacana?

Z pewnością jest tu wszystko, czego oczekuje się od dobrego serialu – błyskotliwy scenariusz, trzymająca w napięciu fabuła, świetnie poprowadzeni aktorzy. Ruzil Miniekajew, 24-letni Rosjanin tatarskiego pochodzenia, z niezwykłym autentyzmem wcielił się w nastoletniego Marata.

Niewiele ustępuje mu Iwan Jankowski, odtwórca roli Wowy „Adidasa” (tu polski akcent: Jankowski jest wnukiem jednego z najpopularniejszych aktorów z czasów sowieckich, Olega Jankowskiego, którego ojciec był z pochodzenia polskim szlachcicem).

Uwagę zwraca mistrzowskie posłużenie się konwencją teledysku. Autorzy czerpią pełnymi garściami z zasobów sowieckiej popkultury.

Sporo tu przypominającego wczesne disco polo sentymentalnego kiczu (zespół Łaskowy Maj znany w Polsce z przeboju Biełyje rozy), ale usłyszymy też cytaty m.in. z doskonałego syntpopowego Na zarie zespołu Alians, liryczną perełkę Pod muzyku Vivaldi Siergieja i Tatiany Nikitinów, romantyczne do przesady Ja choczu być z taboj grupy Nautilius Pompilius, nawiązanie do Choczu pieremien Kino oraz kilka fraz z pieśni Władimira Wysockiego o pacjentach szpitala psychiatrycznego (Daragaja Pieredacza).

Szczególne wrażenie robi mroczny, wykonany w języku tatarskim elektroniczny utwór Pyjała, który towarzyszy kulminacyjnym punktom fabuły. W połączeniu z dynamicznym montażem i zaskakującą dramaturgią daje to wręcz hipnotyczny efekt.

Z wielką dbałością oddano modę i wnętrza końca lat 80. Dla Żory Kryżownikowa (rocznik 1979) i widzów jego pokolenia serial miał być przede wszystkim nostalgiczną wycieczką w świat dzieciństwa. By lepiej oddać estetykę czasów Gorbaczowa, Kryżownikow przed realizacją serialu obejrzał ponoć wszystkie filmy wypuszczone przez Mosfilm w latach 1987-1989 (z wyjątkiem kostiumowych, dotyczących innych epok itp.).

Fabuła serialu osnuta jest po części wokół charakterystycznych zjawisk tamtych czasów – dyskotek w domach kultury i prywatnych salonów wideo, gdzie przy pomocy magnetowidów i niewielkich telewizorów wyświetlano hollywoodzkie hity niebędące w kinowej dystrybucji.

Więcej niż serial kryminalny

Słowo pacana to jednak więcej niż udany serial kryminalny. Sensacyjna fabuła jest dla twórców jedynie pretekstem do zmierzenia się z poważniejszym tematem: wewnętrzną przemianą bohaterów umieszczonych w sytuacji kryzysu (Marat, przeciwko któremu obraca się uliczny etos, który sam wyznawał; Wowa „Adidas”, który musi się zmierzyć w nagłym i wstrząsającym doświadczeniu z konsekwencjami popełnionej zbrodni).

Przy zachowaniu wszystkich proporcji można dostrzec tu pewien wpływ twórczości Dostojewskiego. Żora Kryżownikow wyznał, że przed tworzeniem serialu jego główną inspiracją intelektualną była Zbrodnia i kara. Sam Fiodor Michaiłowicz jest ulubionym klasykiem reżysera.

Rzeczywiście w Słowie pacana odnajdziemy jakiś ślad dostojewszczyzny – bohaterowie mają w sobie coś z „szerokich ludzi” miotających się między dobrem a złem, zdolnych do szlachetności i podłości, okrucieństwa i miłosierdzia niemal jednocześnie.

Im bliżej zwieńczenia fabuły, tym więcej uwagi twórcy poświęcają wnętrzu bohaterów. Uliczne przygody schodzą na dalszy plan. To, co początkowo wydaje się lekkim kinem sensacyjnym, okazuje się po części dramatem psychologicznym.

Zmieniony finał serialu i broda Raskolnikowa

Dzieło wyprodukowane w Rosji po 2022 r. będzie z pewnością odbierane przez zachodnią publikę z nieufnością. Serial został sfinansowany przez podmioty mniej lub bardziej powiązane z władzą. Są to m.in. telewizja NTV należąca do koncernu Gazprom Media czy związany z władzami Instytut Rozwoju Internetu.

Trudno jednak odnaleźć w Słowie pacana propagandowy przekaz lub choćby jakieś nawiązanie do obecnej sytuacji geopolitycznej. Pożywką dla spekulacji o braku wolności artystycznej będzie z pewnością przerobienie tuż przed emisją finałowego (ósmego) odcinka serialu.

Do internetu wyciekła pierwotna wersja, która pozwala na porównanie. W zmienionym finale pominięta została wspomniana już scena pijatyki komsomolców, pokazująca wyraźnie cynizm komunistycznej młodzieżówki. Ponadto przestępstwo jednego z bohaterów zostało potępione przez jego ojca (który w pierwotnej wersji starał się okazać synowi pomoc).

Akt indywidualnego bandytyzmu staje się zatem wyraźniej napiętnowany, zaś późno sowiecki system potraktowany nieco łagodniej. Jest to jednak delikatne przesunięcie akcentów – niezależnie od zakończenia serial dostatecznie czytelnie opisuje bylejakość epoki Gorbaczowa i zło przestępczego świata.

Autorzy nie przyznają, by przerobienie finału wynikało z jakichkolwiek nacisków. Reżyser Żora Kryżownikow obszernie odniósł się do okoliczności podjęcia tej decyzji. Jak wyjaśnił, gotowość dokonywania radykalnych zmian w skończonym już materiale to jego zwyczajna metoda twórcza, którą stosował przy prawie każdej swojej produkcji.

Wprowadzenie zmian „za pięć dwunasta” miało ponoć prozaiczną przyczynę. Iwan Jankowski (odtwórca kluczowej dla finału serialu postaci Wowy „Adidiasa”) był wcześniej zajęty zdjęciami nowej ekranizacji Zbrodni i kary, gdzie grał Raskolnikowa i musiał przybrać inny – brodaty – wygląd. Dopiero po zakończeniu zdjęć Jankowski mógł się ogolić i z Raskolnikowa ponownie wcielić się w kazańskiego pacana – Wowę „Adidasa”.

Oddając sprawiedliwość twórcom, należy stwierdzić, że przerobiony finał jest ogólnie lepszy od oryginału – bardziej trzyma w napięciu, ciekawsze są rozwiązania fabularne (zwłaszcza pełna dramatyzmu scena pożegnania ojca i syna – przestępcy). Jednocześnie wprowadzone zmiany są zbyt subtelne, by wpłynąć na ogólny wydźwięk serialu, dlatego jestem gotów dać wiarę Kryżownikowowi, że przeróbki nastąpiły wyłącznie z artystycznych względów.

Dlaczego Słowo pacana oglądają ludzie na Ukrainie?

Słowo pacana było oglądane na Ukrainie, i to z nie mniejszym zainteresowaniem niż w Rosji. Świadczyły o tym chociażby czołowe miejsca muzyki z serialu wśród ukraińskich użytkowników platform streamingowych czy dane z Google Trends. Pojawiły się również liczne, acz nieskuteczne, apele, by nie oglądać serialu pochodzącego z wrogiego państwa.

Skąd popularność rosyjskiej produkcji nad Dnieprem? Jak niepoprawnie by to nie brzmiało, ogrom przelewanej krwi nie może zmienić tego, że Ukraińcy posiadają w pewnym stopniu podobne do Rosjan historyczne doświadczenia i zachowują po części wspólny kod kulturowy.

W 1989 r. Ukraina, tak jak Tatarstan, w którym toczy się akcja Słowa pacana, była częścią sowieckiego imperium. Chaos okresu rozpadu ZSRR jest zapewne pamiętany nie tylko w Kazaniu, ale też w Kijowie, Charkowie czy Lwowie.

Niezależnie od zwalczania przez ukraińskie władze języka rosyjskiego jest on na Ukrainie dość powszechnie rozumiany. Znacznie ułatwia to rozpowszechnianie się rosyjskiej kultury, w Polsce po 1989 r. raczej niszowej, a w ostatnich 2 latach właściwie nieobecnej (choć w dobie internetu dotarcie do niej jest dla Polaków równie łatwe, jak dla Ukraińców).

W moim przekonaniu – i niech to będzie optymistyczna puenta – Słowo pacana stało się hitem nie tylko ze względu na swoją lokalną, bardziej przystępną dla przestrzeni postsowieckiej specyfikę. Przede wszystkie jest to znakomite dzieło filmowe, które poprzez opowieść osnutą w określonym miejscu i czasie porusza uniwersalne problemy. Nie mam wątpliwości, gdy słyszę kolejne entuzjastyczne recenzje oglądających go znajomych, że z czasem Słowo pacana stanie się popularne także u nas.

Mam nadzieję, że w ten sposób wypełni szczególną rolę, jaką kultura powinna odgrywać w czasach podziałów. Przypominać na przekór wojennej propagandzie, że po drugiej stronie też żyją ludzie nierzadko obdarzeni podobną nam wrażliwością i przeżywający te same dylematy moralne.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.