Łowiectwo to nie tylko polowania. To troska o zrównoważoną przyrodę
I Marcin Możdżonek, i Anna Maria Żukowska się mylą. Nie należy sprzeciwiać się okresowym badaniom dla myśliwych, ale łowiectwo to nie tylko polowania. To troska o zrównoważoną przyrodę, która powinna wypływać z prawicowej wrażliwości.
Śmiertelne postrzelenie człowieka na polowaniu stało się pretekstem do dyskusji na temat prawnych uregulowań myślistwa. W środę w Kanale Zero dyskutowali o tym polityk Konfederacji Marcin Możdżonek oraz Anna Maria Żukowska z Lewicy.
Politycy debatują o myślistwie
Możdżonek jest prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej Polskiego Związku Łowieckiego. Nie przeciwstawiał się zatem poglądom lobby myśliwskiego, które występuje przeciw np. okresowym badaniom dla myśliwych. Posłanka Żukowska z kolei z lewicowych pozycji podważała sens polowań jako takich.
Jakkolwiek trudno racjonalnie oponować przeciwko badaniom, tak należy zgodzić się z politykiem Konfederacji, że łowiectwo w Polsce niesłusznie bywa postrzegane jedynie przez pryzmat polowań.
Zielony konserwatyzm w obronie łowiectwa
Obecnie na myśliwych spoczywają zadania takie jak działanie na rzecz zachowania bioróżnorodności, ograniczanie szkód rolnych czy zapobieganie afrykańskiemu pomorowi świń. Szerzej ten temat na naszym portalu omawiał Andrzej Ciepły w artykule z 2020 roku „Zmierzch polskiego łowiectwa? Studium rządowego centralizmu”.
„Istotą łowiectwa jest zachowanie zasobów przyrody umożliwiających ich zrównoważone użytkowanie. Wynika to nie tylko z powszechnego przekonania osób zajmujących się tą tematyką, lecz przede wszystkim z polskiego prawa” – pisał Ciepły.
Prawica powinna akcentować, że łowiectwo może wpisywać się w etykę ekologiczną, płynącą właśnie z konserwatywnej wrażliwości. W obszerny sposób traktuje o tym raport Klubu Jagiellońskiego „Zielony konserwatyzm. Wyzwania i rekomendacje w 10 kluczowych obszarach”, którego myślą przewodnią może być tytuł jego pierwszego rozdziału: ekologia nie tylko może, ale i powinna być konserwatywna.
Jak czytamy w raporcie:
„Rdzeń terminu »ekologia« pochodzi od greckiego słowa oikos, czyli dom. Prawicową wrażliwość ekologiczną należy rozumieć jako odruch ochrony domu, rozumianej jako pielęgnacja terytorium, w którym osadzone jest ludzkie życie. Warto przypomnieć, że wczesny ruch ochrony przyrody wyrastał z reakcji na rozwój przemysłu dewastującego tak środowisko naturalne, jak i tradycyjne stosunki społeczne”.
„Zakładamy antropocentryczną wizję świata. W tym umieszczeniu człowieka w centrum ziemskiej rzeczywistości podkreślamy jednak przede wszystkim rolę i obowiązki dobrego gospodarza, który jest powołany do ochrony naszej planety”.
Nie demonizujmy łowiectwa. Obraz myśliwych jako rozmiłowanych w sadyzmie na zwierzętach złych ludzi jest fałszywy. Fałszywe jest jednak wyciąganie z tego wniosku, że okresowe badania psychologiczne nie są potrzebne.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.