Polski żołnierz na granicy musi czuć się bezpieczny. Projekt Konfederacji ma sens
Prawo regulujące działanie osób strzegących polskiej granicy nie może mieć charakteru kazuistycznego. Żołnierze i strażnicy powinni mieć pełną jasność, kiedy i jak mogą korzystać z broni palnej i wszelkich środków przymusu bezpośredniego. Rządowa nowelizacja nie rozwiązała tego problemu, a poddany niedawno konsultacjom społecznym projekt Konfederacji jest krokiem w dobrą stronę. Jest nie tylko potrzebny, ale też możliwy do pogodzenia z katolickim nauczaniem społecznym.
Żołnierze na granicy mieli związane ręce
Jest przełom marca i kwietnia 2024 roku w miejscowości Dubicze Cerkiewne grupa żołnierzy idzie na rutynowy patrol. Nagle spotykają grupę kilkunastu agresywnych imigrantów próbujących przekroczyć płot oddzielający granicę polską od białoruskiej.
Wobec zagrożenia oddział oddał kilka strzałów ostrzegawczych w powietrze. Działanie te nie wywarły żadnej reakcji ze strony imigrantów. Szarża przez płot trwała dalej. To nie pomagało. Migranci parli naprzód. Padały kolejne strzały ostrzegawcze.
W końcu żołnierze w ramach obrony własnej zaczęli strzelać w ziemię przed migrantami. W obliczu bezpośredniego zagrożenia życia grupa nielegalnych imigrantów zdecydowała się poddać i wycofać się z dalszych prób nielegalnego sforsowania granicy.
Wtedy jednak drużyna patrolowa spotkała oddział Straży Granicznej. Oddział ten, według relacji dziennikarzy portalu Onet, zawiadomił Żandarmerię Wojskową, ta zaś niezwłocznie zatrzymała i aresztowała żołnierzy.
„Trzech chłopaków z kompanii wyprowadzono w kajdankach jak bandytów. Wobec dwóch z nich ruszyły postępowania, zostali zawieszeni. Wyszli z aresztu tylko dlatego, że w batalionie zrobiliśmy zrzutkę, żeby im prawnika załatwić, bo dowódca nie był zainteresowany, aby im w jakikolwiek sposób pomóc” – mówił w rozmowie z popularnym portalem jeden z żołnierzy-świadków wydarzeń.
Dzień po wyjściu na światło dzienne informacji o aresztowaniu polskich żołnierzy na granicy, ówczesny szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Jacek Siewiera uznał zatrzymanie żołnierzy na granicy za „bulwersujące”. Szef BBN stwierdził, że do zatrzymania doszło z powodu braku wystarczających przepisów regulujących zasady użycia broni przez Wojsko Polskie. Wyraził stanowisko, że ani on ani prezydent Andrzej Duda nie wiedzieli o tej sytuacji.
Ustawa rządowa i jej krytyka
W następnych dniach prezydent Andrzej Duda zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, premier Tusk zaś nakazał ministrowi obrony narodowej przygotowanie odpowiednich przepisów mających zagwarantować jasne zasady i bezpieczeństwo prawne żołnierzom, którzy podczas służby na granicy będą zmuszeni użyć broni. Zapowiedziano także zmiany w ustawie o Żandarmerii Wojskowej.
MON postanowił stworzyć projekt ustawy mającej na celu usprawnienie działania wojska i służb na granicy, w którym obok przepisów dotyczących użycia broni przez wojsko znalazła się propozycja kontratypu, czyli przepisu wyłączającego odpowiedzialność żołnierzy za nieuprawnione użycie broni w szczególnych sytuacjach działania w trakcie pełnienia służby.
Efektem tej debaty było uchwalenie przez Sejm ustawy o wsparciu działań żołnierzy i funkcjonariuszy, której zasadniczym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa służących na granicy. Ustawa reguluje kwestie wykorzystania wojska na terytorium kraju w czasie pokoju, a także kwestie związane z użyciem broni.
Część z przepisów w projekcie ustawy wzbudziła wśród polityków i prawników kontrowersje. Chodziło o przepisy wyłączające w niektórych przypadkach odpowiedzialność karną za niewłaściwe użycie broni.
Szczególnie negatywnie projekt oceniły środowiska krakowskich naukowców z krakowskiego Instytutu Prawa Karnego. Grupa prawników profesorem Włodzimierzem Wróblem na czele stwierdziła, że przepisy rządowego projektu „naruszają konstytucyjną zasadę legalizmu (art. 7 Konstytucji), zasadę proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji)”. Podkreślono też brak jego spójności z obowiązującymi już przepisami dotyczącymi broni palnej.
Profesor Mikołaj Małecki w wywiadzie dla TVN-u stwierdził, że przepisy te odwracają całkowicie sens przepisów prawa karnego tworząc konstrukcję ogólnego wyłączenia odpowiedzialności karnej żołnierzy w związku z użyciem broni palnej podczas pełnienia obowiązków ochrony granicy.
Konfederacja próbuje odpowiedzieć na problem
W reakcji na przepisy projektu rządowego posłowie Konfederacji złożyli własny, alternatywny projekt nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej oraz ustawy o obronie ojczyzny.
Posłowie narodowej prawicy za cel nowelizacji ustawy stawiają naprawienie ustawy po ostatnich zmianach, choć raczej z innych pozycji, niż przywoływani karniści. Zarzucają rządowemu projektowi ustawy uległość wobec środowisk pacyfistycznych, w wyniku czego zamiast spójnych i logicznych przepisów ułatwiających żołnierzom korzystanie z broni palnej powstał szereg kazuistycznych rozwiązań, komplikujących jedynie problem.
Podkreślają, że prawo dla osób strzegących naszej granicy nie może mieć charakteru kazuistycznego. W ich opinii obrońcy granic powinni mieć pełną świadomość, kiedy i jak powinni mieć możliwość korzystania z broni palnej i innych środków przymusu bezpośredniego.
Argumentują, że żołnierze w razie powołania do służby powinien w pełni skupić się na zadaniu, do których ich szkolono – czyli odpieranie ataku przeciwnika – nie zaś analizie skomplikowanych przepisów ustawy w obronie przed zarzutami prokuratorskimi.
Wskazuję, że w obecnej sytuacji prawnej żołnierze nadal są sparaliżowani przez niejasne i skomplikowane przepisy prawne. Przepisy prawne regulujące zakres uprawnień żołnierzy zaś powinny być tak jasne i klarowne, że każdy z żołnierzy mógł bez problemu realizować je w sytuacji zagrożenia.
Według posłów Konfederacji nowelizacja eliminuje kazuistykę i wskazuje jasne pole do działania żołnierzy, policjantów i Straży Granicznej podczas wypełniania zadań z przeciwdziałaniem naruszania granicy państwowej.
Co ma się zmienić?
Projekt ma umożliwiać użycia broni palnej przez funkcjonariuszy przy obronie nienaruszalności granicy państwowej. Według projektodawców obecnie jest to znacznie ograniczone w znowelizowanych przepisach. Przesłanką wystarczającą do użycia broni palnej będzie po prostu nienaruszalność granicy państwowej.
Efektem nowelizacji ma być rozszerzenie uprawnień żołnierzy uczestniczących w operacji wojskowej do wykorzystywania broni i innego uzbrojenia. W nowelizacji jedyną przesłanką do użycia będzie odparcie bezpośredniego, bezprawnego zamachu na nienaruszalność granicy państwowej.
Przewidywane jest też zniesienie obowiązku udzielenia pierwszej pomocy przez funkcjonariuszy, gdy po wykorzystaniu lub użyciu broni palnej nastąpiło zranienie lub inne widoczne objawy zagrożenia życia lub zdrowia, zaś udzielenie pomocy wiązałoby się z przekroczeniem granicy państwa.
Wreszcie, projekt wprowadza zamknięty katalog możliwości prowadzenia operacji wojskowych w czasie pokoju do sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa państwa, infrastruktury krytycznej, bezpieczeństwa ludzi i mienia w znacznych rozmiarach, jeżeli okoliczności wymagają natychmiastowego działania.
W konsultacjach wybrzmiało poparcie, ale i wątpliwości
Zgodnie z nowym brzmieniem Regulaminu Sejmu projekt poddany zostały konsultacjom społęcznym. Łączna liczba ankiet i komentarzy do projektów wyniosła 88 opinii. Ogólnie projekt ustawy spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem: ponad 90 procent ankietowanych poparł zawarte w proponowanych przez Konfederację poprawkach przepisy.
Wśród ankietowanych największą kontrowersję wywołał przepis proponując wyłączenie obowiązku pomocy przez funkcjonariuszy polskich służb w przypadku zranienia imigranta podczas przeciwdziałania próbie nielegalnego przekroczenia granicy, jeżeli został zraniony poza terytorium państwa polskiego.
Jeden komentujący stwierdził, że przepis wyłączający obowiązek pierwszej pomocy to „zapis do odrzucenia, gdyż w polskim prawie istnieje obowiązek udzielenia pierwszej pomocy”. Inna osoba oceniająca całość projektu stwierdziła, że projekt ten może wpłynąć na organizacje humanitarne i międzynarodowe, monitorujące sytuację na granicach które to będą krytykować zmiany związane z likwidacją obowiązku pierwszej pomocy.
Osoby przekraczające granicę, w tym uchodźcy będą w jego opinii bardziej narażeni na działanie służb co może wywołać reakcję ich społeczności i kraju pochodzenia.
Kolejni komentujący zarzucali, że projekt ten może być wykorzystany przez służby o tłumienia protestów społecznych niewygodnych dla rządzących, dając ryzyko nadużycia środków przymusu bezpośredniego przez służby.
Niemniej dominujące komentarze dotyczyły poparcia dla projektu ustawy, a pojawiły się nawet sugerujące, że propozycja Konfederaci jest zbyt zachowawcza. Jedna osoba podkreślała, że konieczne jest wprowadzenie przepisów dotyczących odpowiedzialności karnej za nielegalne przekroczenie granicy.
W czasach PRL istniał przepis, według którego za przekroczenie granicy bez zezwolenia wynosiła kara pozbawienia wolności do 5 lat, zaś w przypadku mniejszej wagi sprawca podlegał karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywny. Analogiczny przepis istniał w obowiązującym kodeksie karnym, do 2005 roku.
Obecnie art. 264 Kodeksu Karnego reguluje przekroczenie granicy wbrew przepisom, nie precyzując o jakie przepisy chodzi. Wprowadzenie jasnego określenia o „przekroczeniu bez zezwolenia” i nadanie temu przestępstwu wysokiego wymiaru kary potencjalnie mógłby przeciwdziałać nielegalnym przekroczeniom granicy na masową skalę.
Skuteczna obrona granicy jest zgodna z „porządkiem miłowania”
Projekt w oczywisty sposób wpisuje się w ważne dyskusje ostatnich miesięcy: dotyczące potrzeby skutecznej ochrony polskich granic, ale też granic liberalnej demokracji i obowiązków wynikających z katolickiej idei „porządku miłowania”.
Wyrazicielem tych emocji są politycy Konfederacji, którzy jak Ziemowit Przebitkowski wskazywali w ostatnim czasie, że wobec wyzwań „konieczne będzie porzucenie liberalnego paradygmatu praw człowieka nad bezpieczeństwem publicznym, aby zapewnić bezpieczeństwo Polaków”.
Z drugiej strony pojawiają się wątpliwości, czy takie podejście jest do pogodzenia z katolickim wartościami, do których przecież także wprost odwołują się politycy i działacze ideowej prawicy. Idea ordo caritatis, czyli osławionego porządku miłosierdzia, wydaje się kluczowa dla odpowiedzi na ten dylemat.
Warto zacytować tutaj myśl wyrażoną przez Pius XII w encyklice Summi Pontificatus: „Tu uważamy za konieczne podkreślić, że świadomość tej braterskiej i powszechnej wspólnoty, którą budzą i rozwijają w ludziach zasady nauki chrześcijańskiej, nie burzy miłości ku własnej ojczyźnie, ku jej tradycjom i sławie ani też nie zabrania pracy dla zwiększenia jej dobrobytu i rozwoju słusznych interesów.
Nauka ta bowiem poucza nas, że Bóg ustanowił, iż w miłowaniu mamy kierować się rozumną kolejnością, według której bardziej mamy miłować tych i więcej świadczyć dobrodziejstw tym, którzy są z nami związani ściślejszymi więzami. Wskazał na to sam Boski Mistrz swym postępowaniem, pałając szczególną miłością do ziemi ojczystej i gorzko płacząc z powodu ruiny zagrażającej Świętemu Miastu”.
Pius XII nawiązuje tutaj do nauki zarówno św. Tomasza jak św. Augustyna. Jak więc widzimy, idea porządku miłosierdzia istnieje i istniała od dawna w katolickiej nauce społecznej i w dzisiejszych czasach konfliktu dobra wspólnoty narodowej z dobrem całej ludzkości konieczne jest odwołanie się do niej.
Z perspektywy Polaków-katolików oznacza więc, że jeżeli mamy konflikt prawa do osiedlenia się na naszym terytorium obcych nam kulturowo imigrantów z bezpieczeństwem obywateli polskich, to naszym obowiązkiem jako katolików powinien być wybór bezpieczeństwa własnej wspólnoty narodowej.
W tym świetle projekt Konfederacji należy uznać za słuszny, potrzebny i możliwy do pogodzenia z chrześcijańskimi wartościami i katolickim nauczaniem społecznym. Likwiduje on kazuistykę przepisów dotyczących użycia broni palnej podczas obrony granicy. Stanowi on wyraźny głos na rzecz odejścia od myślenia w paradygmacie indywidualnych uprawnień obcych na rzecz pierwszeństwa bezpieczeństwa i dobrobytu własnej wspólnoty narodowej zgodnie z katolicką doktryną.
Interesuje Cię proces legislacyjny, konsultacje społeczne i efekty reformy Regulaminu Sejmu RP zrealizowanej z inicjatywy Klubu Jagiellońskiego? Zapisz się już dziś na newsletter legislacyjny Klubu Jagiellońskiego i zobacz inne nasze publikacje dotyczące tej tematyki!