Odetchnij i utrzyj nosa big-techom. Josef Pieper i filozofia odpoczynku
Giganci technologiczni chcą całkowicie zawładnąć naszą rzeczywistością – zarówno globalną polityką, jak i codziennym życiem zwykłych ludzi. Czy sposobem na wyrwanie się z zastawionej na nas pułapki może być „odpoczynek zanurzony w kulcie”? Jak bezczynność mogłaby nam pomóc w walce z manipulacją i przebodźcowaniem? Odpowiedzi na te pytania możemy szukać w filozofii nieco zapomnianego dziś Josefa Piepera.

Gdy skończyła się II wojna światowa, większość Europejczyków próbowała się otrząsnąć po wojennej tragedii i zakasywała rękawy, by podjąć trudne dzieło odbudowy całego kontynentu. W tych szczególnych okolicznościach katolicki filozof Josef Pieper postanowił opublikować książkę na temat… odpoczynku.
W Odpoczynku i kulcie argumentował, że do dramatycznej sytuacji, w której zachodnie społeczeństwa znalazły się w XX w., przyczyniła się w dużej mierze totalna dominacja świata pracy. Aby zatem móc wyjść z kryzysowej sytuacji, należy ponownie odnaleźć sens prawdziwego odpoczynku.
W czasach, gdy Związek Radziecki był u szczytu swojej potęgi, kominy fabryk śmierci dopiero co zgasły, a figura robotnika wprowadzona przez Ernsta Jüngera wciąż rozpalała umysły wielu europejskich intelektualistów, takie rozważania być może w istocie były potrzebne. Dziś jest to już jednak odległa historia.
Czy zatem z myśli Piepera możemy coś wyciągnąć tu i teraz, w świecie, w którym z jednej strony na sztandarach mamy work-life balance, a z drugiej nawet w godzinach pracy bezproduktywnie spędzamy mnóstwo czasu, siedząc z nosem w smartfonie?
Praca i odpoczynek według Piepera
W rozważaniach na temat pracy i odpoczynku najważniejszym punktem odniesienia dla Piepera jest wspomniany Ernst Jünger oraz jego diagnoza nowoczesnego społeczeństwa, którą zawarł w Robotniku. Jünger rysuje obraz świata, gdzie zarówno pracownicy fizyczni, jak i intelektualiści zaangażowani są w nieustanną pracę. W takim świecie czas i przestrzeń muszą zostać w pełni wykorzystane, a jedynym celem przerw jest nabranie sił do dalszej pracy.
Pieper pisze o tym w następujący sposób: „Zwykła przerwa w pracy, choćby nawet trwała godzinę, cały tydzień albo nawet dłużej, przynależy całkowicie do sfery powszedniego życia pracy. Jest włączona w zwyczajny przebieg dnia pracy, stanowi jego część. Przerwę robi się ze względu na pracę. Ma ona dać «nowe siły do nowej pracy», jak mówi to sam termin odetchnięcia: chcemy odetchnąć zarówno od pracy, jak i dla pracy”.
Taki stan rzeczy prowadzi zdaniem autora Odpoczynku i kultu do proletaryzacji społeczeństwa, czyli całościowego włączenia człowieka w świat pracy i ograniczenia całej jego działalności do artes serviles, prac służebnych. W takim świecie od ludzi wymaga się, jak ujmuje to Pieper, „niezwykłego natężenia aktywnej siły, bezwzględnej gotowości cierpienia i całkowitego włączania się w racjonalny system planowania pożytecznych dla społeczeństwa inicjatyw”.
Być może nas, współczesnych, zarysowany powyżej model życia nie aż tak bardzo szokuje. Natomiast dla ludzi epoki przednowożytnej – uczciwie rzecz ujmując, należy stwierdzić, że dotyczyło to wyłącznie przedstawicieli wyższych warstw społecznych – ideał życia nie polegał na pracy. Zdaniem Arystotelesa, do którego wizji pracy i odpoczynku niejednokrotnie nawiązuje Pieper, praca zarobkowa była zadaniem niewolnika, zaś ludzie wolni powinni poświęcić się sztuce, polityce lub nauce.
Sztuka była dziedziną bezinteresownego odwzorowywania piękna, a polityka poszukiwania chwały w oczach innych, równych obywateli poprzez działanie na rzecz dobra wspólnego. Nauka z kolei opierała się na poszukiwaniu prawdy dla niej samej i kontemplowaniu jej. Ludzi wolnych charakteryzowały więc działania autoteliczne, niemające żadnego użytkowego sensu. Choć takie ujęcie jest z pewnością elitarne, to jednak Pieper stara się pokazać, że przynajmniej cząstka takiego stylu życia jest dostępna dla każdego.
Co interesujące, Pieper uważa, że jednym z twórców idei totalnej dominacji pracy był Immanuel Kant. Według niego to właśnie autor Krytyki czystego rozumu przyczynił się do uznania intelektualnej działalności za formę pracy umysłowej, podlegającej tym samym regułom, co praca fizyczna.
W podobnym tonie Pieper wypowiada się również o Kantowskiej etyce, w ramach której centralnym punktem jest pojęcie obowiązku, a „do dobra należy się zmuszać” – zupełnie inaczej niż w klasycznej etyce, gdzie cnota była efektem pewniej pracy nad charakterem, lecz jej ostatecznym skutkiem była eudajmonia, która wypływała z harmonii wewnętrznej.
Odpowiedzią Piepera na totalny prymat pracy jest odkrycie na nowo kategorii odpoczynku. Nie chodzi jednak o leniuchowanie, prokrastynację czy robienie sobie przerw w pracy. Prawdziwy odpoczynek jest w jego optyce stanem duszy, wewnętrzną nieaktywnością, postawą przyjmowania, która charakteryzuje się pogodzeniem się z biegiem rzeczy i kontemplatywnym zanurzeniem się w bycie.
Jak czytamy, „dlatego zdolność odpoczynku należy do podstawowych sił ludzkiej duszy. Jest to, podobnie jak dar kontemplacyjnego zanurzenia się w byt i zdolność uroczystego wznoszenia ducha, moc przekraczania świata pracy do osiągania kontaktu z nadludzkimi, dającymi życie potęgami, które nas odświeżonych i odnowionych odsyłają do dnia powszedniego. Tylko autentyczny odpoczynek otwiera «drzwi do wolności» z zamkniętego obszaru owej «utajonej trwogi», w której bystry obserwator dostrzegł znak rozpoznawczy świata totalnego prymatu pracy, w którym praca i bezrobocie stanowią dwa bieguny pozbawionej wyjścia egzystencji”.
Pieper, jako myśliciel zaangażowany religijnie i pełnymi garściami czerpiący z myśli św. Tomasza z Akwinu, argumentuje również, że prawdziwy metafizyczny odpoczynek może dokonywać się jedynie w kontekście kultu, ponieważ „swoją wewnętrzną możliwość i najgłębsze uzasadnienie znajduje on w swym zakorzenieniu w kultowym świętowaniu”.
Warto również nadmienić, że odpoczynek odgrywa ważną rolę w intelektualnym życiu człowieka. Pieper jest przekonany, że nauka akademicka w swojej istocie nie jest pracą intelektualną, lecz autoteliczną aktywnością, która niekierowana jest wyłącznie na prawdę. Artes serviles, o których była mowa wyżej, przeciwstawione są artes liberales, czyli sztukom wyzwolonym od praktycznego uzasadnienia.
Prawdziwy odpoczynek sprzyja z kolei kontemplacji charakteryzującej się przyjęciem pokornej postawy przyjmowania i pogodzenia z sensem świata. A taka postawa, zdaniem Piepera, często rodzi największe idee, do których nie sposób dojść za pomocą pracy intelektualnej.
Co więcej, kontemplacja jest także przestrzenią, w której otrzymujemy „największe szczęście, jakie ta cielesno-historyczna egzystencja może w sobie zawierać i znosić”. Jest to niewątpliwie piękna wizja i dla niektórych, w szczególności tych, którym bliska pozostaje twórczość św. Tomasza z Akwinu, bardzo pociągająca, ale jak to wszystko ma się do naszego codziennego życia?
Czas wolny w służbie mamony
Pierwszy wniosek jest dość prosty. W nowoczesnym społeczeństwie prawdziwy odpoczynek (rozumiany w duchu filozofii Piepera) jest spotykany niezwykle rzadko. Oczywiście wciąż istnieją religijne wspólnoty, w których kontemplacja odgrywa ważną rolę, a wśród osób niezwiązanych z tradycyjną religią coraz większą popularnością cieszą się takie praktyki, jak mindfulness, lecz jest to margines współczesnego życia społecznego.
Nie ulega wątpliwości, że w głównym nurcie mamy do czynienia z odpoczynkiem opierającym się o konsumowanie produktów przemysłu rozrywkowego.
Dostawcy różnych usług nieustannie rywalizują o naszą uwagę, bombardują nas różnego rodzaju treściami. Trudno o sytuację bardziej rozbieżną z wizją autora Odpoczynku i kultu, który wskazywał, że prawdziwego odpoczynku możemy dostąpić w „kontemplowaniu rozwijającej się róży, śpiącego dziecka, boskiego misterium”.
Gdy oglądamy seriale na VOD, scrollujemy feed w mediach społecznościowych czy wyjeżdżamy na zagraniczne wakacje, korzystamy z usług różnych firm, które na naszym odpoczynku po prostu zarabiają. Oznacza to, że nawet jeśli nie pracujemy, z punktu widzenia gospodarki cały czas pozostajemy włączeni w świat pracy i przynosimy zyski globalnym korporacjom.
Na to zjawisko współcześnie zwraca uwagę m.in. Yanis Varoufakis, który stawia tezę, że we współczesnej gospodarce dominującą pozycję mają tzw. chmuraliści, przedsiębiorcy z branży nowych technologii, którzy przez greckiego ekonomistę określani są mianem „właścicieli istniejącego w chmurze algorytmicznego «kapitału władzy»”. Mają oni dostęp do gigantycznej liczby danych oraz potężnych narzędzi, za pomocą których mogą wpływać na otaczającą nas rzeczywistość w skali mikro i makro.
Ludzie ci, korzystając z technologii cyfrowych, zyskują władzę nad naszymi decyzjami i preferencjami. Przedstawiciele big techu z jednej strony mogą podsuwać nam pod nos określone produkty lub idee, a z drugiej są w stanie manipulować treściami dostępnymi na portalach, promując jedne, a inne ignorując. W tym kontekście znamienny jest fakt, że dla gigantów technologicznych najważniejsze pozostaje to, co robimy w wolnym czasie, a nie to, co produkujemy lub jakich usług dostarczamy w czasie pracy.
Wymiar ekonomiczny jest w filozofii Piepera całkowicie zepchnięty na drugi plan. Jedynie na marginesie odnosi się czasem do takich kategorii, jak użyteczność czy ubóstwo. W efekcie jego rekonstrukcja kondycji współczesnego społeczeństwa jest niewyczerpująca.
Gdy mówi on o dominacji świata pracy, cały czas ma z tyłu głowy Jüngera i jego wizję totalnej mobilizacji, która ma w gruncie rzeczy charakter autoteliczny. Można powiedzieć, że jest wykrzywionym lustrzanym odbiciem autentycznego odpoczynku, dlatego warto uzupełnić rozważania Piepera i Jüngera o przemyślenia autorów związanych z teorią krytyczną.
Adorno i Horkheimer wskazywali bowiem, podobnie jak współcześnie Varoufakis, że to, co Pieper nazywa dominacją świata pracy, jest wykorzystywane przez dominujące grupy do osiągania zysków ekonomicznych i politycznej władzy nad ludźmi. W świecie opisywanym przez frankfurtczyków rządzi rozum instrumentalny, który dobiera najlepsze środki do osiągnięcia celów, jednocześnie nie poddaje namysłowi samych celów.
Nie chodzi zatem o jakąś utylitarystyczną użyteczność jako taką, lecz o konkretne korzyści dla konkretnych jednostek i wewnętrznej logiki systemu. Współcześnie widać to dobitnie w działalności cyfrowych gigantów, którzy osiągają kolosalne zyski i mają niejednokrotnie większy wpływ na rzeczywistość społeczno-polityczną niż rządy państw.
CEO wielkich korporacji z branży technologicznej chcą narzucić wszystkim zasady gry. Mają na uwadze wyłącznie własny zysk lub wymyśloną przez siebie wizję świata.
Przez wiele dekad nie dostrzegano w pełni wpływu big techu na globalną sytuację. Od kilku lat zaczynamy jednak coraz bardziej zauważać, jak bardzo panuje on nad naszą codziennością. Teraz z kolei Elon Musk postanowił całkowicie zrzucić maskę i otwarcie pokazuje, że chce wpływać na globalną politykę z jednej strony jako nowy członek amerykańskiej administracji, a z drugiej za pośrednictwem zarządzanej przez niego platformy X.
Odpoczynek jako strategia oporu?
W porównaniu z przedstawicielami szkoły frankfurckiej i ich współczesnymi kontynuatorami Pieper ma jedną ważną zaletę – jest w stanie zaproponować rozwiązanie pozytywne, które nie ma charakteru utopijnego. Wprowadzenie do dyskursu kategorii kontemplacji i nieaktywności może być bodźcem, dzięki któremu otaczający nas świat być może nie ulegnie fundamentalnemu przeobrażeniu, lecz przynajmniej stanie się nieco bardziej przyjaznym miejscem.
Gdy wyjdziemy na spacer po lesie (najlepiej bez telefonu, liczenie kroków naprawdę nie jest aż tak istotne), zanurzymy się w ciekawej książce, pójdziemy na adorację Najświętszego Sakramentu lub po prostu zachwycimy się pięknem stworzonego przez Boga świata, będziemy chociaż przez chwilę poza zasięgiem cyfrowych gigantów, którzy chcą całkowicie zawładnąć naszą codziennością. Pieper wskazuje również na znaczenie kultu religijnego, który wykracza poza zwykły odpoczynek i w jeszcze doskonalszy sposób pozwala nam oderwać się od logiki opartej o użyteczność i zysk.
„Do natury kultu natomiast należy to, że nawet w skrajnym ubóstwie w rzeczach materialnych zapewnia on pewną przestrzeń nadmiaru i bogactwa – ponieważ w centrum kultu znajduje się ofiara. Bo czym jest ofiara? Jest to dobrowolne składanie daru, właśnie nie spożytkowanie, a najbardziej skrajne przeciwieństwo spożytkowania, jakie można sobie wyobrazić. W ten sposób w sprawowaniu kultu i tylko przez nie powstaje nienadający się do wykorzystania zapas, obszar niedostępny dla toczącego się wiecznie koła używania i zużywania, przestrzeń nieobliczalnego marnotrawstwa, bezcelowego przepływu i rzeczywistego bogactwa: przestrzeń świętowania” – zauważa Pieper.
Co ważne, nie nawołuje on do wycofania się ze świata. Narzędzia cyfrowe są nam potrzebne w codziennym życiu. Nawet dotarcie do niniejszej teki i tego artykułu wymagało od ciebie odpalenia naszej strony internetowej, otworzenia skrzynki mailowej lub przescrollowania feedu w mediach społecznościowych Klubu Jagiellońskiego. Chodzi jednak o odnalezienie równowagi, oderwanie się od świata zdominowanego przez konsumpcję i pokazanie, że nie jest się przez nią zniewolonym.
***
Unia Europejska i rządy wielu państw starają się jakoś uregulować działalność dostawców cyfrowych usług. Takie działania mają oczywiście sens, lecz nie możemy czekać z założonymi rękami, aż politycy i prawo wszystko za nas załatwią. Potężne lobby związane z wielkimi korporacjami może bowiem skutecznie zablokować wiele regulacji, które mogłyby realnie wpłynąć na ich działalność.
Możemy jednak podjąć działania oddolne, dzięki którym będziemy mogli się chociaż trochę uniezależnić od Wielkiego Brata z Doliny Krzemowej. Dobrą inspiracją na drodze do cyfrowego detoksu może być koncepcja odpoczynku, którą zaproponował Pieper. Bardziej niż alternatywne propozycje pozwala bowiem na wzniesienie się ponad materialno-cyfrową rzeczywistość, która nas otacza.
Na koniec chciałbym jednak zaznaczyć, nieco torpedując swoją własną tezę, że prawdziwy odpoczynek nie może być wyłącznie środkiem do osiągnięcia celu – w swoim fundamencie musi być autotelicznym, „nieobliczalnym marnotrawstwem”, gdyż w przeciwnym wypadku zagubi swoją istotę.
Szukając w odpoczynku strategii oporu, warto zapamiętać przestrogę Piepera, z którą chciałbym zostawić cię na zakończenie tego tekstu: „Odpoczynek jest w ogóle niemożliwy, jeśli się go traktuje jako środek do czegoś, nawet gdyby to miał być sposób «ratowania zachodniej kultur». Świętowanie kultowej chwały Bożej można realizować tylko wtedy, gdy robi się to ze względu na nią samą”.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.
Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.