Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

„Toy Story” – od katolicyzmu do LGBT [PODCAST]

„Toy Story” - od katolicyzmu do LGBT [PODCAST] Grafikę wykonała Julia Tworogowska.

Wiele zawdzięczamy naszym zabawkom z dzieciństwa. Uczyły nas odpowiedzialności i współczucia oraz rozwijały naszą wyobraźnię. Ten magiczny świat z perspektywy nie dziecka, lecz zabawek właśnie, przedstawiany jest w Toy Story, bajce zasługującej, przynajmniej przez pierwsze trzy części, na miano opowieści para-teologicznej, wyrabiające chrześcijańskie intuicje. W 1995 r. Buzz Astral, jeden z głównych bohaterów, uczył nas pokory, pokazywał, że miarą naszej wyjątkowości nie są talenty czy umiejętności, lecz relacje, które zdolni jesteśmy tworzyć. Relacje oparte o wierność i posłuszeństwo zasadom. W 2022 r. nowy film Disneya pt. Buzz Astral zamiast promocji tych wartości zawiera wątki LGBT skierowane do najmłodszego widza. Czy nadal będziemy zabierać swoje dzieci do kina?

„Bajka Toy Story była skazana na to, żeby stać się teologiczną opowieścią, dlatego że opowiada o dwóch światach, w których funkcjonują dzieci i zabawki. Kilka lat temu Jacek Dukaj w jednym z wywiadów mówił, że o transhumanizmie nie da się mówić w inny sposób niż używając języka teologicznego, dlatego że byty transhumanistyczne są tak absolutnie różne od nas, że jedyny język, którego kategorie przystają do jego opisu to język teologiczny.

Jestem przekonany, że wiele wątków teologicznych w Toy Story powstało nie rozmysłem, ale dlatego, że po prostu chciano zrobić dobry film. Na przykład to, że Chudy ma napisane imię ANDY na podeszwach butów – w kluczowych momentach to właśnie przypominało mu o jego tożsamości i do kogo należy. Wielokrotnie też przypominał, że sens życia zabawek objawia się wtedy, gdy bawią się nimi dzieci. Jestem przekonany, że intuicje teologiczne wyrabiają się też w dzieciach w stosunku do ich zabawek” – mówił Jan Maciejewski.

„Kusi, żeby pod postać Andy’ego postawić Boga, a pod zabawki podstawić ludzi. Zabawki wiedzą, że Andy jest dobry, tak jak my wiemy, że Bóg jest dobry, a mimo to czasem czyni rzeczy, których my, jako zabawki, nie rozumiemy. Czasem Andy rzuca zabawki w kąt, ale to nie oznacza, że jest zły, bo on po prostu funkcjonuje w innym  świecie, który funkcjonuje podług odmiennej logiki. Podobnie jest z ludźmi. Czasem wydaje się nam, że Bóg rzuca nas w kąt i zaczynamy wątpić, czy faktycznie jest on tak dobry, jak przedstawia to nam kościelna doktryna. A może to On funkcjonuje w innym świecie i według innej logiki? – zwracał uwagę Konstanty Pilawa.

„Jest w tym pewien kulturowy prometeizm, że globalna wytwórnia, jaką jest Disney, w ramach świata zachodniego przedstawia swobodnie własną agendę polityczną. Skutkuje to tym, że idziemy do kina na film, a ten film przedstawia rzeczywistość, która nie jest powszechnie akceptowalna w Polsce, jak np. wątki związane z LGBT. Można powiedzieć, że jest to odbieranie dziecku dzieciństwa, bo bez zapowiedzi wrzucamy go do dorosłego świata. Eksponując dziecko na pewne treści wyprzedzamy moment, w którym dziecko dojrzewa i samodzielnie zaczyna zadawać sobie pytanie dotyczące własnej tożsamości” – podkreślał Bartosz Brzyski.