Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

„Nie ma i nie będzie” Magdaleny Okraski. Epatowanie biedą czy prawdziwe oblicze prowincji? [PODCAST]

„Nie ma i nie będzie” Magdaleny Okraski. Epatowanie biedą czy prawdziwe oblicze prowincji? [PODCAST] Autor: Julia Tworogowska

We współczesnym reportażu jak bumerang powraca pytanie: jak naprawdę wygląda Polska małych i średnich miast? Czy polską prowincję trafniej opisuje Magdalena Okraska z jej lamentacją nad starym przemysłowym światem i umiłowaniem taniego piwa w osiedlowych knajpach, czy warszawscy inteligenci z ich „pochylaniem się” nad prowincją i dyskursem oświeconych modernizatorów? – na te i na inne pytania odpowiedzi w najnowszym odcinku Kultury Poświęconej szukają Bartosz Brzyski, Konstanty Pilawa i Piotr Kaszczyszyn.

„Książka Nie ma i nie będzie wywołała twitterowo-facebookową inbę. Okrasce zarzucano epatowanie biedą, promowanie alkoholizmu, jednostronność i skupianie się tylko i wyłącznie na negatywnych aspektach opisywanych przez siebie miast.” – nakreśla problem Piotr Kaszczyszyn.

„Cel tej książki jest taki, żeby dać głos ludziom, którzy przez 30 lat byli wykluczeni i pokrzywdzeni tym, że ich zakłady, największe zakłady w Polsce, zlikwidowano. To nie jest obiektywna opowieść o polskiej transformacji, tylko o krzywdzie tych ludzi, która jest rzeczywista. To oddanie głosu tym, którzy tego głosu w Polsce nigdy nie mieli. Moim zdaniem ten cel jest dobrze spełniany w książce.” – stwierdza Konstanty Pilawa.

„Ta książka jest kroniką utraconego świata, do pewnego stopnia trochę idealizowanego komunistycznego państwa dobrobytu lat siedemdziesiątych, kiedy faktycznie w miastach takich jak Myszków czy Tarnobrzeg życie się toczyło i nie trzeba było wyjeżdżać. Wręcz przeciwnie, to ludzie z jeszcze większych wsi albo z jeszcze mniejszych miasteczek przyjeżdżali do tamtych PRL-owskich miast dlatego, że tam była praca, klub sportowy, lokale.” – dodaje Piotr Kaszczyszyn.

„Okrasce chodzi o to, że utraciliśmy świat, który był pewną całością, w którym każdy miał swoje miejsce, każdy miał swoją funkcję i był potrzebny. Nagle obudziliśmy się w świecie, gdzie nie ma ludzi potrzebnych, bo są ludzie, którzy coś wytwarzają – jacyś Chińczycy, Amerykanie nie wiadomo skąd – a Polacy mają tylko konsumować, i tyle. Nie ma parków, nie ma przyzakładowych klubów, nie ma niczego. Ludzie idą na dziesięć godzin do roboty, wracają autem daleko do swojej wsi i patrzą w telewizor, end of story, nie ma żadnego życia społecznego.

Tu jest ten sentyment i tęsknota za utraconym rajem. I ja tę tęsknotę podzielam, bo to nie jest tęsknota za PRL-em. To jest tęsknota za światem, który miał sens, a nie za komunistami. To nie tęsknota za wielką polityką, tylko za tym, że Zawiercie, Myszków, Ruda Śląska – te rzeczywistości miały sens.” – dodaje Konstanty Pilawa.

„To, co jest jakąś nadzieją dla średnich miast, które opisuje Magdalena Okraska, jest to, że w pewnym momencie zacznie się prawdziwa rewitalizacja tych mniejszych miast, gdzie ludzie zaczną po prostu chcieć mieszkać, nieco obrażając się na rzeczywistość nowobogackich osiedli, i polubią się znowu z myszkowską wielką płytą.

Myślę, że w niektórych miastach tak to będzie wyglądać, biorąc pod uwagę pewne tendencje na rynku mieszkaniowym. Koła historii być może niedługo zaczną działać na plus dla tych miejsc już w nowej rzeczywistości, bez gigantycznych zakładów pracy, które trudno będzie przywrócić, ale w jakiejś nowej odsłonie.” – optymistycznie wtrąca Bartosz Brzyski.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.