Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Czy prezydent polskiego miasta może sobie wybudować linię kolejową? [PODCAST]

Czy prezydent polskiego miasta może sobie wybudować linię kolejową? [PODCAST] Źródło: Janusz Jakubowski - flickr.com

„Ustawa właściwie nie zobowiązuje nikogo do tworzenia kolei. Z jednej strony istnieją obowiązki organizatora przewozów, które w ogóle, na co mało się zwraca uwagę, nie są ograniczone do obszaru województwa” – mówił Karol Trammer, autor książki „Ostre cięcie, w rozmowie z Jakubem Kucharczukiem w podcaście „Międzymiastowo” o tym, kto ma zorganizować przewozy kolejowe w Polsce.

„Tak generalnie przyjmuje się w Polsce, że to samorząd województwa odpowiada za połączenia kolejowe. Tymczasem ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, która jest ustawą dosyć marną, nie w pełni wdrożoną i posiadającą znikomy wpływ na rzeczywistość, stanowi, że linia komunikacyjna, czyli w naszym wypadku trasa, po której kursują pociągu, jest zarządzana przez różne szczeble samorządów w zależności od tego, jak przekracza granice samorządów. Rzeczywiście, większość połączeń kolejowych w ruchu regionalnym lub administracyjnym przekracza granice gmin oraz powiatu, a zatem zgodnie z ustawą organizatorem ruchu dla takich połączeń jest samorząd województwa. Ale na przykład została zlikwidowana linia kolejowa na linii Aleksandrów Kujawski – Ciechocinek, ponieważ za jej organizację odpowiada powiat, a gdy ustawa weszła w życie, wówczas zarówno samorząd województwa kujawsko-pomorskiego, jak i władze powiatu aleksandrowskiego zorientowały się, że utrzymywanie tego połączenia jest de facto obowiązkiem powiatu” – mówił Trammer.

„Rozbicie na mocy ustawy kompetencji organizatora transportu publicznego pomiędzy różne szczeble samorządu moim zdaniem nie jest do końca dobrym pomysłem. To wszystko powinno być bardziej zintegrowane, żeby tych ośrodków decyzyjnych i planistycznych było mniej. W obecnej sytuacji każdy szczebel samorządu odpowiada za jakąś cząstkę transportu publicznego, a to nie sprzyja tworzeniu zintegrowanych systemów autobusowo-kolejowych, które powinny być połączone z transportem miejskim. Takie zaś systemy istnieją na Zachodzie Europy, w Czechach i częściowo na Słowacji” – uważa Trammer.

„Wciąż w ramach programu #KolejPlus ani żadna nowa linia nie powstała, ani żadna stara linia nie została wyremontowana. Program został tak skonstruowany, że rozwleka na bardzo długi czas kwestię powrotu kolei do tych miast, z których kolei sama zrezygnowała przed laty. I to jest jedna z wad tego programu. Co ciekawe, od kiedy rozmawiamy o programie #KolejPlus, to na przykład województwo dolnośląskie zdążyło już przywrócić połączenia do 30 tys. Bielawy, zdążyło przejąć linię kolejową, wyremontować ją i wprowadzić połączenia. A to wszystko funkcjonuje od końca 2019 r. Wynika z tego, że program #KolejPlus nie jest z pewnością najszybszym narzędziem do przywracania kolei. Moim zdaniem, nie wpisuje się on też najlepiej w możliwości, oczekiwania i kompetencje samorządów. Przede wszystkim opiera się na tym, że samorządy mają tak naprawdę, choć ministerstwo przedstawia to inaczej, możliwość dołożenia się do naprawienia błędów spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, która doprowadziła linie kolejowe prowadzące do różnych miast do stanu śmierci technicznej. I teraz samorządy mają spółce PKP Polskie Linie Kolejowe zapłacić za to, by ona odbudowała te połączenia. Tymczasem samorządy podchodzą z dużą rezerwą do finansowania nieswojej infrastruktury” – komentuje Trammer.

Działanie sfinansowane ze środków Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.