Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Czeka nas epidemia odry? Poziom wyszczepienia polskich dzieci spada, u ukraińskich jest jeszcze gorzej

Czeka nas epidemia odry? Poziom wyszczepienia polskich dzieci spada, u ukraińskich jest jeszcze gorzej https://unsplash.com/photos/TDoPeUSOD1c

Coraz więcej rodziców unika obowiązku szczepienia swoich dzieci przeciwko chorobom zakaźnym. Dane zebrane przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego i Państwowy Zakład Higieny pokazują, że między 2016 r. a 2020 r. liczba uchyleń od szczepień podwoiła się. Spadek odsetka zaszczepionych sprawia, że społeczeństwo traci odporność zbiorową i w konsekwencji staje się bardziej podatne na choroby, które do niedawna nie zagrażały zdrowiu publicznemu.

Według statystyk NIZP-PZH, w ciągu ostatnich dziesięciu lat maleje odsetek dzieci zaszczepionych przeciw odrze, śwince i różyczce. Przez wiele lat utrzymywano wysoki stan zaszczepienia przeciw odrze na poziomie 98-99%, jednak już w 2020 r. stan zaszczepienia pierwszą dawką spadł do poziomu 91,9%, a drugą dawką – 85,7%. Zalecany stan zaszczepienia gwarantujący utrzymanie odporności zbiorowej wynosi 95%.

Podejrzliwość wobec szczepień oraz fake newsy powielane przez osoby związane z ruchami antyszczepionkowymi sprawiają, że niektórzy rodzice rezygnują ze szczepień ochronnych i decydują się na alternatywne „metody” uodparniania swoich dzieci. Jedną z nich jest tzw. ospa party – nieświadomi możliwych powikłań celowo wystawiają swoje zdrowe dziecko na zakażenie wirusem, licząc na łagodny przebieg choroby. Groźny trend „ospa party” zdążył już zebrać swoje żniwo – w 2016 r. w Warszawie i w 2014 r. w we Wrocławiu doszło do śmierci dwójki celowo zarażonych dzieci.

Skutki zbyt niskiego odsetka osób zaszczepionych można zaobserwować na przykładzie epidemii odry w Ukrainie. Z obszernego komentarza Ośrodka Studiów Wschodnich dotyczącego epidemii za naszą wschodnią granicą wynika, że za spowodowanie kryzysu odpowiedzialne były zaniedbania i chaos w służbie zdrowia, korupcja i perturbacje na ukraińskiej scenie politycznej (m.in. w ukraińskim Ministerstwie Zdrowia) oraz problemy z zakupieniem szczepionek.

Załamanie zaufania społeczeństwa do rządu oraz państwowych instytucji medycznych, a także fala dezinformacji dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa szczepień, doprowadziła tam do gwałtownego spadku poziomu wyszczepienia wśród dzieci i do ogromnego kryzysu zdrowia publicznego. Według danych WHO między 2017 a 2019 r. w Ukrainie na odrę zachorowało ponad 115 tys. osób, z czego 41 zmarło – była to wtedy druga co do wielkości epidemia odry na świecie.

Chcąc uniknąć zwiększenia liczby zachorowań na choroby zakaźne w Polsce, konieczne jest prowadzenie szeroko zakrojonych kampanii społecznych promujących rzetelne informacje dotyczące szczepień ochronnych – zarówno wśród obywateli polskich, jak i obywateli ukraińskich, przybywających obecnie do naszego kraju. W zależności od regionu kraju i wieku, stan zaszczepienia dzieci z Ukrainy obecnie waha się między 60% a 99%.

Dzieci przebywające w Polsce w związku z wojną w Ukrainie już teraz są włączane w polski program szczepień ochronnych. Co więcej, dzieci pozostające na terenie Polski przez okres ponad trzech miesięcy od dnia przekroczenia granicy, mają obowiązek wykonania szczepień ochronnych lub posiadania potwierdzenia zaszczepienia zgodnie z obowiązującym w Polsce programem szczepień ochronnych.