Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Poganin i ideowy patron PiS-u. Portretujemy J.M. Rymkiewicza [PODCAST]

Poganin i ideowy patron PiS-u. Portretujemy J.M. Rymkiewicza [PODCAST] autor ilustracji: Marek Grąbczewski

Jarosław Marek Rymkiewicz, jeden z intelektualnych patronów polskiej prawicy. To właśnie analizie twórczości zmarłego w lutym poety z Milanówka został poświęcony najnowszy odcinek Kultury Poświęconej. Razem z Janem Maciejewskim postaramy się rozświetlić przepastne ciemności pogańskiego oblicza J.M. Rymkiewicza, który w swoich dziełach starał się dokonać swoistego chrztu Polski i Polaków we krwi i śmierci.

„Ciekawe jest to, że Rymkiewicz nowoczesność definiował w zasadzie tak samo jak Andrzej Leder. Jeśli przeczytamy Prześnioną rewolucję Ledera i słynną tetralogię Rymkiewicza to u obu autorów jest ta sama wizja – jeżeli Polacy chcą być nowocześni, to muszą zrozumieć, że nowoczesność to jest mafia. Skoro chcesz wejść do mafii, to musisz kogoś zabić, przejść chrzest krwi.

Jeżeli nie przelałeś krwi (w bardziej radykalnym rozumieniu Rymkiewicza), albo nie brałeś udziału w przestępstwie, które polegało na przelewaniu krwi (w rozumieniu bardziej stonowanym Ledera), to nie będziesz nowoczesny. To pokazuje, że natura nowoczesności jest pogańska. Nowoczesność nie jest żadnym krokiem w przód, przeciwnie- jest powrotem do pogańskich rytuałów i ich archaizmu.

Kinderszenen i Powstanie Warszawskie jest dla niego spełnieniem tej logiki, której nie potrafili zrealizować Polacy. Polacy nie potrafili zabić króla, nie potrafili przelać krwi. Co musiało się stać? Musiało wydarzyć się Powstanie Warszawskie. Powstanie Warszawskie to nie tragedia. To jest »chrzest Polski«. Rymkiewicz pisze wprost – to był sakrament! Ochrzciliście dzieje Polski przez przelanie krwi najlepszych.” – argumentował Maciejewski.

Publicyście tygodnika „Plus Minus” wtórował Piotr Kaszczyszyn: „Dla Rymkiewicza Polska jest taką platońską ideą. Ona może sobie faktycznie bytować w świecie bytów idealnych, bez Polaków. Ontologia Rymkiewicza jest trochę posthumanistyczna, bo dla niego człowiek gatunkowo to jest to samo, co kamień, to samo, co koty, drzewa i ślimaki. Nieraz mają one więcej do powiedzenia o tajemnicy istnienia niż sam człowiek.

Polskość jest dla Rymkiewicz czymś na kształt Gombrowiczowskiej »intrygi sensu«, wehikułem, które ma nas wyciągnąć z bez sensu czy a-sensu istnienia, z ciemności metafizycznej. Ona jest po prostu tym, czym dla chrześcijan jest wiara i Bóg. Polska jest transcendentna, ale właśnie dlatego, że ma nam zapewnić poczucie sensu w ciemności istnienia.”

Czerwcówka to czterodniowe spotkanie członków i sympatyków stowarzyszenia, pełne spotkań i dyskusji, ale także wspólnego odpoczynku i integracji na łonie natury.
Już dziś zarezerwuj sobie czas od 16 do 19 czerwca i spędź go razem z nami! 

 

Inaczej na cel twórczości Rymkiewicza patrzył Konstanty Pilawa: „Wydaje mi się, że ten wymiar archaiczno-pogański nie ma dla Rymkiewicza charakteru absolutnego. Na końcu Wielkiego Księcia pokazuje, że chce uczynić z Polaków ludzi. Nie chce już aniołów, bo ma już serdecznie dosyć tych wszystkich legend, tych wiecznie anielskimi opowieści o bohaterach, którzy śpią gdzieś pod Giewontem. Dojście do polskiego człowieczeństwa dokonuje się przez pokazanie jego cienia, a potem jego integrację, trochę po Jungowsku. Dlatego nie pojmuję tych wątków pogańskich jako absolutnego fundamentu świata Rymkiewicza, tylko traktuję je jako mechanizm instrumentalizacji mający na celu pokazanie drugiego oblicza tej polskości.

On pokazuje to drugie oblicze nie po to, żeby je dowartościować jako absolutnie konieczne, dobre, konstytuujące naród i nowoczesność, tylko jako wyraz deficytu polskości. Z aniołów trzeba zrobić bohaterów, żeby pokazać, że oni byli ludźmi. Wątki krwi są bardzo ważne, ale nie są wcale kluczowe. Rymkiewiczowi chodziło o Polskę, a nie o religię.”