Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Serial „Euforia” i krypto-konserwatyzm HBO? [PODCAST]

Pewnie doskonale pamiętacie ten czas – mieliście 17 lat i świat stał przed wami otworem. Popularni zawsze uśmiechnięci i beztroscy korzystaliście z nieskrępowanej wolności i nie mogliście zdecydować się, która z wizji przyszłości jest dla was bardziej świetlana. Chyba że… było zupełnie odwrotnie , a Wy nie mogliście się doczekać kiedy ten okres będzie już za wami i wreszcie wypłyniecie na spokojne wody dorosłości . W najnowszym odcinku Kultury Poświęconej Bartosz Brzyski, Piotr Kaszczyszyn i Konstanty Pilawa rozmawiają o zderzeniach dwóch wizji dorastania i o tym, dlaczego powinniśmy się z nimi mierzyć, nawet jeśli okres adolescencji już dawno za nami.

„Serial Euforia pokazuje houellebecqowską wizję rzeczywistości. Świat francuskiego pisarza jest podobnie szarobury, depresyjny i destrukcyjny. Jest to oczywiście pewne przerysowanie, ale jest to celowe i podobna strategia stosowana jest w Euforii. Jak objawia się ten pesymistycznie przerysowany obraz rzeczywistości w tym serialu? Chociażby tym, że praktycznie wszystkie postaci mają poważne problemy z figurą ojca. W przypadku Rue ojciec nie żyje, Ojciec Nate’a wypiera swój homoseksualizm i uprawia seks, by okazać swoją dominację nad drugą osobą, zaś ojciec Leslie jest alkoholikiem.

Druga rzecz jest taka, że wszystkie postacie mają poważny problem z poczuciem własnej wartości i nie potrafią tego braku przepracować. Wymieniony przeze mnie Nate swoje poczucie wartości wyciąga z dominacji nad innymi ludźmi. Z kolei Leslie wchodzi w związek podporządkowania i buduje swoją wartość na byciu atrakcyjnym przedmiotem dla Nate’a” – mówił Piotr Kaszczyszyn.

„Wydaje mi się, że reżyser serialu Sam Levinson ma prawackie poglądy. Nie bez powodu przywoływany już tutaj Houellebecq jest czytany z wypiekami na twarzy przez konserwatystów, bo on pokazuje że Zachód umarł i szuka ersatzu istnienia w seksie i narkotykach. Wydaje się, że twórcy serialu Euforia mają bardzo złe zdanie na temat świata i na temat młodych ludzi. Postacią, która najbardziej pokazuje ten bezsens jest Kat Hernandez – otyła osoba, która najpierw jest szarą myszką, potem zaś sprzedaje swoją nagość i seksualność online zyskując adorację ludzi, którzy ją oglądają.

Kat mówi na końcu że nie chce już tego swojego Ethana i ma gdzieś tę całą ciałopozytywność, ponieważ świat nam cały czas proponuje te różne dziwne konstrukty i tożsamości tylko dlatego, ze nie wiemy kim jesteśmy. Kat mówi to zdanie wprost. To jest mega prawacka narracja. Masz 74 tożsamości jak w rozbudowanej grze RPG, wybierasz jakąś na 2 miesiące, a potem zmieniasz, bo ci się znudziła. Wszyscy ludzie w Euforii właśnie nie wiedzą kim są i błądzą, szukając swojej tożsamości” – stwierdził Konstanty Pilawa.

„W Euforii masz z jednej strony pochwałę liberalnego poszukiwania siebie i przestrzeni dla swoich celów i pragnień. Z drugiej strony jednak mamy krytykę dużej atomizacji społeczeństwa. To nie jest konserwatywny serial tak jakbyśmy może chcieli to widzieć. Jest to serial, który mówi, że liberalizm za mocno przechylił wajchę i trzeba dokonać korekty, więc nie wyrzucajmy takich zdobyczy jak to, że Jules mogła dokonać korekty płci. Zbytnie skupienie się na przesadnej eksploracji siebie sprawia, że tracimy innych ludzi z radaru, my zaś potrzebujemy relacji by być szczęśliwymi – to jest diagnoza Euforii” – mówił Bartosz Brzyski.