Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Nie tylko kolejne osiedle Bulwar Residence. Dom z gliny, recyklingu, a może wydrukowany w 3D?

Nie tylko kolejne osiedle Bulwar Residence. Dom z gliny, recyklingu, a może wydrukowany w 3D? Gdańsk, @home. Materiały prasowe.

Z cywilizacyjnego i społecznego punktu widzenia potrzebujemy w Polsce realizacji potrzeb mieszkaniowych w różnych formach własności prywatnej (indywidualnej lub spółdzielczej), najlepiej w postaci intensywnej zabudowy jednorodzinnej lub drobnoskalowej, niskiej zabudowy wielorodzinnej. Polityka mieszkaniowa musi uwzględniać więc nie tylko budowę osiedli w dużych miastach, ale również tanią i zwartą zabudowę w tych mniejszych. Z tego względu, dla potrzeb budownictwa mieszkaniowego realizowanego oddolnie metodą gospodarczą lub z niewielkim udziałem wyspecjalizowanych firm budowlanych, należy rozwijać tanie i proste technologie, które nie wymagają dużego udziału specjalistów.

[PRZECZYTAJ NAJNOWSZY RAPORT CENTRUM ANALIZ KJ PT. „LOKALNA ALTERNATYWA. JAK WYBUDOWAĆ W POLSCE BRAKUJĄCE MIESZKANIA?”]

Istotnym czynnikiem, mogącym pozytywnie wpłynąć na rynek mieszkaniowy w Polsce jest rozwój i upowszechnianie się różnego rodzaju alternatywnych metod i technologii budownictwa. Dla deweloperów np. prefabrykacja jest szansą na szybką, niezależną od warunków zewnętrznych i zmiennych kosztów pracy realizację inwestycji, co wpływa bezpośrednio na efektywność i wyniki finansowe. Standaryzowana konstrukcja to tańsze mieszkania. Natomiast w budownictwie indywidualnym nowe technologie wykorzystujące naturalne, pozyskiwane lokalnie surowce, stwarzają możliwość uniezależnienia się zarówno od deweloperów i firm wykonawczych, jak również dostaw wysokoprzetworzonych materiałów budowlanych.

Rozwijanie alternatywnych metod budownictwa powinno stanowić część krajowej strategii wspierania mieszkalnictwa. Dlatego też wymaga stworzenia kompleksowej, realizowanej na wszystkich szczeblach administracji polityki, obejmującej edukację, informację oraz zmiany przepisów urbanistycznych, budowlanych, podatkowych, celnych i środowiskowych.

Pomijając aspekt poznawczy i naukowy (budownictwo jako pole eksperymentu technologicznego), celem nadrzędnym rozwijania alternatywnych metod budownictwa mieszkaniowego powinna być lepsza niż w tzw. metodach tradycyjnych realizacja potrzeb mieszkaniowych, zarówno w zakresie ilości, jak i jakości przestrzeni mieszkalnej.

Poza tak zdefiniowanym priorytetem, przy ocenie i wartościowaniu alternatywnych metod budownictwa należy brać pod uwagę następujące czynniki: zużycie energii pierwotnej (osobno podczas wytwarzania materiałów budowlanych, procesu budowy i eksploatacji), trwałość, czas budowy oraz łatwość wznoszenia konstrukcji. Dodatkowym wskaźnikiem, który w mniejszym lub większym stopniu zależy zresztą od każdego z czterech wymienionych powyżej czynników jest ekologiczność. Dla uproszczenia można przyjąć, że jej poziom jest wprost proporcjonalny do trwałości a odwrotnie proporcjonalny do zużycia energii i czasu budowy.

Czym są alternatywne technologie budownictwa?

Określenie tzw. alternatywnych metod budownictwa mieszkaniowego wymaga zdefiniowania technologii typowych, czyli najbardziej rozpowszechnionych obecnie w budownictwie mieszkaniowym. Są to różnego rodzaju technologie murowane z użyciem elementów drobnowymiarowych oraz zewnętrznej izolacji termicznej wykonywanej w tzw. technice lekkiej mokrej. Za typowe uznaje się dominujące we współczesnym budownictwie w Polsce konstrukcje z materiałów ceramicznych (cegła, pustaki ceramiczne) i z materiałów pochodzących z mniej lub bardziej zaawansowanego technologicznie przetwarzania innych surowców naturalnych (bloczki silikatowe, betonowe, keramzytowe).

W niniejszym tekście pod pojęciem „alternatywne metody budownictwa” rozumie się (w pewnym uproszczeniu) takie sposoby wznoszenia budynków, których podstawą są nietypowe technologie i/lub nietypowe materiały budowlane. Ze względu na ograniczone możliwości stosowania rozwiązań nietypowych, pominięto aspekt konstrukcji dachowych, skupiając się na głównych elementach konstrukcyjnych (ścian i stropy). Osobno przedstawiono zagadnienie prefabrykacji, która, co do zasady, nie zależy od rodzaju materiałów budowlanych.

Rozważając alternatywne metody budownictwa mieszkaniowego, można także analizować sposoby organizacji procesu budowlanego, które teoretycznie nie są związane z konkretną technologią, ale ze względu na swoją specyfikę do pewnego stopnia wskazują rozwiązania techniczne. Oprócz wspomnianej prefabrykacji, chodzi w tym przypadku o budownictwo systemem gospodarczym, które sprawdza się zwłaszcza w małej skali – budownictwie jednorodzinnym i niewielkich kooperatywach mieszkaniowych.

Do najbardziej znanych i rozwiniętych lub szczególnie obiecujących w kontekście współczesnych wyzwań alternatywnych technologii budowlanych należy zaliczyć: szkieletowe i klejone konstrukcje drewniane; budownictwo z ziemi, gliny i słomy oraz – najbardziej nowatorską – technikę wielkowymiarowego druku 3D z betonu i jego pochodnych.

Wśród odmian tradycyjnych metod budowania wyróżnić należy przede wszystkim różne sposoby stosowania betonu komórkowego (bloczki, prefabrykowane elementy wielkowymiarowe). Jest to wprawdzie technologia znana i stosowana w Polsce od dawna, lecz niestety, mimo bardzo wielu zalet, wciąż mało popularna. Przeszkodą w jej rozwoju są stosunkowo duże koszty warunkowane m.in. koniecznością zachowania wysokiej precyzji montażu, co wymaga zatrudnienia wykwalifikowanych firm budowlanych. Należy podkreślić, że prefabrykacja betonu komórkowego to obecnie jedyna powszechnie stosowana technologia pozwalająca na wznoszenie jednorodnych ścian zewnętrznych, które nie wymagają stosowania dodatkowej warstwy izolacji termicznej.

Budownictwo z ziemi, gliny i słomy

Budownictwo z materiałów wydobywanych na miejscu budowy, czyli z ziemi i gliny (adobepise, glinobitka) towarzyszy człowiekowi od czasów prehistorycznych. Pozyskany surowiec może być bezpośrednio kształtowany w formę ścian (z użyciem szalunku lub „z ręki”), albo stanowić materiał do produkcji prefabrykowanych bloczków konstrukcyjnych. Tego rodzaju technologie były i są popularne na obszarach podzwrotnikowych o suchym klimacie, gdzie nie występują obfite opady deszczu i/lub dostęp do innych, naturalnych materiałów budowlanych (drewno, kamień) jest utrudniony. Stąd bierze się popularność adobe nie tylko na Bliskim Wschodzie, w Północnej Afryce oraz na pograniczu Meksyku i USA, ale w wielu innych miejscach na świecie, w tym na Dalekim Wschodzie (Chiny) i w Europie (Francja). Również na terenie Polski budownictwo z gliny lub (rzadziej) ziemi mieszanej z gliną ma bogate tradycje, zwłaszcza w południo-wschodniej Wielkopolsce, Mazowszu i Małopolsce.

Zaletami budownictwa z ziemi są prostota i łatwość wykonania, zwłaszcza w przypadku budynków parterowych oraz bardzo niskie koszty budowy, warunkowane min. powszechną dostępnością materiału. Konstrukcje (z wyjątkiem stawiania szalunku) mogą wykonywać niewykwalifikowani robotnicy, co szczególnie ułatwia wznoszenie domów metodą gospodarczą.

Wadą budownictwa ziemnego jest niewielka izolacyjność termiczna podstawowego surowca, a co za tym idzie – konieczność wykonywania bardzo masywnych ścian zewnętrznych (do 1 metra grubości). Utrudnia to oświetlenie wnętrza i jest mało ekonomiczne z punktu widzenia zagospodarowania działki. Można rzecz jasna stosować dodatkową izolację termiczną, ale niweluje to część zalet tej technologii. Dlatego też obecnie upowszechniają się technologie „lekkie”, w których ziemię lub glinę miesza się np. ze słomą lub innymi domieszkami poprawiającymi izolacyjność termiczną. W naszym klimacie problemem pozostaje odporność na warunki atmosferyczne, dlatego też budynki wykonywane w tej technologii wymagają szczególnie pieczołowitego tynkowania, dokładnego odprowadzania wód opadowych oraz uwzględnienia w projektowaniu konieczności zabezpieczenia przed zacinającym deszczem (wydatne okapy). Materiały naturalne stosuje się także w postaci prefabrykowanych bloków z tzw. „lekkiej gliny” i prasowanej, stabilizowanej wapnem lub cementem ziemi, które mogą zastępować typowe bloczki ceramiczne lub silikatowe.

Inną technologią użycia surowców naturalnych są tzw. straw-bale, czyli bloki (bele) z silnie sprasowanej słomy. Teoretycznie mogą one przenosić obciążenia, ale wyłącznie w przypadku niskich i niewielkich obiektów. W praktyce najczęściej stosuje się hybrydowe połączenie nośnego szkieletu drewnianego z elementami słomianymi. Metoda straw-bale nie dotyczy więc wznoszenia konstrukcji budynków sensu stricto, lecz budowy lekkich ścian o wysokiej izolacyjności termicznej.

Zalety i wady użycia słomianych beli są podobne jak w przypadku budownictwa z ziemi i gliny. Przewagą jest powszechna dostępność materiału, jego bardzo niskie koszty oraz wysoki poziom ekologiczności. Wady to niekorzystny współczynnik powierzchni użytkowej do powierzchni zabudowy, co wynika z dużej grubości ścian zewnętrznych (60-80cm), podatność na warunki atmosferyczne, korozję biologiczną i niszczenie przez zwierzęta.

Choć współczesne metody budowy z ziemi i gliny umożliwiają wznoszenie nawet kilkukondygnacyjnych budynków, to ich stosowanie jest najbardziej ekonomiczne w niskiej, indywidualnej zabudowie. W przypadku szerokiego rozpowszechnienia łatwych do wypożyczenia i samodzielnego składania szalunków lub pras do wyrobu bloczków, technologie budowy z jednolitych materiałów mogłyby stać się bardzo tanim sposobem zapewniania przestrzeni mieszkalnej. Natomiast ze względu na niską wytrzymałość konstrukcyjną i biologiczną oraz problemy z ochroną przeciwpożarową, technologia z zastosowaniem sprasowanej słomy raczej nie nadaje się do budownictwa wielorodzinnego (z wyjątkiem 1-2 kondygnacyjnych budynków niskich).

Druk 3D

Bardzo obiecująco, zwłaszcza z punktu widzenia przebiegu procesu budowlanego, przedstawia się technologia wielkoformatowego druku 3D, która pozwala na bardzo szybkie tworzenie (słowo „budowa” w tym wypadku nie oddaje właściwości tego procesu) konstrukcji budynków. Tworzywem jest w tym przypadku mieszanka betonowa, której składnikami są, oprócz cementu, piasku i żwiru, specjalistyczne dodatki przyspieszające wiązanie betonu.

Zatem technologia druku 3D to do pewnego stopnia nowoczesne rozwinięcie omawianych już uprzednio tradycyjnych metod adobe, czyli budowy z ubitej ziemi i gliny. Jej największą zaletą – oprócz szybkości – jest niespotykana w żadnej innej uprzemysłowionej technologii swoboda kształtowania formy architektonicznej budynków.

Druk 3D wymaga stosowania dodatkowej izolacji termicznej, ale jej układanie jest stosunkowo proste i szybkie, nieporównywalnie łatwiejsze niż w przypadku typowego docieplania ścian od zewnętrz. Materiał izolacyjny z reguły wtłacza się (wdmuchuje) w pustkę powietrzną wewnątrz ścian zewnętrznych. Co więcej, zamiast powszechnie stosowanych w budownictwie styropianu i pianki poliuretanowej można w tym przypadku używać materiałów naturalnych, (wełna drzewna, słoma, odpadki zbożowe) lub produktów pochodzących z recyklingu.

Podstawową wadę druku 3D stanowi ograniczona dostępność, wynikająca z konieczności stosowania specjalistycznego sprzętu budowlanego. Wprawdzie podstawowy materiał (beton) jest teoretycznie łatwy w produkcji i ogólnie dostępny, ale wymaga stosowania dodatków regulujących proces wiązania, który nie może być ani za szybki, ani za wolny. Dlatego też przedsiębiorstwa wdrażające druk 3D pilnie strzegą składu stosowanych przez siebie mieszanek, które są często objęte ochroną patentową. A to – w jeszcze większym stopniu niż dostępność sprzętu – ogranicza póki co stosowanie tej technologii we współczesnym budownictwie.

Druk 3D może być wykorzystywany także do produkcji wielkogabarytowych prefabrykatów, takich jak ściany czy całe boksy, łączące ściany, stropy i podłogi. Jednak takie zastosowanie nie pozwala na wykorzystanie największych, jak się wydaje zalet tej technologii, którymi są przede wszystkim szybkość i niemalże nieograniczona możliwość kształtowania zabudowy in situ.

Nowoczesne konstrukcje drewniane

Drewno, należące do najstarszych materiałów budowlanych, jest współcześnie wykorzystywane przede wszystkim do wznoszenia budynków w konstrukcji szkieletowej, którą powszechnie nazywa się „szkieletem kanadyjskim”. Należy jednak podkreślić, że ta metoda budowy jest znana na ziemiach polskich od początków naszej państwowości – występowała w najstarszych grodach i miastach Wielkopolski, Małopolski i Śląska. Drewno służy obecnie także jako surowiec do wytwarzania bardzo dobrych materiałów izolacyjnych. Tzw. wełna drzewna w zależności od struktury i stopnia twardości może być wykorzystywana zarówno jako izolacja termiczna, jak i akustyczna (płyty pilśniowe).

Budownictwo szkieletowe z drewna, po częściowym zaniku w okresie PRL i niezbyt udanych próbach odrodzenia w latach 90. XX wieku, od kilkunastu lat przeżywa rozkwit m.in. dzięki stopniowemu wprowadzaniu nowoczesnych materiałów wysokiej jakości. Wysokoprzetworzone drewno: KVH, BSH/GLT oraz HBE/CLT stanowi obecnie podstawowy surowiec do produkcji elementów konstrukcyjnych w budownictwie drewnianym w Polsce. KVH (Konstruktionsvollholz) to w istocie standaryzowane drewno budowlane łączone na mikrowczepy, co pozwala osiągnąć większe od typowych rozmiary elementów konstrukcyjnych. BSH/GLT (Brettschischtholz, Glued Laminated Timber), to z kolei elementy prefabrykowane (belki, dźwigary) z drewna klejonego warstwowo.

Nową technologią, która od kilkunastu lat rewolucjonizuje budownictwo drewniane jest laminacja krzyżowa, pozwalająca uzyskać prefabrykaty wielkogabarytowe o dużej wytrzymałości. W handlu występuje pod nazwą CLT (Cross-laminated timber) lub HBE (Hüttemann Brettschichtholz Elemente). Elementy wykonywane w ten sposób mogą służyć jako konstrukcje stropów, ścian i dachów. W odróżnieniu od zwykłego drewna używanego w budownictwie i wbrew powszechnemu mniemaniu, elementy z wysokoprzetworzonego drewna są trudnozapalne i w dużym stopniu odporne na owady. Bez dodatkowych zabezpieczeń posiadają klasę odporności ogniowej na poziomie F30/60, co jest nieosiągalne dla np. konstrukcji stalowych.

Należy pamiętać, że drewno jest jedynym materiałem budowlanym, który ma tzw. dodatni bilans CO2, ponieważ jego „produkcja” (wzrost drzew w wyniku m.in. fotosyntezy) łączy się z wiązaniem tego gazu z atmosfery i produkcją tlenu. Co więcej, wytwarzanie drewna konstrukcyjnego i opartych na drewnie materiałów izolacyjnych jest praktycznie bezodpadowe, ponieważ ewentualne pozostałości procesu produkcyjnego można wykorzystywać w rolnictwie, ogrodnictwie i produkcji energii (biomasa).

Do innych zalet nowoczesnego budownictwa z drewna należy łatwość kształtowania i szybkiego łączenia poszczególnych elementów konstrukcyjnych. W połączeniu z możliwością eliminacji robót „mokrych” i zastosowaniem suchej zabudowy wnętrz (płyty gipsowo-kartonowe i włóknowo-cementowe), czyni to z tej technologii jedną z najszybszych dostępnych obecnie metod wnoszenia budynków. Inną zaletą jest możliwość uzyskania bardzo cienkich przegród zewnętrznych (24-30cm), co pozwala na ekonomiczne zagospodarowanie działek budowlanych.

Wznoszenie konstrukcji z drewna, niezależnie od użytej technologii, wymaga jednak od wykonawców specjalistycznej wiedzy, co w dużym stopniu ogranicza możliwości jego powszechnego stosowania w budownictwie mieszkaniowym. Wadą prefabrykatów z drewna litego CLT i HBE jest także konieczność stosowania wysoko-przetworzonych lepiszczy syntetycznych, które pogarszają możliwości recyklingu oraz zmniejszają ekologiczność.

Recykling

Źródłem surowców wykorzystywanych w alternatywnym budownictwie może być także recykling. Niestety większość produktów recyklingu oraz odpadów o różnym stopniu przetworzenia nie nadaje się do bezpośredniego stosowania w budownictwie mieszkaniowym. Stosowanie takich materiałów, choć z różnych względów obiecujące, musi być zawsze poprzedzone badaniem składu w celu określenia ich długotrwałego wpływu na organizm ludzki. Tym bardziej w rozwijaniu alternatywnych metod budownictwa mieszkaniowego należy zwracać uwagę na trwałość i adaptowalność oraz możliwość powtórnego wykorzystania użytych elementów.

W tym aspekcie okazuje się, że najbardziej tradycyjne, naturalne materiały, takie jak kamień i cegła są również najłatwiejsze do recyklingu. Stoją dziś przecież w Warszawie budynki, do których budowy wykorzystano materiał „odnawialny” będący w ciągłym użytkowaniu od kilkuset lat. Otóż cegły ze średniowiecznych fortyfikacji, które najpierw służyły w wielu miastach śląskich czy pomorskich do wznoszenia nowych budowli w XVIII-XIX wieku, po zniszczeniach II wojny światowej mogły trafić np. do odbudowy warszawskiej Starówki. Takich cech nie ma ani żelbet, ani stal, ani żaden współcześnie stosowany materiał budowlany.

Prefabrykacja i budownictwo metodą gospodarczą

Prefabrykacja elementów drobnoskalowych jest powszechnie stosowana w budownictwie od bardzo dawna – w końcu cegła to przecież także znormalizowany prefabrykat. W wypadku alternatywnych metod budownictwa mieszkaniowego chodzi jednak o prefabrykację wielkogabarytową – przemysłową lub quasi-przemysłową produkcję bardzo dużych elementów, takich jak ściany i stropy. Prefabrykacja przemysłowa, czyli wstępne przygotowanie elementów budynku poza placem budowy jest zresztą nieodłączną częścią budownictwa mieszkaniowego od co najmniej kilkudziesięciu lat.

Jej efektywność wynika z konkretnego celu, jakiemu ma służyć i w związku z tym sposób przygotowania prefabrykatów powinien być dostosowany do skali inwestycji. W praktyce oznacza to wypośrodkowanie między prefabrykacją wielkogabarytową (ściany, kontenery, boksy), wymagającą ciężkiego sprzętu, nietypowego transportu i wyspecjalizowanych wykonawców, a prefabrykacją, która pozwala na budowę z mniejszych elementów. Ta pierwsza sprawdza się najlepiej w przypadku dużych inwestycji deweloperskich, ta druga – przede wszystkim w budownictwie indywidualnym.

Prefabrykaty mogą być wykonywane z różnych materiałów: betonu, ceramiki, drewna, tworzyw sztucznych i stali. Jednak ze względu na koszty oraz specyfikę mieszkalnictwa w praktyce stosuje się prefabrykację wielkogabarytową niemal wyłącznie z drewna i żelbetu.

Ze względu na bardzo krótki czas montażu na placu budowy w budownictwie mieszkaniowym szczególnie przydatne są technologie tzw. prefabrykacji zamkniętej. W takim przypadku elementy budynku produkuje się razem z warstwami izolacji termicznej (a niekiedy także przeciwwodnej) oraz wykończeniem wewnętrznym.

Barierą w rozwoju prefabrykacji mogą być zakorzenione w społeczeństwie uprzedzenia wynikające z postrzegania jej przez pryzmat budownictwa blokowego z okresu PRL-u. Tymczasem współczesne technologie stosujące żelbet i inne materiały ceramiczne, poza ogólną zasadą konstrukcji, mają niewiele wspólnego z tzw. wielką płytą. Nowoczesna prefabrykacja zamknięta spełnia wygórowane wymagania izolacyjności termicznej i – co niemniej ważne – umożliwia tworzenie atrakcyjnych form architektonicznych. Jest to przy tym najbardziej trwała technologia, co stanowi argument nie bez znaczenia dla kredytodawców i towarzystw ubezpieczeniowych.

Ze względu na nieufność społeczną do prefabrykacji wielkogabarytowej, wynikającą z niezbyt dobrych doświadczeń, w wielkoskalowym budownictwie deweloperskim należy rozważyć dalsze rozwijanie technologii prefabrykacji otwartej. Budowa z żelbetowych modułów (słupy, stropy), które są wykańczane i uzupełniane na miejscu, nie ma wprawdzie wszystkich zalet prefabrykacji zamkniętej, bo jest zdecydowanie wolniejsza, ale pozwala np. na bardziej elastyczną adaptację wnętrz. Należy podkreślić, że niezależnie od przyjętego systemu, możliwości jakie stwarza prefabrykacja wielkogabarytowa są szansą na przełom w szybkości budowy mieszkań w Polsce.

Jako specyficzną, w dużej mierze przeciwną do prefabrykacji, lecz w pewnym sensie „alternatywną” metodę realizacji potrzeb mieszkaniowych, należy wymienić budownictwo systemem gospodarczym (inwestor buduje sam dla siebie). Nie jest ono rzecz jasna związane z konkretną technologią, choć najlepiej sprawdza się w prostych, tradycyjnych sposobach budowania. Niezależnie od stosowanych materiałów jest ono tańsze o co najmniej 10-15% od budownictwa deweloperskiego. Różnice mogą być jeszcze większe, ponieważ zależą od stopnia bezpośredniego udziału i zaangażowania inwestora w proces budowy. Jak już poniekąd wspomniano w budownictwie gospodarczym dobrze sprawdzają się proste i łatwe w realizacji konstrukcje, takie jak adobe oraz straw-bale.

***

Spośród przedstawionych powyżej alternatyw nie można jednoznacznie wskazać jednej obiektywnie najlepszej lub najbardziej efektywnej metody budownictwa mieszkaniowego. Ze względu na przyjętą w Unii Europejskiej politykę klimatyczną (choć nie tylko), szczególnie interesujące wydają się wszystkie technologie budowlane oparte na surowcach naturalnych, a zwłaszcza na drewnie. W Polsce czynnikami decydującymi dla rozwijania (a może i wspierania przez państwo) budownictwa z drewna są zarówno wciąż żywe tradycje w tym zakresie, jak i duże zasoby surowca. Należy bowiem przypomnieć, że lesistość, która systematycznie wzrasta od 1945 roku, wynosi obecnie około 31% powierzchni kraju.

Problemem w rozwoju budownictwa drewnianego jest głównie słabo rozwinięte przetwórstwo, oparte niemal w całości o kapitał zagraniczny oraz ukierunkowany na eksport sposób prowadzenia państwowej gospodarki leśnej. Mówiąc wprost – Polska dostarcza na rynki światowe nieobrobioną tarcicę, wracającą później w postaci przetworzonych elementów konstrukcyjnych, z których (niejednokrotnie w polskich filiach tychże samych przedsiębiorstw zagranicznych) produkuje się różnego rodzaju prefabrykaty budowlane.

Ewentualne wsparcie ze strony państwa budownictwa mieszkaniowego z drewna wymagałoby przynajmniej dwóch decyzji politycznych na szczeblu rządowym. Po pierwsze, dla zapobieżenia spekulacji i zapewnienia surowca na rynku krajowym konieczny byłby całkowity lub prawie całkowity zakaz eksportu tarcicy. Takie moratorium przyjęte np. na okres 5 lat pozwoliłoby ustabilizować ceny na rynku wewnętrznym, zawyżone głównie przez ogromny popyt na rynkach dalekowschodnich.

Po drugie, wysoce wskazane byłoby także przyjęcie rozwiązań, które zmuszą producentów zaawansowanych technologicznie elementów z drewna konstrukcyjnego do przetwarzania surowca w Polsce. Ideałem byłby rozwój rodzimych firm w tej branży, która jest w większości zmonopolizowana przez przedsiębiorstwa niemieckie. Dla odmiany, rozwojowi taniego i ekologicznego budownictwa z ziemi i gliny mogłoby sprzyjać zliberalizowanie warunków technicznych dotyczących współczynnika przenikania ciepła (U) dla ścian jednorodnych materiałowo lub ich powiązanie ze współczynnikiem nakładu nieodnawialnej energii pierwotnej, zużytej przy produkcji materiałów budowlanych i podczas budowy.

Niemałym problemem wdrażania nietypowych technologii budowlanych jest nieufny stosunek banków i ubezpieczycieli do tego rodzaju konstrukcji. Budownictwo drewniane i gliniano-słomiane uważane jest za nietrwałe, co skutkuje tzw. podwyższeniem ryzyka i co za tym idzie zwiększeniem oprocentowania kredytu i/lub składki ubezpieczeniowej. Z podobnych powodów, ze względu na konieczność wyłożenia znacznych kwot przed faktycznym rozpoczęciem budowy na działce, banki wciąż mają problem z kredytowaniem prefabrykowanych budynków jednorodzinnych.

Jest to zresztą problem dużo szerszy, ponieważ upowszechnienie niektórych z wymienionych powyżej alternatywnych metod budownictwa mieszkaniowego napotyka i będzie napotykało na przeszkody natury społecznej. Techniki budownictwa z ziemi, gliny i słomy są bowiem postrzegane jako substandardowe i „nienowoczesne”, a drewno jako materiał nietrwały i kłopotliwy w utrzymaniu. Natomiast wielkogabarytowa prefabrykacja z żelbetu, choć technologicznie zaawansowana, wciąż jest negatywnie kojarzona z PRL-owską „wielką płytą”.

Warto pamiętać, że z cywilizacyjnego i społecznego punktu widzenia w dłuższej perspektywie najkorzystniejsza jest realizacja potrzeb mieszkaniowych w różnych formach własności prywatnej (indywidualnej lub spółdzielczej), najlepiej w postaci intensywnej zabudowy jednorodzinnej lub drobnoskalowej, niskiej zabudowy wielorodzinnej. Z tego względu – dla potrzeb budownictwa mieszkaniowego realizowanego oddolnie metodą gospodarczą lub z niewielkim udziałem wyspecjalizowanych firm budowlanych należy rozwijać tanie i proste technologie, które nie wymagają dużego udziału specjalistów.

Dotyczy to różnorodnych konstrukcji drewnianych, ale przede wszystkim technik budowy z ziemi, gliny i słomy, a w przyszłości także druku 3D. Dla potrzeb budownictwa deweloperskiego realizowanego w większej skali wskazane byłoby rozwijanie różnego rodzaju prefabrykacji wielkogabarytowej. W przypadku zabudowy niskiej mogą być to technologie oparte na drewnie klejonym (CLT), a w przypadku budynków średniowysokich i wysokich – prefabrykacja zamknięta z użyciem żelbetu.

Tekst jest częścią raportu „Lokalna alternatywa. Jak wybudować w Polsce brakujące mieszkania?”

Partnerem raportu Centrum Analiz KJ pt. „Lokalna alternatywa. Jak wybudować w Polsce brakujące mieszkania?” jest Olivia Business Centre.

 

Działanie sfinansowane ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.