Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

BP, Shell i Exxon Mobil zakończyły współpracę z rosyjskimi firmami. Niemcy niekoniecznie

przeczytanie zajmie 4 min
BP, Shell i Exxon Mobil zakończyły współpracę z rosyjskimi firmami. Niemcy niekoniecznie Keming Tan/unsplash.com

Sankcje nakładane przez poszczególne państwa i Unię Europejską to nie jedyny cios, jaki spadł w ostatnim czasie na rosyjską gospodarkę. Wiele przedsiębiorstw wycofuje się z działalności w Rosji, ogranicza jej skalę, lub przestaje obsługiwać klientów z Rosji. Jaka była reakcja energetyki, najbardziej dochodowego sektora dla rosyjskiego budżetu?

W marcu zawieszamy zbiórkę na działalność Klubu Jagiellońskiego. W miejsce przelewu, który chciałeś nam przekazać – prześlij pieniądze ukraińskiej armii w ramach oficjalnej zbiórki organizowanej przez Narodowy Bank Ukrainy! Tu znajdziesz instrukcję jak to zrobić i wyjaśnienie, dlaczego zachęcamy do takiej formy zaangażowania.

BP było jednym z pierwszych wielkich graczy, który ogłosił wyjście z Rosji. Brytyjskie przedsiębiorstwo wycofa się z inwestycji w kontrolowany przez państwo rosyjskie Rosneft. Koncern dysponował blisko 20% udziałów o wartości 25 mld dolarów amerykańskich. Jest to dość pokaźna kwota stanowiąca ok. 9% aktywów BP w 2021 r., biorąc pod uwagę, że udziały te najprawdopodobniej zostaną sprzedane lokalnemu inwestorowi ze znaczną stratą. Podobny krok podjął Equinor, norweskie przedsiębiorstwo wydobywające ropę. Pozbędzie się ono wszelkich aktywów posiadanych w Rosji, w tym udziałów w Rosnefcie o wartości podobnej co BP oraz udziałów w innych spółkach o łącznej wartości ok. 1,2 mld dolarów.

Shell natomiast zapowiedział zakończenie współpracy z Gazpromem oraz wyjście z pozostałych przedsięwzięć joint-venture o łącznej wartości ok. 3 mld dolarów. Wraz z zakończeniem współpracy z Gazpromem, Shell wycofuje się z projektu Sachalin-2 na wyspie Sachalin obejmującego wydobycie, przetwarzanie oraz eksport ropy naftowej i gazu ziemnego jako LNG, głównie do Japonii. W tym kontrolowanym przez Rosneft projekcie mniejszościowe udziały posiadają także japońscy traderzy Mitsui i Mitsubishi. Wydały one jedynie zdawkowe komunikaty, w którym informują, że skonsultują decyzję Shella ze swoim rządem.

Z Rosji wycofuje się także amerykański koncern Exxon Mobil, który posiada udziały w siostrzanym projekcie Sachalin-1. Pozostałymi udziałowcami poza Rosneft są indyjski ONGC Videshi, japońskie korporacje skupione w konsorcjum SODECO, w którym jednym z udziałowców jest japoński rząd. Finansujący je Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej ogłosił przegląd współpracy z Rosją wskutek inwazji oraz zapowiedział, że nie ma możliwości, by wyglądała ona jak dotychczas. SODECO udziela także kredytów projektowi Sachalin-2.

Udziałowcy najbardziej kontrowersyjnego projektu gazowego ostatnich lat, Nord Stream 2, również są podzieleni. Niemiecki koncern Wintershall Dea wycofał swoje finansowanie, jednak wciąż pozostaje aktywny w Rosji i będzie wydobywał gaz z Gazpromem z zastrzeżeniem, że nie będzie zwiększał tam skali swojej działalności i zaprzestanie płatności do Rosji. Fińska grupa Fortum zaprzestanie nowych inwestycji w Rosji i będzie ograniczać swoją działalność. Poprzez niemiecką spółkę-córkę Uniper posiada ona udziały w Nord Stream 2, lecz nie wycofuje się z niego. W podobnej sytuacji są austriacki koncern OMV i francuski Engie.

Spółka Nord Stream 2, mająca być operatorem ukończonego gazociągu, ogłosiła niedawno upadłość. Nie oznacza to jednak, że gazociąg przestał istnieć, a import ropy, gazu i węgla z Rosji do Europy zakończył się wraz z dniem inwazji. Poza spółkami zachodnimi w Rosji obecni są inwestorzy, chociażby z Chin czy Indii, którym może być łatwiej przejmować operacje zachodnich przedsiębiorstw, nawet pomimo wojny.